Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bitwa o Irak

(3)
Spirala zbrodni nigdy się nie zatrzyma.
  • 2008-04-22 10:32 | michał

    Re: Bitwa o Irak

    Kwestia napaści na Irak zupełnie inaczej wygląda w mainstreamowych mediach, a zupełnie inaczej filmach, książkach i w prasie niezależnej. Jeśli porównać te dwa przekazy, to nasuwa się wniosek, że żyjemy w świecie nierzeczywistym, kreowanym za pomocą mediów przez finansowych beneficjentów przemysłu zbrojeniowego, naftowego oraz korporacji, pragnących zdobyć nowe rynki zbytu, wszelkimi metodami.

    Skutki napaści na Irak są przerażające, milion ofiar śmiertelnych pośród Irakijczyków, tysiące kalek, bieda, bezrobocie, brak edukacji, masowy exodus za granicę, ponad 4000 zabitych żołnierzy amerykańskich, nieokreślona oficjalnie liczba kalek upośledzonych fizycznie i psychicznie. Jednak równie przerażające, choć na innym poziomie, są przyczyny, pokazywane w takich filmach jak Fahrenheit 9/11 (michaelmoore.com) Celcius 9/11 (www.globalresearch.ca/), czy w nowym filmie Johna Cusack'a WAR INC. (http://www.naomiklein.org/) . Te filmy każą się zastanowić, dokąd zmierza współczesny świat pod przymusowym przywództwem bezwzględnych koncernów, rządzących za pośrednictwem administracji p. Busha?
  • 2008-04-23 22:26 | zwyklak

    Re: Bitwa o Irak

    Nie ma i nie bedzie rychlego zakonczenia tej wojny. Jest Pan doswiadczonym i swiadomym dziennikarzem i nie pozostwia Pan zludzen. I tak trzeba. Nie gardlowac, ale wlasnie tak smutno, przygnebiajaco i refleksyjnie przedstawiac pieklo jakie tworza ludziom dzialania korporacji. Mozna o wojnie bla, bla, bla i do tego w roznych odcieniach. Mozna eufemistycznie o "zlozonosci problemow". Mozna wiele i roznie. Ta wojna jest LI TYLKO wywolana przez przedstawicieli interesow wielkich korporacji. Armia, jak armia. Czy amerykanska, czy rosyjska, czy chinska jest wylacznie "psem na smyczy" w takich wojnach. Smycz zas w rekach bezwzglednych graczy. Nie miejmy zludzen, to nie amerykanskie wojsko jako takie odpowiada za opisane tragedie. Armia sama w sobie jest potrzebna i niezbedna. Przyzwolenie idzie z decyzyjnych gabinetow politykow "na uslugach". Kazda wojna pokazuje jak bezwzgledni gracze wykorzystuja wojskowych sadystow do wlasnych interesow. O ile mozna starac sie przynajmniej zrozumiec przecietnego amerykanina w roku 2006, tak niepojetym jest przyzwolenie czesci Europy Ad 2006. Niepojestym dla tych, ktorzy nie widza, albo nie chca widziec zla korporacji.
  • 2008-04-24 14:10 | real.ramirez

    Po pierwszym w 100% irackim filmie w Polsce wiele można było się spodziewać. Po pierwsze, że będzie straszył nachalną propagandą lewicowego hollywoodu spod znaku Moore'a. Po drugie, że okaże się kolejnym helikopterem w ogniu nakręconym za pieniądze stowarzyszenia miłośników broni planej najlepiej automatycznej. Po trzecie, że będzie łzawy jak Mel Gibson w zderzeniu z japońską machiną wojskową lub Bruce Willis toczył łzy słońca. Zaskakujące, że z tylu różnych dróg i błędów, które można było popełnić Nick Broomfield wyszedł obronną ręką. Ani przesadnie łzawy, ani lewacko propagandowy ani hurrapatriotyczny. Po prostu prawdziwy. Jest i zła Al-Kaida, i źli marines, są dobrzy irakijczycy i dobrzy marines, ale przede wszystkim są dobrzy ludzie, którzy w pewnych okolicznościach dokonują makabrycznych rzeczy. I za ten światłocień 5+.