Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wolność słowa przede wszystkim

(3)
Trybunał Konstytucyjny uznał, że artykuł 52. Kodeksu Etyki Lekarskiej jest niezgodny z kilkoma zapisami Konstytucji, a sądy lekarskie stosują zbyt szeroką wykładnię tego przepisu, zabraniając prawdziwej i uzasadnionej interesem publicznym krytyki lekarzy.
  • 2008-04-27 16:20 | fly

    Re: Wolność słowa przede wszystkim

    Już docenili. Pokazali to tysiące razy. Nie potrafią leczyć a potrafią stosować prawo? To hipokryzja i najwoiększa wpadka TK. Ale przecież sami śedziowie mają korporacyje zapory na zamach i niezawisłości wobec wzsystkiego poza kasą. Potrzebna jest gruntowna przebudowa [prawa a nie prośby TK, żeby lekarze byli bardziej przychylni pacjentom. Ci którzy są będą a korporacje muszą mieć swoje ofiary bo z tego żyją i naogól nieźle. TK kolejny raz dużo mówiąc niczego nie rozwiązał a prawie przyklasnął kolegom. Bo niby dlaczego i adwokaci (prawnicy) ani lekarze nie muszą mić kas fdiskalnych? Polskie prawo korporacyjne ma się dobrze. Bo ma wspaniałą ochronę. A to że to prawie feudalizm i staliniam to nikogo to nie obchodzi. Byle do wyborłw.
  • 2008-04-27 23:53 | Zappa

    Re: Wolność słowa przede wszystkim

    Wolność słowa to idea swobodnego głoszenia poglądów oraz idei i nijak się ma wzajemnego poszanowania w środowisku, czy to lekarzy, dziennikarzy a nawet księży.
    Tam gdzie dobro pacjenta jest dobrem naczelnym, powinna obowiązywać zasada lojalności koleżeńskiej. A to sprowadza się do poinformowania o błędach w pierwszym rzędzie swojego kolegi (co znajduje się w art. 52). Pominięcie tego etapu wyzwoli falę roszczeń pacjentów oraz wszelakich pretensji, a gdy to się stanie, na samo dno upadnie etyka oraz etykieta zawodu lekarza oraz sam zawód (chyba to zamiarem całej tej zabawy).
    Wtedy już nie znajdzie się żadnego mocnego, który to posprząta, a pacjenci zostaną dosłownie z kwitkiem, ustawowym. Rozpęta to także podejrzliwość w środowisku medycznym, a w dobie komercjalizacji (także opieki zdrowotnej), niszenie konkurencji. Summa summarum, dno. Jak zwykle dobrymi chęciami piekło wybrukowane.

    A swoją drogą sędziowie, ze zwoim brakiem "zakładania a priori" wykazali się iście talmudycznym rozumem...(co należy rozumieć pejoratywnie, gdyby ktoś miał wątpliwości).

    Konkluzja o kredycie zaufania, to już zupełne nieporozumienie. Kredyty trzeba spłacać i to z odsetkami. Dziennikarze, poddani presji nieszczęśni sędziowie przenoszą mechanicznie idee wolności słowa w sferę zaufania publicznego oraz prawie intymnego zaufania pacjent/lekarz. Jak sami czcigodni żurnaliści się orientują, bo z tego żyją, wolność słowa głównie skutkuje swobodą do prawnego umocowania głupot. Żenada.

    Gazety wreszcie będą mogły pisać, że lekarz ugryzł psa.
  • 2008-04-30 00:59 | Zappa

    Z całym szacunkiem. Jesteś mało zorientowany i mieszasz ze sobą różne pojęcia.
    Usługi medyczne w większości krajów UE nie są obłożone VAT. Gabinety lekarskie, w których lekarz jest sam sobie pracodawcą, z mocy prawa mają taki sam status jak np. warsztat szewski.

    [cytat]Nie potrafią leczyć a potrafią stosować prawo?[/cytat]
    To czy lekarze potrafią leczyć nijak się ma do stosowania prawa (jak rozumiem fiskalnego, a może innego? - wypadało by lepiej formułować swoje myśli).
    Przychylność lekarzy wobec pacjentów? Ma to wg. Ciebie polegać na nieskrępowanym krytykowaniu leczenia stosowanego przez innego lekarza? (o tym jest artykuł)
    Korporacje nie żyją z żadnych ofiar lecz ze składek swoich członków (to rodzaj związku zawodowego), ofiarą są w niedzielę.

    Tytułem uporządkowania bałaganu. Feudalizm, to zależności typu lenna. Lekarz to wolny zawód, niezależny od lenna. Stalinizm to dyktatura proletariatu. Znane z historii są kremlowskie procesy lekarzy.
    Związki korporacyjne, to rodzaj przynależności cechowej.

    Proszę trochę poczytać, a nie karmić swojej nienawiści