Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Akcja habilitacja

(18)
Tego jeszcze w Polsce nie było. Nauka trafiła na pierwsze strony gazet, a zapowiedź likwidacji habilitacji wywołuje dziś niemal podobne emocje jak niedawno lustracja. Wszystko za sprawą rządowego projektu reform, na który każdy patrzy po swojemu.
  • 2008-04-29 03:48 | Katarzyna

    Re: Kochajmy profesorów i doktorów habilitowanych

    Gdybym ja była premierem III RP, to każdemu profesorowi wyższej uczelni bym nadawała tytuł szlachecki. Uczelnie obok mediów publicznych to dwa filary nowoczesnego państwa.
    W czasach PRL-u był większy szacunek dla ludzi wykształconych. W czasach III RP niebezpiecznie obniżono poziom szkół publicznych. To jest igranie z ogniem. Trzeba walczyć o wysoki poziom średniej szkoły publicznej , a wiele problemów z rozwijaniem szkolnictwa wyższego będzie się samo rozwiązywało. Platorma ma dość lekceważący stosunek do ludzi nauki.
  • 2008-04-29 13:41 | pracownik uniwersytetu

    Re: Kochajmy profesorów i doktorów habilitowanych

    Prosze Panstwa. Habiliatcji juz nie ma. Wczesniej oceniano habilitacje w CKK
    niezaleznej od uniwersytetow komisji . Dzisiaj mamy juz jawnych recenzentow
    a o przyjeciu habilitacji decyduje Rada Wydzialu.
    Nie znam ani jednego przypadku aby Rada Wydzialu kiedykolwiek
    odrzucila doktorat lub habilitacje. Uczelnie to skanseny a wiekszosc
    naukowcow zapomniala co to nauka. Nie chca nawet uczyc dobrze mlodziezy.
    Chca wiecej godzin i wiecej pieniedzy i zadnych zmian.
  • 2008-04-29 13:50 | ewka

    Re: Kochajmy profesorów i doktorów habilitowanych

    A to ci dopiero odkrycie : każdy reformator napotyka zaniechania poprzedników. Oczywiście jest to usprawiedliwienie, ale tylko dla PO, dla innych już nie. A ja myślę, ze za habilitację warto umierać, skoro człowiek przed 30 -stką broni doktorat, to co z niego za naukowiec?, jakim jego dorobkiem jest ta praca doktorska?, ile lat "siedzi" w tym czym się zajmuje? doktorat w kilka lat po studiach, bez prac i publikacji naukowych, no bez przesady! A Kudrycka to nie chce przypadkiem przeforsować możliwości robienia magisterium u siebie na WSAPie w Białym?stoku. Im mniej habilitowanych tym lepiej????!!!!! bez jaj
  • 2008-04-29 16:50 | jerry

    Re: Kochajmy profesorów i doktorów habilitowanych...

    Coz - podejrzewam, ze jednak silne i polaczone lobby uczelnianego "betonu" oraz PAN-owskiego "betonu" do zadnych wiekszych reform w polskim systemie dzialania nauki i szkolnictwa wyzszego NIE dopusci i nadal beda wychwalac pod niebiosa wartosc "prawdziwych" (tzn. habilitowanych...) naukowcow oraz
    ewenementu na skale swiatowa jaki stanowia, tzw.
    "profesury belwederskie". Ci ludzie beda bronic
    swego nawet jezeli poziom naukowy w
    Polsce spadnie do poziomu
    afrykanskiego!
  • 2008-04-29 17:31 | Andrzej Altenberger

    Re: Kochajmy profesorów i doktorów habilitowanych

    Reformy administracyjne systemu nadawania stopni i tytulow naukowych same w sobie nie poprawia jakosci badan naukowych ani tez nie podniosa poziomu dydaktyki na szczeblu wyzszym. Juz obecnie mamy zbyt wielu samodzielnych pracownikow naukowych cierpiacych na niemoc tworcza. Powiekszanie ich ilosci droga uproszczenia drogi awansu naukowego nie jest metoda rozwiazania tych problemow. To na co nalezaloby zwrocic uwage to kwestia wiekszych srodkow na badania i szkolnictwo wyzsze oraz zwiekszona selekcja kandydatow na studia wyzsze oraz doktoranckie pod wzgledem posiadanych uzdolnien, IQ oraz cech charakterologicznych. Istniej obecnie testy, ktore potrafa okreslic uzdolnienia i inteligencje kandydatow. Powinnismy z nich korzystac do tego aby wylonic intelektualna czolowke narodu. Praca naukowa jest praca tworcza. Jej rezultaty zaleza od wkladow niejednokrotnie duzych zespolow. Wchodza do nich dawcy tematu- samodzielni pracownicy nauki, badacze pomocniczy, technicy i laboranci. Wszyscy onie maja pewien udzial jesli projekt sie powiedzie. Odpowiedzialnosc za kleske ponosi jednak wylacznie kierownik badan. Dlatego tez za zly stan nauki polskiej ponosza wylaczna odpowiedzialnosc ci, ktorzy kontroluja jej stan, sposob finansowania i rekrutacje kadr czyli polska profesura.
  • 2008-04-29 17:36 | Tomasz

    No wlasnie "bez jaj". Budujmy sobie swoj skansenik, dodajmy jeszcze "mlodszego doktora habilitowanego", "starszego doktora habilitowanego", itd. Swiat sie tym nie przejmie :) Nauke beda robic 30-latkowie ze swoimi DOKTORANTAMI! Ewka, jesli chcesz dobra rade - wyjedz z tego bagienka na rok. Wyjedz na dobry uniwersytet i otworz oczy. Mam to doswiadczenie za soba.
  • 2008-04-29 20:10 | Engelbert

    [cytat]
    Nie znam ani jednego przypadku aby Rada Wydzialu kiedykolwiek
    odrzucila doktorat lub habilitacje. U
    [/cytat]

    Sa takie. Ale rzadko, bo jest inny filtr. Najczesciej po prostu nie dochodzi do odrzucenia habilitacji, bo nie dochodzi do wszczecia przewodu habilitacyjnego, bo komisja d/s przewodu uznaje ze dorobek kandydata jest za maly.

    Z innej beczki. To o czym Pan pisze, zostalo zniesione w 2005 przy reformie habiliacji. Po tej reformie CK zamiast powolywac sad kapturowy w postaci tajnego superrecenzenta (ktory mogl wszystko uwalic bez ujawniania tozsamosci) powoluje swoich recenzentow w przewodze habilitacyjnym. Nie bylo jeszcze przypadku zeby ktos dostal hab.przy negatywnych recenzjach napisanych przez delegatow CK.

    Dalej: skoro zrobiono (dobra!) reforme habiltacji w 2005, to teraz poczekajmy chwile zeby ocenic jej efekty, a nie znow zmieniajmy cos czego jeszcze tak naprawde nie sprawdzono.
  • 2008-05-01 11:34 | gustaw

    Re: Kochajmy profesorów i doktorów habilitowanych

    Szkoda, że do udziału w dyskusji w Polityce nie zaproszono prezesa Polskiej Akademii Umiejętności prof. Andrzeja Białasa. A ponieważ tego nie zrobiono, polecam książkę "Kondycja nauki polskiej", wydaną w tym roku przez PAU.
  • 2008-05-01 21:35 | Lucjan

    Każdy nowy minister grzebie w przepisach szkolnictwa (wszystkich szczebli). Wyniki są takie, że od czasu likwidacji
    szkoły 7-klasowej, nieustannie obniża się poziom nauczania Polaków. To dotyczy także szkolnictwa wyższego.
    Nie zmieniać !!! Zlikwidować gimnazjum. Wrócić do 4-letniego
    liceum i uczyć teorii Darwina. Ponownie powołać szkoły zawodowe i technika.
  • 2008-05-02 10:14 | prog8

    nic dodać nic ująć!
    Ponadto znam przypadki kiedy rada wydziału na jednej uczelni odmawiała nadania stopnia doktora (m.in. ze względu na plagiat) a rada wydziału na innej uczelni (duże, publicznej, a jakże!) takiemu delikwentowi stopień nadawała!!!
  • 2008-05-06 08:49 | Wacek

    Feudalizm w nauce

    Habilitacji w swej obecnej postaci jest fundamentem feudalnego ustroju nauki. Ustrój ten jest silnie broniony przez tych którzy czerpią z niego korzyści, a że mają oni silne wpływy więc ma się dobrze i jak sądzę nic mu nie zagraża.
    Habilitacja oczywiście zostanie, może pod inną nazwą, tak by usatysfakcjonować reformatorów.
  • 2008-05-06 20:46 | Doktorantka (za granica na szczescie)

    No pewnie, doktoraty powinno sie robic grubo po 50-tce, co? Ja jak widze 40- czy 50-letnich magistrow to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Na najlepszych swiatowych uczelniach doktoraty robi sie majac najwyzej 30-33 lata. Doktorat nie jest ukoronowaniem kariery naukowej - jest jej poczatkiem.
  • 2008-05-08 13:07 | Jarek

    Szkoda natomiast, że w tej dyskusji mógł brylować prezes Polskiej Akademii Nauk, prof Kleiber. Prezes PAN w roli reformatora nauki polskiej to okreslając sytuację jezykiem ludzi teatru "fatalny błąd obsadowy". Prezes PAN wypowiadał się pozytywnie o zaletach systemu premiującego przejrzystość i konkurencję a w tym samym czasie podejmował istotne decyzje personalne absolutnie pozakonkursowo, absolutnie układowo i absolutnie tajnie. Wszyscy jesteśmy hipopkrytami, politycy i profesorowie PAN jednak idą w tej hipokryzji tak daleko, że dalej już się chyba nie da '/".
  • 2008-05-10 18:23 | denerw

    no, to pozazdrościć. Ja zna takie przypadki, i to całkiem sporo... Habilitacje się odrzuca.
  • 2008-05-16 11:40 | arek

    oczywiscie ze sie zgadzam. lobby a raczej mafia profesorska to w wiekszosci ludzie ktrorzy zapomnieli co to nauka. jesli nawet cos tam gdzies publikuja to sa to prace tzw bezpieczne przyczynkowe powielajace stare schematy nic nie wnoszace. Nasi profesorowie nie lubia tez (ciekawe czemu) wytepowac na zagranicznych konferencjach ale na krajowych graja role tuzow w swoich dziedzinach..jedna wielka degrengolada i polskie piekielko. gdy wrocilem z kanady z postdoca moj szef kulturalnie zabronil mi wszelkiej samodzielnosci wiec zajolem sie biznesem i mam go w...
  • 2008-05-19 12:13 | kumpela

    arku winienes sie zajac wiec tylko biznesem i nie zajmowac miejsca na uczelni
  • 2011-05-12 22:31 | Jan bez Ziemi

    Re:Akcja habilitacja

    Coz... minelo kilka lat od poczatku tej dyskusji (mamy obecnie rok 2011) i "habilitacja" wciaz istnieje i praktycznie nic sie nie zmienilo w przestarzalym, mocno sfeudalizowanym systemie, w jakim
    dziala nauka w polsce!
  • 2013-05-23 22:57 | pawel.posadzki

    A miało być tak pięknie..

    Wkrótce zamieszczę on-line punkt po punkcie miażdżącą krytykę recenzji, braku wiedzy i kompetencji.. Planuję też napisać list otwarty do Minister Nauki. Więcej na swoim blogu:http://synergym.blogspot.com/2013/05/a-miao-byc-tak-pieknie.html