Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Święty spokój

(11)
Skąd ten nagły wysyp antyreligijnych bestsellerów: Dawkins, Hitchens i inni? Wojujący ateiści piszą tak, jakby sami nie wierzyli, że Bóg umarł.
  • 2008-05-05 16:04 | Jezier

    Re: Święty spokój

    Wydaje mi się, że książki antyreligijne, o których pisze Autor są przeznaczone na rynek amerykański, gdzie maja być bronią przeciw tak popularnemu tam irracjonalizmowi. W Europie laicyzm broni się sam.
  • 2008-05-05 22:13 | Jerzy

    Re: Święty spokój

    Wypedzajac czerwonego bolszewika wraz z jego terorem i cenzura otworzylismy szeroko drzwi glupocie: tarotowi, jasmowidzom, egzorcystom i niestety zoltemu faszyzmowi, chocby naprzyklad w wydaniu rydzykowskim. Dobry, milosierny i zbolaly kosciol, jaki pamietamy z czasow bolszewickich, przerodzil sie w butneho i bezwzglednego bojownika o wladze i majatek. Na zmianach spolecznych z konca lat osiemdziesiatych najwiecej stracil zwyczajmy wierzacy czlowiek a najwiecej zyskal - a jakze - kosciol. Z kosciolow znika milosc Jezusa, Bog-Dobry Ojciec juz raczej nie wychodzi wogole na miasto, za to na ambonie ciagle wiecej polityki i cynizmu, ciagle wiecej manipulacji z umyslami "maluczkich". Wiadomo, dlaczego ? Wiadomo. Zeby zyskac jeszcze wiekszy majatek, trzeba zdobyc sile polityczna, bo inaczej juz sie tego nie da zrobic, a do tego trzeby zawladnac motlochem. Jestem przekonany, ze Boga i Serca Jezusowego nikt sie nie boi. Ale bac sie trzeba tej czerwono-zoltej nenazartej bestii, ktora z imieniem Trojcy Swietej na ustach lakomo siega po wladzy i mamonie, nie wahajac sie w tym celu rozbudzac wsrod oglupialych wiernych tych najprymitywniejczych emocji . Zal mi tych idealistow, ktorzy nie sa zdolni odroznic Boga od kosciola, co wiecej, ktorzy kosciol utozsamiaja z Bogiem. Ale na to chyba nie ma rady.
  • 2008-05-06 14:11 | anarsynd

    Re: Święty spokój

    Z drugiej strony, czasami publikacje na temat laickiego humanizmu sprzedaje sie w okladce ateizmu - bo to slowo lepiej trafia do "klienta".
  • 2008-05-07 13:34 | pis-pis

    Re: Święty spokój

    pierdu-pierdu
  • 2008-05-10 01:21 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Zbliżanie wiary do rozumu.

    To proces,który trwa nieustannie.Wynika on z pogłębiającej się świadomości,że nauki teologiczne nie nadążają za przyrodniczymi.Orientowanie się na światopogląd sprowadza się jednak tylko do wiary.Bóg jest,albo go nie ma.To pozwala zbliżyć do siebie kreacjonistów i ewolucjonistów tak,że te dwie hipotezy nie muszą się wykluczać.Tym bardziej,że kreacjoniści pod pojęciem Boga mogą go rozumieć jako osobowego lub filozoficznego.Po drodze mamy do czynienia z różnymi herezjami.Od tych herezji też nie są wolni i ludzie wiary,że Boga nie ma.To można stwierdzić w pozycjach literaturowych wojujących ateistów.
  • 2008-05-10 08:21 | micked

    A może to nie jest tak, że nauki teologiczne nie nadążają za przyrodniczymi, lecz nauki przyrodnicze nie są w stanie odpowiedzieć na pytania, przed którymi staje codziennie człowiek. I mimo trwającej od kilku wieków naukowej rewolucji zawsze pozostaje coś nieznanego i nieuchwytnego, tak jak "ciemna materia" stanowiąca ponad 90% masy wszechświata. I można być wielkim uczonym, ktoremu w jego osiągnięciach nie przeszkadza wcale wiara, a można być też zwykym człowiekiem, który pokonuje życiowe trudności własnie dzięki tej wierze.
  • 2008-05-12 01:16 | Mieczysław S.Kazimierzak/Mieczsilver/

    Mam w pamięci spotkanie z księdzem Michałem profesorem Hellerem,który wierząc w Prawdę Absolutną ma przekonanie,że jej poznanie może być za sprawą rozwijajacych się nauk przyrodniczych.Ewolucyjnie możemy już zacząć odpowiedać na pytanie jak ten proces przebiega.Świadomościowo jest zupełnie na początku drogi aby odpowiedzieć dla czego?Z tego też tytułu kreacjonizm i ewolucjonizm nie muszą się wykluczać,a światopoglądowość jest tylko kwestią wiary.
  • 2008-05-20 11:45 | observer

    Re: Święty spokój

    Kazda akcja powoduje re-akcje. Agresywna polityka Kosciola Katolickiego w sprawy panstwowe, proby wprowadzenia prawa zgodnego z obecna dokytryna Kosciola budzi oczywisty sprzeciw. Oswiecenie ludzi, oslabienie kosciola jest odpowiedzia na agresywna polityke Kosciola Katolickiego. Jest to walka o demokracje.
  • 2008-05-20 11:56 | observer

    moge zgadnac co teolog Ci odpowie na pytanie: Co to jest ciemna materia?, Wszechswiat jest wypelniony "miloscia Boza". Jezeli ta odpowiedz Ci wystarcza, to dobrze. Ja poczekam na wyjasnienia nauki.
  • 2008-05-21 11:08 | marcholt

    Re: Święty spokój

    Czy wg. autora są wogóle jacyś "niewojujący" ateiści? Czyżby byli to tacy, którzy wogóle nie zabierają głosu?
    Bo obecnie sytuacja wyglada tak - w zalewie literatury w większym/mniejszym stopniu religijnej (zerknijcie na hity empiku z zeszłego roku) pojawiły się ostatnio w Polsce 3 ateistyczne ksiąki (Dawkins, Hitchens, Ofray) - i nagle okazuje się że ateiści wojują!
    To ateiści chcą wywołać wojnę religijną.

    Szkoda, że w tekstach analizujących nowy ateizm, zawsze zestawiajacych fanatyzm religijny i rzekomy ateistyczny, brak tak naprawde refleksji nad argumentami wyprowadzanymi przeciw religii. Nie jest ważne to co ateiści mają do powiedzenia, to że ich argumentacja jest logiczna, prosta i prowadząca w prosty sposób do oczywistych wnisków. Zauważa się tylko to, że maja inne zdanie -od miłościwie panujacej nam większości i mają czelność to odrębne zdanie zaznaczyć.
    ps. Nazwanie ksiażki Dawkinsa pamfletem to chyba jakaś pomyłka?
  • 2008-05-29 07:45 | Humanista

    Re: Święty spokój

    Pan Szostkiewicz powinien pisać raczej do "Naszego Dziennika", a nie do "Polityki" !!!!