Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prawo na lewo

(11)
Z rynkiem praw jazdy jest jak z polskim futbolem. Wszyscy wiedzą, że od lat jest skorumpowany. I co? I nic.
  • 2008-05-13 15:01 | j

    Re: Prawo na lewo

    Czy ktos sprawdza zdawalnosc w innych krajach? Jaki procent kursantow oblewa? Ile razy podchodza do egzaminu? Nie wydaje mi sie aby Polacy jezdzili gorzej od innych nacji, przypuszczam, ze to panowie egzaminatorzy oblewaja jak im sie podoba i za drobne bledy, nieuniknione w przypadku mlodego niedoswiadczonego kierowcy. Ogladalem kilka razy egzaminy, widzialem bute i arogancje egzaminatorow, taki kursant ma dusze na ramieniu, a spotyka sie z dziadkiem lesnym, ktory egzaminowal za Bieruta, a z wygladu i zachowania przypomina oficera UB.
  • 2008-05-13 20:42 | MarBlo

    A ja zdawałem prawko w tamtym roku (w lipcu B, w listopadzie C) i nikt nie proponował mi "pomocy" sam też jej nie szukałem. Wszystko ładnie zdałem sam za pierwszym razem i jestem dumny ;) co nie zmienia faktu że kupowanie istnieje, obiło mi sie o uszy o paru osobach które najprawdopodobniej kupiły, bo z tego jak jeździły na praktykach to... :| w każdym razie często gęsto kursanci boją sie egzaminatorów którzy oblewają za pierdoły (przykład podany w tekście "światła stop") chore rzeczy... w jednym samochodzie są 2 w innym 3, dlatego niektórzy czasem wola zapłacić i mieć pewność. Niestety nie wyplenisz tego, zresztą sam zauważyłem że to środowisko instruktorów, egzaminatorów jest jak jedna wielka rodzina, bardzo hermetycznie zamknięta.
  • 2008-05-13 22:05 | misiu

    Pan Jakub Stachowiak jest mało wiarygodny i nie pisze prawdy bo jej nie zna!!! "Prawo na lewo"
  • 2008-05-13 22:53 | tom

    Re: Prawo na lewo

    W kanadzie, prawo jazdy zdaje sie duzo latwiej. Generalnie nacisk podczas egzaminu kladziony jest na ogolne zachowanie kierowcy na drodze, w niebezpiecznych sytuacjach, a nie na to jak parkuje. Parkowanie jest sprawdzone, ale tylko bardzo ogolnie, i za samo zle parkowanie sie nie obleje. Takze nikt nie sprawdza czy umiesz dolewac plyn czy sprawdzac olej. To jest robota dla mechanika a nie dla kierowcy. Jak zatrzesz slinik to twoj problem.

    Co ciekawe, wydaje mi sie ze takze odsetek wypadkow smiertelnych jest nizszy w Kanadzie niz w polsce, ale moze miec to zwiazek z lepsza infrastruktura i natezeniem ruchu.

    Pozatym chcial bym dodac, ze moze faktycznie w Polsce kierowcy sa dobrzy, ale co z tego jesli w polsce jezdzi sie duzo badziej niebezpiecznie. Bylem w odwiedzinach po paru latach, i kiedy kolega mnie wiozl to wlosy deba mi stawaly. A dla Polakow podobno to normalne.

    Nie wiem czy przesadne zaostrzanie testow faktycznie cos pomoze oprocz zwiekszenia lapowkarstwa. Pozatym, egzaminy powinny byc nagrywane, i egzaminowani powinni miec prawo do weryfikacji decyzji egzaminatora. Latwiejsze egzamny nic nie zmienia jesli egzaminator zdecyduje sie kogos oblac bo moze tak zadecydowac.
  • 2008-05-13 23:38 | marengo

    Re: Prawo na lewo?

    "Uczeń ma za sobą 30 godzin wykładów i tyle samo praktyki za kółkiem. Nierzadko więcej, jeśli to kolejna próba zdania egzaminu."
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    W karajch takich jak USA, czy Kanada NIE ma zadnych obowiazkowych wykladow, NIE ma czegos takiego jak "plac manewrowy" - wystarczy zdac pisamny test z podstawowych przepisow ruchu drogowego oraz (niezbyt trudny...) test praktyczny (jazda
    w ruchu miejskim).
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Młody chłopak w bluzie z kapturem podnosi pokrywę silnika egzaminacyjnej Toyoty. Trzyma fason, ale ręka lekko mu drży, kiedy pokazuje zbiorniczek płynu do spryskiwacza i bagnet pomiarowy oleju silnikowego. Potem światła, przednie, tylne, kierunkowskazy. Włącza, sprawdza, czy świecą. Pada pytanie o światła stopu, ile ich jest. Dwa, mówi chłopak. Egzaminator siada za kierownicą i naciska hamulec. Chłopak blednie. Toyota ma trzy światła stopu. – Niech się pan zapisze na kolejny termin i trochę jeszcze pouczy – mówi pocieszająco egzaminator.
    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Przecie to brzmi prawie jak kiepskiej jakosci dowcip!!!
  • 2008-05-13 23:54 | slivo

    Mogę powiedzieć ja wygląda egzamin na Florydzie. Przepisy są łatwe do nauczenia. Jak nie uda się zdać za pierwszym razem przepisów, możesz podejść jeszcze raz tego samego dnia lecz wymaga to dodatkowej opłaty $5. Gdy zdasz egzamin teoretyczny możliwe są dwie opcje:
    1) Zdajesz tego samego dnia egzamin praktyczny.
    2) Prosisz o wydanie "Learning" prawa jazdy ($25). To prawo jazdy pozwala Ci prowadzić samochód, lecz tylko w dzień i z pasażerem który ma normalne prawo jazdy. To prawo jazdy umożliwia Ci naukę jazdy. Jeśli chcesz możesz zapisać się na kurs jazdy ale to nie jest obowiązkowe.
    Jak nauczysz się jeździć zdajesz egzamin praktyczny. Manewry na placu prościutkie. Musisz umieć tylko parkować przodem i u-turn (zawrócenie na drodze) . Na ulicy prosty również. Na egzamin przyjeżdżasz własnym samochodem. I najważniejsze, jak nie zdasz egzaminu praktycznego to nic nie płacisz, ponieważ na Florydzie nie płaci się za egzamin ale za wydanie prawa jazdy ($25).

    Ostatnio zdawałem na motor. Ponieważ miałem już florydzkie prawko na samochód, to musiałem zdać tylko z przepisów na motor. (1 dzień nauki wystarczy w zupełności). Jak zdałem teorie to dostałem tymczasowe prawo jazdy na motor ważne 90 dni. To prawko pozwalało mi jeździć ale nie mogłem brać pasażera (za tymczasowe prawko na motor nie ma opłaty). Jak poćwiczyłem manewry to zdałem egzamin praktyczny. Nie ma tak jak w Polsce (ósemki i wyciąganie rąk przed skrętem). Musisz wykazać się umiejętnością szybkiego hamowania omijania przeszkody na drodze, zrobienia ciasnego nawrotu, skrętu oraz zatrzymania w określonym miejscu. Po zdaniu musisz zapłacić za wydanie nowego prawka $15. Oczywiście na egzamin przyjeżdżasz własnym motorem.

    Slivo
  • 2008-05-14 18:35 | xxx

    bo to jest dowcip stworzony przez dziennikarzy, sezon ogórkowy się zbliża więc trzeba poruszyć temat egzaminów, zawsze był chwytliwy a poczytność większa. Każdy ma prawo odwołać się od negatywnego wyniku jak się z nim nie zgadza a rozpatruje skargę niezależyny Urząd Marszałkowski ale o tym już nikt nie napisze bo po co. Żenada dziennikarzy Polityki.
  • 2008-05-14 22:48 | Lucjan

    Jeżdżę już 58 lat. Przejechałem ok. 2 miln. kilometrów, bez
    żadnego wypadku. Mój kurs pierwszy trwał 9 miesięcy. Pierwszą kategorię prawa jazdy (uprawniające do kierowania wszelkimi pojazdami) już miałem w 1960 r. Teraz jest źle, niebezpiecznie na drogach bo: jest bardzo niski poziom uczenia kandydatów na kierowców, także jest niski poziom wiedzy o bezpieczeństwie ruchu na drogach i kultury wśród policjantów ruchu drogowego. W tej dziedzinie jest tak jak w całej Polsce - miernota i cwaniactwo.
  • 2008-05-18 22:27 | :Lucjan De

    Re: Prawo na lewo

    Nie porównujcie Polski do USA. Tam od 300 lat nie było wojny i jest stara kultura. Polska (z powodu ciągłych wojen)jest krajem o niestabilej kulturze i zwyczajach, obyczajach. Raz rządzi Moskwa, to znowu Berlin, a teraz Bruksela. A do tego dużo polaków - chociaz M. Rej powiedział, że Polacy nie gęsi i swój język mają - zachowuje sie jak gęsi. Teraz ogłupieli
    i gęgają po angielsku, a po polsku mówią niepoprawnie. W Polsce każda ekipa rządząca grzebie w w ustawach, m.in. w
    kodeksie drogowym. Od 1974 r ciągle psuli i psują programy szkolenia kandydatów na kierowców i egzaminy. Dawniej instruktorem nauki jazdy mógł być człowiek posiadający średnie wykształcenie i przejechane przynajmniej 250 tys. kilometrów. A od ponad 20 lat, instruktorami zostawali i zostają ludzie 22 letni, bez żadnego doświadczenia. Dlatego widzimy jak w pojeździe Nauka Jazdy, kierunkowskaz włącza się
    dodiero będąc na skrzyżowaniu, a pozostałym użytkownikom drogi
    włosy na głowie stają dęba. Przecież co dziennie widzicie jak pojazdy Nauka Jazdy jadą lewym pasem ruchu, zamiast prawym, tuż przy prawym krawężniku. Dlatego nie trzeba się dziwić, że strach jest jechać gdziekolwiek, bo połowa ludzi za kierownicą to pijani, bez prawa jazdy, piraci i wyścigowcy.
    Do wiadomości osób dowcipnych i uważających się za mistrzów kierowców, podaję;
    Mój pierwszy kurs w 1954 r. na prawo jazdy trwał 9 miesięcy. Przejechałem ok. 2 milionów kilometrów bez żadnego wypadku i na trzeźwo.
  • 2008-05-22 17:01 | bu

    Przykro mi, ale tekst jest bardzo prawdziwy...sama zdalam niedawno egzamin na prawo jazdy i bylo to jedno z najbardziej traumatycznych wydarzen w moim zyciu - egzaminatorzy jak przysłowiowe święte krowy, szkoły które wymuszają wykupywanie dodatkowych godzin, humorzaści instruktorzy, którzy zachowują się po prostu chamsko. Ciesze sie, ze wreszcie pisze sie na ten temat i powinno się pisac jeszcze więcej - może to wreszcie przyniesie jakiś skutek.
  • 2009-01-23 22:47 | Tedi

    Re: Prawo na lewo

    Bzdura....!