Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozstanie

(4)
2005-08-17 01:00 | Polityka.pl
  • 2005-08-16 10:49 | zyksss

    Dobra, dobra.Mnie interesuje, czy autor dalej uważ

    a,że ;"- bombardowanie Miloszewicza było zbrodnią?"- Putin ma święte prawo do robienia po swojemu porządku " w Czeczenii?"Miałbym jeszcze parę innych pytań, ale i na te dwa odpowiedzi się raczej nie doczekam.
  • 2005-08-17 00:21 | ELF

    Mąż stanu potrzebny od zaraz.

    Klarownie przedstawiona geneza terroryzmu islamskiego. Przekonuje mnie. Racje zwolenników bezwzględnej walki ze wszelkiego typu ekstremizmem i polityków asekuracyjnych są równo rozdzielone. Gdyby nie zdania; %u201EA dzisiejszy terroryzm jest uduchowiony religijnie, ma charakter skrajnie prawicowy i tłumaczy się potrzebą walki o zbawienie świata w imię islamu%u201D i %u201EGdyby nie terroryzm pakistański, którego historia liczy tyle lat co historia tego państwa, to znaczy 57 lat, nie byłoby terroru talibów%u201D, nie wiadomo byłoby którą opcję preferuje autor. "Nie wydaje mi się by świat chrześcijański mógł skutecznie rozprawić się islamskim terroryzmem. Islam jest w epoce naszych wojen krzyżowych i czeka na reformację. Zasadnicza różnica to diametralnie inny świat zewnętrzny. %u015Awiat zewnętrzny posiada już broń atomową. Nawiasem mówiąc 57 lat pokoju w naszej przestrzeni chrześcijańskiej przepowiadał ksiądz Klimuszko. Czy będziemy żyć w strachu przed atakami terrorystycznymi zależy w dużej mierze od naszych polityków, którzy mogą nas permanentnie straszyć byśmy żyli w lęku, lub realnie oceniać zagrożenie atakami terrorystycznymi i zachęcać do normalnego życia, sami jednocześnie kształtując normalność. To wojnie towarzyszy strach i lęk. "Między wierszami artykułu można wyczytać, że gdyby nie potrzeba saudyjskiej ropy naftowej to i Musharraf wykazywałby więcej chęci w ujarzmieniu fundamentalistów islamskich. Ach, ta ropa krwią pachnąca... "Jednakże na dłuższą metę nie utrzyma się pokojowe koegzystowanie nędzarzy i ośrodka badań jądrowych... " ""
  • 2005-08-17 01:00 | ELF

    Szkoda...

    Szkoda, że nie będzie Pan już pisał o czereśni. Ale życie to spotkania, poznawanie i rozstania. Ja też miałam swoją rozłozystą czereśnie o owocach żółtych z różowym rumieńcem, a w latach bardzo słonecznych - z czerwonym, ale przede wszystkim bardzo soczystych. I, tak samo jak Pańska, moja miała mnóstwo skrzydlatych stołowników. I też się z nią musiałam rozstać. Nie odwiedzam jej, bo mogło by mi serce krwawić - z żalu na wieść, że ona dalej owocuje, bo nowy opiekun troskliwie jej gałęzie przycina, - lub z rozpaczy na wieść, że pozwolił jej zdziczeć. "...a Pan będzie swoją odwiedzał? ""