Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Inwestycja w Pana Boga

(4)
2005-08-12 17:00 | Polityka.pl
  • 2005-08-12 17:00 | radico

    Protest

    Chciałbym zwrócić autorce artykułu uwagę, że zamiast wypisywać rzeczy, które nie mają odzwierceidlenia w rzeczywistości, powinna wybrać sie chociaż raz na Pieszą Pielgrzymkę.I może wtedy miałaby dokładne i potwierdzone fakty.Zobaczyłaby czy faktycznie Pielgrzymka to ludzie którzy nie myją się tygodniami, i zapytałaby czy ludzie którzy tylko z własnej nieprzymuszonej woli częstują Pielgrzymów czym mają i na co ich stać, oszczędzają cały rok żeby ugościć Pielgrzymów.Pani pogląd jest czysto materialny, bo nie bierze Pani pod uwagę tego że podczas swojej wędrówki Pielgrzymi bez ustanku modlą sie i ofiarują swoje cierpienia i zmęczenie za dobrodziejów Pielgrzymek.Nieprawdą jest również to że powszechną dolegliwośćia Pielgrzymów jest odbicie stóp, które rzekomo goi się przez długie miesiące.Ja osobiście byłem 7 razy na Pielgrzymce (jednej z dłuższych w naszym kraju 580km) i mogę potwierdzić że ani razu nie słyszałem o takim przypadku.Radzę aby pisząc swoje artykuły sięgała Pani do rzetelnych %u017Aródeł i osób które przynajmniej kilka razy były na Pielgrzymce, bo tylko one mogą coś powiedzieć o atmosferze przeżyciach duchowych i o tym co ich pcha na trasę Pielgrzymki.Natomiast osoby, które czysto z przypadku lub ciekawości wybrały się na szlak nie są dobrym przykładem.Bo wiadomym jest że nie ma osoby która po przejściu 40km dziennie nie odczuwałaby bólu nóg.Ale dla ludzi którzy widzą jakiś cel w Pielgrzymowaniu to jest najmniej ważne.Liczą się intencje, poświęcenie i to "coś" co jest duchem Pielgrzymowania
  • 2005-08-13 02:21 | joanna

    chcemy świeckiego normalnego państwa!!!!

    proszę Państwa, "nie wszyscy młodzi Polacy są tacy!!!! a wręcz przeciwnie, większość z nas ma gdzieś księży, kościół, który powinien płacić podatki i rozliczyć się z księży pedofilii i koncepcję państwa katolickiego. mam dość zakłamania i utożsamiania młodego pokolenia Polaków z jakimś wymyślonym w mediach hasłem JPII. to wszystko bzdura (co nie oznacza, że nie szanowaliśmy JPII). my byśmy chcieli mieć świeckie i uczciwe państwo, poważające mniejszości narodowe i inne religie. niestety kościół katolicki (patrz historia księdza Jankowskiego) pokazuje, że na tym polu nie ma wielu osiągnięć. my nie chcemy żyć w państwie religinym!!! bardzo proszę o artykuł na ten temat, zamiast powtarzających się we wszystkich mediach dyrdymałów na temat jacy to jesteśmy wspaniali katolicy....."
  • 2005-08-17 00:01 | Harnaś

    wędrówki

    Gdy byłem młodym czlowiekiem, od 16 roku zycia praktycznie każdy uczacy się młody człowiek mógł uczestniczyć w obozach wedrownych. Sam to robiłem i wiem, że jest to wspaniała przygoda dla mlodych ludzi. Dziś chciałbym zobaczyć nauczyciela, organiazcję szkolno-młodzieżową lub biuro podróży, które zorganizuje obóz wędrowny ze świadczeniami porównywalnymi z pielgrzymką. Będzie miało na karku kuratorium, wydział oświaty, san-epid, urząd skarbowy i policję. Młodzi muszą mieć mozliwość spotkania rówieśników w nieskrępowanej atmosferze a rodzice pewność, że będzie to zawarte w pewnych ramach. Szkoła tego nie daje bo nie może. Stąd takie powodzenie pielgrzymek, spotkań religijnych i także sekt. Można wiele jeszcze pisać na ten temat, ale myślę, ze te kilka refleksji wystarczy. Harnaś.