Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Mówią wieki, nikt nie słucha

(2)
2005-08-24 21:36 | Polityka.pl
  • 2005-08-24 21:36 | kazimierzp

    Pozorna troska "służb" o zabytki!

    Z mojej praktyki służbowej stwierdzam, że wygodnie jest pokazywać społeczeństwu jak władza i służby mające chronić zabytki troszczą się o ich stan. Życie pokazuje, że to jest tylko pozorna troska. Nie daje się środków na przeprowadzenie procedur wpisywania do rejestru zabytków cennych obiektów. Nie daje się środków finansowych na dopłaty do remontowanych zabytków. Rady Miast uchwalając zbywanie mieszkań komunalnych za symboliczną złotówkę likwidują wolę potencjalnych nabywców do finansowania wpisania obiektu do rejestru, dlatego fikcja staje się przepis mówiacy, że nabywca lokalu zabytkowego ma prawo do ulgi - w przypadku prawie darmowego nabywania lepiej dla nabywcy gdy nie jest budynek w rejestrze. Zaden konserwator zabytków nie będzie się wtedy "wtrącał" w to co właściciel chce z budynkiem zrobić."Gdy przebudowy zabytku chce dokonać osoba majętna, prywatna to jakoś dziwnie łatwo uzyskuje zgodę na swe działania. Gdy prace chce prowadzić jednostka "uspołeczniona" np. gmina to wtedy wymagania od służb konserwatorskich są takie, że żaden budżet przeciętnej gminy nie jest w stanie temu podołać. Więc często nic się nie robi, a zabytki się rozsypują. Proponuję zbadać dlaczego np rozsypała się jedna z zabytkowych pierzei Lubomierza (tak, tego od komedii filmowych)."Każde hasło przeze mnie wyżej rzucone to temat rzeka."Szkoda, że z tą rzeką spływają z naszego krajobrazu budynki zabytkowe."A jeszcze sprawa projektu ustawy o rewitalizacji starych centrów! Od 1993 roku nie może powstać. Komu ona by przeszkadzała?".....