Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Radość Merkurego

(7)
Reklamy hipermarketów kuszą na każdym kroku. „Wszystko i tanio” – zachęca Geant. „Zbijamy ceny zawodowo” – informuje Auchan. „Powinni tego zabronić” – dopowiada grupa Metro AG. Podobnie jak w zeszłym roku postanowiliśmy sprawdzić, ile w tych zapewnieniach prawdy, a ile marketingowych sztuczek. Która sieć naprawdę jest najtańsza, a która najbardziej przyjazna? W szczycie gorączki świątecznych zakupów przedstawiamy nasz drugi ranking hipermarketów.
  • 2005-09-10 07:15 | toja

    hipermarkety...

    Kiedy bylam w Polsce w 2004, zauwazylam,ze ceny jedzenia nie naleza do najtanszych.Mieszkam na drugiej polkuli i tutaj mamy wybor-mozna pojsc do "chinczyka", ktory dba o swiezy towar, ceny sa o 2/3 nizsze niz w supermarkecie."Dzieki tym malym sklepom mozna przezyc, bo wybor jest taki sam jak w duzym, ale naprawde taniej.Kiedy bylam w W-wie(kwiecien 2004) nie mialam czasu na sZukanie tanich sklepow. Obawiam sie,ze ich nie ma za wiele."Kazdy chce zarobic, a nie sprzedawac taniej,prawda?"Ale jak sprzedawca chce miec dobry biznes to musi dbac o kientow i przyciagnac ich cena i jakoscia."Jesli chodzi o towary typu codziennego uzytku, to jednak nie ma pod tym wzgledem roznicy-kupuje sie to w supermarkecie,bo i wybor dobry i cena jednak lepsza niz u "chinczyka"."Dla mnie osobiscie jest tez wazne miejsce sklepu, aby nie tracic czasu na dojazd, cene paliwa czy czekanie na autobus.Time is money."Mam nadzieje,ze jakos to sie ulozy, choc po wejsciu do Unii konkurencja jest ogromna i kazdy patrzy na pieniadz.Oby w cenie byla tez jakosc, a kadra sklepu wykazala sie kultura i cierpliwoscia."Sporo bowiem trzeba sie nauczyc niektorym kasjerkom i innym z obsady duzych hipermarketow, gdyz zbyt czesto widzi sie, ze patrza na klientow jak na wroga."No, ale to juz inna dyskusja,miejmy nadzieje, ze niepotrzebna.Poki co - milych zakupow, drodzy klienci."Jak was nie bedzie w sklepie, to interes siadzie...
  • 2005-10-12 22:11 | Domi

    Re: Dobre mi różnice

    W moim przekonaniu w Geanie (Łód%u017A) jest najdrożej, bałagan na półkach, częste braki towarów. Więcej tam nie będę kupować. A sposób zabezpieczania alkoholi powoduję, że łatwo potłuc butelkę.
  • 2005-10-20 10:16 | aga

    okropne

    Z reguły nie chodze do supermarketów!tam jest okropnie!kiedyś pracowalam w jednym i wiem co tam sie dzieje.wolę sobie pójść to małego sklepu, a warzywa i owoce wolę kupować na bazarze.w większości supermarketów żywność jest nieświeża, a do tego bez smaku!!
  • 2005-11-24 13:11 | klientka

    Geant zwyciezca-bzdura

    Swieze ryby w Geant...Ha niezle sie ubawilam czytajac to zdanie..."Raz tylko zrobilam zakupy w Geant.Raz i to ostatni..."Ryba wedzona byla"gumowa" i kolo swiezej nawet nei lezala,ze nei wspomne o kielbaskach drobiowych ktore smierdzilay starym tluszczem a jzu na drugi dzien pokryly sie siwym nalotem!!!"Zenada a nie Geant
  • 2005-12-25 16:04 | Danielll

    a co z ich moralnością?

    a co z ich moralnością? Czy i jak kantują? Które najperfidniej "piorą mózgi" konsumentom? Które sa przyjazne środowisku? Ile płacą pracownikom? Czy nie łamią praw pracowników? Jak płacą rolnikom? No i które płacą w Polsce podatki ;)?
  • 2006-01-05 14:19 | Piotr

    Re: Dobre mi różnice

    Mieszkałem w kilku krajach. Kiedyś pracowałem w supermercato we Włoszech. Obecnie dzieląc życie pomiędzy Australię i Polskę muszę przyznać, że wolę robić zakupy w supermercatach w Polsce, niż w Australii. Przede wszystkim dlatego, iż wybór z reguły jest większy. Oczywiście porównuję podobnej wielkości sklepy i centra handlowe. Największym problemem w polskich dużych sklepach jest brak kontroli cen. Bardzo często się zdarza, że cena na metkach informujących jest różna od tej naliczanej w kasie. W takiej sytuacji w supermercatach krajowych muszę iść do punktu obsługi klienta i tam prędzej czy pó%u017Aniej dostanę różnicę. Najczęściej nikt natychmiast nie koryguje ceny. Tak więc następni klienci płacą nadal więcej, chyba że zauważą błąd. Nasuwa się przypuszczenie, że to działanie celowe. "W Australii najczęściej w takiej sytuacji poza przeprosinami dostaję produkt za darmo. "W Polsce tylko Tesco działa podobnie."
  • 2006-01-05 15:13 | MM

    Dobre mi różnice

    3 zł, to żadna różnica bo mieści sie w granicach błędu.