Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sopot dźwignią

(3)
2005-09-06 14:12 | Polityka.pl
  • 2005-09-06 14:12 | vox_populi

    Nie uchodzi

    Wiele mozna by powiedziec i o TVN-owskiej wersji festiwalu i o duzej czesci, przyznajacej swoja nagrode, publicznosci i o Mandarynie. Ale czy to uchodzi kopac lezacego?????
  • 2005-09-08 18:14 | jolunia55

    Sopot dawniej i dziś.

    Sopot był zawsze festiwalem piosenki międzynarodowej i w takiej konwencji powinien pozostać.Obojętne jest mi ,który program ten festiwal zorganizuje i poprowadzi.Chciałabym na deskach Sopotu widzieć i słyszeć zagranicznych wykonawców-i wcale nie muszą to być gwiazdy.Niestety feśtiwal ten zamienił się w festiwal piosenki polskiej/a przecież mamy Opole/Mało tego zamienił się w festiwal gwiazdeczek nie gwiazd.Gwiazdki lansujące się nie koniecznie poprzez swoje dokonania artystyczne.Weterani naszej sceny/Maryla Rodowicz ,Beata Kozidrak czy wreszcie niegdyś największa skandalistka scenyrokowej /ta co to profesorów p/Agnieszka Chylińska pokazali co znaczy być gwiazdą.Potrafili rozbawić publiczność do białości.Nie jestem tegorocznym festiwalem zauroczona,ale w takiej ramówce telewizyjnej,gdzie serial goni serial,a jeden głupszy od drugiego,było to jakieś wydarzenie.Chyba.że ktoś preferuje inny rodzaj rozrywki to po prostu wyłącza telewizor.