Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Homo internetus, czyli jak sieć pochłonęła człowieka

(9)
2005-09-21 09:52 | Polityka.pl
  • 2005-09-14 13:53 | ally

    ach te liczby

    Serwis Grono.net a nie Grono.pl liczy 350 tysięcy użytkowników, a nie jak podaje autor 150 tys. "
  • 2005-09-15 23:13 | przemas

    zobaczylibyście jak wygląda życie studentów ETI z

    zobaczylibyście jak wygląda życie studentów ETI z PG, gdzie w każdym z pokojów akdemika są przynajmniej 3 komputery, no chyba że to "jedynka" to mogą się trafić tylko 2 ;-)
  • 2005-09-16 00:59 | June Friedman

    Re: fundamentaliści nie sceptycy!

    Studenci, mlodziez ,owszem, ale ja ? Jestem emerytka i w ten sam sposob zaczynam i koncze moj dzien, jak to opisal autor artykulu... Jezeli sa jakies maile to dzien jest jakby weselszy, niezaleznie od pogody czy klopotow, jakby mniej szary . Jest to bardzo dobry lek na samotnosc.A mlodzi ? Widocznie nawet w tlumie mozna byc samotnym.
  • 2005-09-16 16:25 | Elbereth

    Przegięli

    To prawda, że istnieją ludzie, którzy poza ekranem świata nie widzą. Tak jak istnieją ludzie uzależnieni od papierosów czy hipochondrycy. Jednakże ja np. bez komputera życia szkolnego sobie nie wyobrażam, a np. książek z ekranu czytać nienawidzę, bo to dla mnie strasznie niewygodne, choć od najmłodszych lat się z taką możliwością stykałam. Jestem maturzystką, a internet zapewnia mi darmowe zestawy maturalne i mnóstwo materiałów edukacyjnych- to chyba dobrze, a nie %u017Ale, że mogę zaoszczędzić kilkaset złotych, nie tracąc przy tym na poziomie własnego wykształcenia. Ja także zaczynam dzień od kawy i internetu, jednak nie widzę w tym nic złego- przecież jeśli odpiszę komuś szybciej, to będzie tenże ktoś bardziej ukontentowany. Cały czas mojego pobytu w domu jestem dostępna, więc łatwo się ze mną skontaktować. Myślę, że to zwyczajnie wygodne.
  • 2005-09-17 08:47 | realista

    NIE DOROŚLIŚMY JESZCZE DO INTERNETU.

    Większość użytkowników tego medium traktuje internet jako zabawke służącą do ściągania fotografii nagich kobiet. Wyślijcie maile do firm z zapytaniami. NIE DOSTANIECIE ODPOWIEDZI w przeważającej większości przypadków. Więcej - czasem są podane maile do prezesów czy dyrektorów. Wysłany mail za chwilę wróci, bo.... skrzynka jest zapełniona. Jaki stąd wniosek? Ano taki, że pan prezes nie odbiera w ogóle poczty mailowej. Bo prawdopodobnie nawet nie potrafi jej obsługiwać. Ale adres e-mail ma, bo się ładnie prezentuje na jego wizytówce. Nie dorośliśmy jeszcze do internetu. Ludzie zamawiają oferty (np. ze sklepów internetowych) - a po otrzymaniu nie raczą nawet się do niej ustosunkować. Najczęstszą formą odpowiedzi jest.... jej brak. Taka jest rzeczywistość. W Europie jestesmy formalnie. Ale mentalnie - daleko w Azji.
  • 2005-09-17 23:28 | ae

    szkoda slow

    Moze i kompy maja, ale wiekszosc nie wie co to za sprzet, jaki procesor itd... ETI to zbieranina imprezowiczow, ktorzy nie wiedza co chca w zyciu robic a mieli dobra srednia z mat-fiz i zal bylo gdzies indziej isc. Uzaleznieni to oni sa - od bezplociowosci intelektualnej.
  • 2005-09-21 04:28 | msoa

    niezbedna

    mam 35 lat. pamietam swiat gdy internetu nie bylo - choc dzis wydaje mi sie ze to byl tylko zly sen ;)"pracuje naukowo, duzo pisze. gdyby nie siec - nie byloby to mozliwe."dostep do ksiegarni, bibliotek, uczelni na calym swiecie zmienil calkowicie moja sytuacje."oczywiscie nadal jestem z prowincji - ale przynajmniej wiem jak wyglada cywilizowany swiat. "siec stala sie wiec moim intelektualnym powietrzem. jestem jej wyznawca.
  • 2005-09-21 09:52 | maciej

    fundamentaliści nie sceptycy!

    swiadomość o konystencji zupy instant? tak mówią sceptycy? alez to nie sceptycy, ale wyznawcy teodycei boskosci albo teodyucei rozumi, ci co wierza, że wazne sa tylko napisy Tory, albo napisy dokumentów vaticvanum 2 albo tez napiswy (inskrypcje) dotyczace kosmosu wedle newtona i arystotelesa, to ci, co wierza że świat w naturalny sposób istnieje tak, jak namalował go RTafael a nie tak, jak namalowali go bracia wachowscy w matrix.... to nie sceptycy, to wyznawcy.... sceptycy o tych "sceptykach" mówia prowincjonalni neokonserwatysci (eufemistycznie) a oni o wrogach swoich tych co to znieprawiają się przez kontakt z grzesznym internetem mówia to, co mówia o opozycji ludzie władający Iranem i stara gwardia KPChin...