Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dziura po kuli

(2)
2005-09-21 20:45 | Polityka.pl
  • 2005-09-21 20:45 | jarek

    A ja bronię Policjantów

    Każdy może popełnić błąd. Policja niestety też.. Z tym że błędy policji szczególnie wiążące się z użyciem broni są nagłaśniane i często przypominane w mediach. Ale nie popadajmy w paranoję, przytaczając za przykład pana Sobkowicza - przecież znalazł się on w miejscu protestu pracowników Łucznika nie przypadkiem. Chciał zrobić zdjęcia rzucających petardami i innymi rzeczami protestujących oraz powołanych do obrony gmachów rządowych policjantów. Dobrze wiedział co tam się dzieje, a mimo to, a bardziej właśnie dlatego tam poszedł. Nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczeństwa? A może "kulą się nie kłania"? Przedstawianie go jako ofiara policji to zacieranie faktów. A jeśli chodzi o inne pomyłki policji, oczywiście tragiczne to osobiście nie winiłbym szeregowych policjantów. Trochę wiem o pracy w policji i wiem jakie tam są naciski przełożonych na pracujących w terenie - a więc wykonujących najcięższą służbę. Praca w policji jest dziwną pracą. Poilicjanci rozliczani są w statystykach, a te tak naprawdę nie są do końca miarodajne (kto zajmuje się statystyką to coś o tym wie). O sukcesach policji szybko się zapomina a o pomyłkach długo pamięta.