Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Skoro jest tak źle, dlaczego jest tak dobrze?

(6)
2005-10-07 10:40 | Polityka.pl
  • 2005-10-06 16:52 | RM

    Re: skoro jest tak źle,

    w pełni zgadzam się z przedmówcą, dodam tylko; co w takim razie zrobić z danymi GUS-u i Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, które pokazują trend dokładnie odwrotny? Bo zarówno odsetek ludzi żyjacych poniżej minimum egzystencji, poniżej ustawowej granicy ubóstwa, jak i poniżej minimum socjalnego w ostatnich latach systematycznie rośnie? A rozwarstwienie dochodów, o ile jeszcze nie wzrosło (np. po wprowadzeniu liniowego dla przedsiębiorców), to wzrośnie na pewno po uchwaleniu ogólnej obniżki podatków dla najbogatszych, co obiecują obie zwycięskie partie.""Tak czy inaczej, z diagnozy wynika, że aby mysleć o wyrwaniu się w ubóstwa, trzeba harować na kilku etatach. Jest się wówczas nieco zasobniejszym w środki finansowe, ale za to ubogim w czas wolny. To też ubóstwo.""
  • 2005-10-06 18:38 | RM

    co na to GUS i IPSS?

    W pełni zgadzam się z przedmówcą, dodam tylko; co w takim razie sądzić o danych GUS-u i Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, które mówią coś wręcz przeciwnego? Bo zarówno odsetek osób żyjących poniżej minimum egzystencji, poniżej ustawowej granicy ubóstwa i poniżej minimum socjalnego w osatnich latach systematycznie rosły. A rozwarstwienie dochodów, o ile jeszcze nie wzrosło (np. po wprowadzeniu podatku liniowego dla przesiębiorców), to wzrośnie na pewno po uchwaleniu ogólnej obniżki podatków dla nabogatszych, którą obiecują obie zwycięskie partie. " "Tak czy inaczej, z Diagnozy wynika, że aby mysleć o wyrwaniu się z ubóstwa, trzeba harować na kilku etatach. Jest się wtedy może zasobniejszym w "środki finansowe", ale ubogim w czas wolny. To tez jest ubóstwo.
  • 2005-10-07 10:40 | cejot

    skoro jest tak źle,

    Czytając wywiad z prof. Czaplińskim przeżyłem radosne deja vu. Przeniesiony zostałem w drugą połowę lat 70-tych, kiedy jako młody, nie%u017Ale wykształcony i dobrze zapowiadający się człowiek słyszałem, czytałem i oglądałem w TV, że "Polska rośnie w siłę, a ludziom się żyje dostatnio", a z drugiej strony ludzie mówili i odczuwali coś zupełnie innego. Dzisiaj też coraz częściej czytam, że jest fantastycznie. I to się kłóci z moim oglądem rzeczywistości. Gdyby to było tylko moje zdanie, to można by mnie było zaliczyć do "wykluczonych" i po sprawie. Ale ja ani nie jestem, ani nie czuję się wykluczony. Z powodów zawodowych, towarzyskich i rodzinnych mam kontakty z lud%u017Ami w różnych regionach kraju o różnych zawodach. Z grubsza więc biorąc, moja percepcja rzeczywistości gospodarczej powinna być zbliżona do tej z Diagnozy Społecznej 2005 - a nie jest. Pan Profesor mówi; "Na przekór statystykom ludzie przynoszą do domu coraz więcej pieniędzy". Statystycznie biorąc to prawda. Szkopuł w tym, że statystycznie licząc dochód mojej rodziny i np. p. Kulczyka wynosi średnio 30 a może nawet 50 tys. zł miesięcznie na osobę, co jest ewidentną nieprawdą z mojego punktu widzenia.""Nawet najbiedniejsi - renciści - rozwijają żagle i jakiś wiatr w nie łapią...". Wszyscy renciści, których znam twierdzą, że w ciągu ostatnich 5 lat nawet nominalnie ich renty nie wzrosły, a jeżeli już to w granicach 10 zł. "Polacy są szokująco mobilni" - to przykład myślenia życzeniowego. Aby być mobilnym trzeba dysponować pieniędzmi i musi istnieć łatwo dostępna baza mieszkaniowa. Jeśli zaś chodzi o wyjazdy zarobkowe za granicę, to "wyjazdy rozpaczy" jak głośne ostatnio sprawy robotników sezonowych we Włoszech czy Hiszpanii są typowymi przykładami upodlenia ludzi postawionych w sytuacji bez wyjścia. A są w takiej sytuacji, bo nie można im zarzucić, że nie chcą pracować. Można by jeszcze przytoczyć parę innych argumentów na parafrazę tytułu wywiadu "Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak %u017Ale?" Czy fakt, że absolwenci szkół wyższych są dotknięci najwyższym stopniem bezrobocia świadczy, że byczo jest?
  • 2005-10-07 15:14 | Anna Gburczyk

    wspaniale!

    -że takie artykuły powstają! tylko ich więcej! dziękuję za antymartyrologiczne nutki w polskiej prasie, dziękuję, dziękuję wszystkimi łapami! "-żałując, że z zagranicy nie mam dostępu do polityki, domyślam się treści, którą to wyjazd z ojczyzny postawił mi przed oczami bardzo szybko. jeżeli musimy na coś narzekać, narzekajmy na dziennikarzy, którzy z lenistwa intelektualnego podsycają w polakach idiotyczne kompleksy!
  • 2005-10-08 11:19 | ann

    a mnie jest dobrze!

    a mnie jest dobrze. I wcale nie zarabiam 50 tyś na miesiąc, nawet nie 5. Czuję się wolna i czuję, że wszystko zależy ode mnie - nic więcej nie trzeba. Tyle.