Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Historia długiego ogona

(4)
2005-10-13 17:08 | Polityka.pl
  • 2005-10-13 13:59 | tom

    Re: POLSKI INTERNET TO NADAL ZABAWKA

    Widze, że opisujesz swoje doswiadczenia. Choc bawisz sie wizytowka z bezuzytecznym e-mailem i ogladasz glownie panienki, to jednak czasem czytasz artykuly w sieci, a nawet umiesz wyslac komentarz."Ale mimo wszystko nie genaralizuj.
  • 2005-10-13 17:08 | wiechus

    POLSKI INTERNET TO NADAL ZABAWKA

    Większość użytkowników tego medium traktuje internet jako zabawke służącą do ściągania fotografii nagich kobiet. Wyślijcie maile do firm z zapytaniami. NIE DOSTANIECIE ODPOWIEDZI w przeważającej większości przypadków. Więcej - czasem są podane maile do prezesów czy dyrektorów. Wysłany mail za chwilę wróci, bo.... skrzynka jest zapełniona. Jaki stąd wniosek? Ano taki, że pan prezes nie odbiera w ogóle poczty mailowej. Bo prawdopodobnie nawet nie potrafi jej obsługiwać. Ale adres e-mail ma, bo się ładnie prezentuje na jego wizytówce. Nie dorośliśmy jeszcze do internetu. Ludzie zamawiają oferty (np. ze sklepów internetowych) - a po otrzymaniu nie raczą nawet się do niej ustosunkować. Najczęstszą formą odpowiedzi jest.... jej brak. Taka jest rzeczywistość. W Europie jestesmy formalnie. Ale mentalnie - daleko w Azji.
  • 2005-10-15 18:59 | wiechus

    WIĘC DROGI TOMIE..........

    Usiąd%u017A do komputera i wyślij 100 poważnych maili do różnych instytucji, urzedów, firm, prezesów. Najlepiej jakieś zapytanie."Dostaniesz 2, 3 może 4 odpowiedzi."Bo u nas nie ma nawyku odpowiadania na maile. 95% adresatów lekceważy to co znajduje w skrzynce mailowej. O ile oczywiście tam zagląda."Smutna prawda."Przekonah sie sam Tomie.