Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kanon Kałużyńskiego

(6)
2005-10-27 09:04 | Polityka.pl
  • 2005-10-19 15:32 | saccus

    szkoda

    Jest tak jak zawsze,kiedy żył nie był przez wiele osób doceniany, a teraz kiedy go brak..."Wspaniały człowiek o ORYGINALNEJ OSOBOWO%u015ACI."Sądzę że warto podczas czytania książki kolejny raz zastanowić się z Panem Z.K. nad kinem i otaczającym światem.
  • 2005-10-21 07:47 | mark

    Re: Super

    Przeczytałem wiekszość książek Pana Zygmunta i polecam wszystkim naprawdę. Myślę, że warto byłoby wybrac jego eseje. Jego artykuł w "Wyborczej" o starości powinien być lektura obowiązkową. Warto by zebrać Jego najważniejsze artykuły.
  • 2005-10-21 20:05 | tad9

    mieronota wywyższona

    Jest tylko jeden powód, dla którego ktoś taki jak Kałużyński robi za "wybitnego krytyka" - PRL. W odciętym od świata PRL-u każdy, kto miał możliwość zetknąć się z tzw "wielkim światem" był KIM%u015A, niezależnie od swojego talentu i walorów intelektualnych. Smutną ilustracją tego stanu rzeczy jest popularna ostatnio książka Janusza Głowackiego. Szczęśliwie czasy Kałużyńskich minęły, i nic tu nie pomoże podtrzymywanie mitów przez kolegów ...
  • 2005-10-22 18:06 | rosa91b

    Re: Super

    Zawsze kiedy mowa o Kałużyńskim czuję emocje jaką daje magia sali kinowej. Podobnie jak Kałużyński pozostanę z nią związany do końca. Ten wybitny krytyk był artystą i cały świat w którym żył był sztuką przesiąknięty. Politykę otrzymała dar losu, że ktoś taki najlepsze dni spędził w tym Tygodniku. To bardzo Ladnie, szef tak ciepło wyraża się o tej postaci polskiej krytyki filmowej. Warto by redakcja w porozumieniu z Ministerstwem Kultury pomyślała o fundacji na rzecz sztuki filmowej jego imieniem. Myślę, że wszystkie środowiskowe anse dotyczące tego najwybitniejszego krytyka należy odłożyć na bok.
  • 2005-10-27 09:04 | kiki

    Super

    Ale sie ciesze, ze taka ksiazka sie ukazala. Natychmiast biegne ja kupic. Pozdrawiam wszystkich fanow pana Kaluzynskiego.