Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Widok z okna

(7)
Wielokrotnie nominowany do literackiej nagrody NIKE, współpracował m.in. z Andrzejem Wajdą. Od 1983 roku mieszkał w Nowym Jorku.
  • 2005-10-24 09:04 | milena

    do glowackiego

    Nie zla ta ksiazeczka, smiesznie i lekko sie czyta, a jak byla na pierwszych polkach we wszystkich ksiegarniach nie mialam ochoty jej zakupic, teraz chetnie bym to zrobila. Czasem popularnosc zniecheca, a nie zawsze co bardzo popularne jest nie ciekawe..
  • 2014-01-30 23:15 | bozena

    Re:Widok z okna

    Ksiazka Z głowy jest niesamowita.Super odzwierciedla Zycie autora w Warszawie i NY .Pan Janusz jest wspaniały niepowtarzalny oryginalny i szczery.Panie januszu kocham Pana i zycze duzo zdrówka i radosci
  • 2017-08-19 16:23 | woytek

    Re:Widok z okna znakomitego pisarza

    Ponure czasy PRL wspomina Janusz Głowacki : "Do pałacyku / w Oborach /przyjechałem z Grochowiakiem, Nyską, która raz na jakiś czas dowoziła pisarzy ze Związku Literatów. Byłem pod wielkim wrażeniem, bo Grochowiaka szczerze podziwiałem i podziwiam. Postanowiłem pisać od rana do nocy. Staszek taszczył ciężką walizę. Aha!-myślałem- zabiera tyle książek i rękopisów, też zapowiada mu się harówka. Potem Grochowiak otworzył bagaż. Były tam pedantycznie poukładane butle, butelki i buteleczki. Od chwili, gdy gości rozlokowano w pokojach, minęła może godzina...Staszek z uśmiechem zaproponował byśmy wypili drinka. Nie miałem odwagi odmówic wielkiemu poecie. Pomyślałem, trudno, wypijemy tę walizkę. Im szybciej tym lepiej i do roboty. Kiedy po dwóch tygodniach wytrzeźwiałem, Staszek poinformował mnie, że w Jeziornie jest sklep monopolowy i poprosił, żebym pomógł mu nieść walizkę."
  • 2017-08-19 16:27 | jakowalski

    Re:Widok z okna

    To ma być literatura?
  • 2017-08-19 16:44 | krys45

    Re:Widok z okna

    znakomite, dowcipne, prawdziwe
  • 2017-08-20 08:56 | kamyk_wj

    Re:Widok z okna

    2017-08-19 16:27 | jakowalski
    Jest nawet gorzej: to jest znakomita literatura!
  • 2017-08-20 20:18 | awior

    Re:Widok z okna

    kowalski nie rozumie, że opisywanie świata jest literaturą. Według niego to jest raport sporządzony dla pracodawcy. (Celowo używam celownika...)