Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pod znakiem Bliźniąt

(3)
2005-10-29 11:02 | Polityka.pl
  • 2005-10-28 17:49 | "Neo"konstytucjonalista.

    Re: Ciekawie będzie, ciekawie...

    mam propozycje uratowania Ojczyzny;" 1.PiS dzieli sie na piec czesci;4/5 przechodzi do PO a ta gorsza,piata (z blizniakami) pozostaje w PiSie." 2.Prezydent "abdykuje" na rzecz Pana Donalda Tuska!" Ze co?,ze nie konstytucyjnie?...Ale za to z korzyscia dla Polski i Polakow!!!" Amen (ale swiecki).
  • 2005-10-29 11:02 | Bartosz Raducha

    Ciekawie będzie, ciekawie...

    O wynikach wybrów prezydenckich dowiedziałem sie z niznacznym poslizgiem, gdyż przez koryaż internetu w którym mieskam przebiegła nieznana mi osoba krzycząc "Kaczyński wygrał wybor!!!" "Moje zdziwienie było dosyc spore, a spotegowała je dodatkowo lektura ostatniej Polityki, która niestety musiałem odłozyć na pó%u017Any, niedzielny wieczór. Artykuł, który czytałem donosił o wielkiej (jak na realia dwóch poprzednich wizyt przy urnach wyborców) róznicy głosów miedzy dwoma kandydatami na kozyść kaszuba o bardzo ciekawej rodzince... "Jednak szybko otrzasnałem się ze zdziwienia i po kilku chwilach znałem cząstkowe wyniki, oraz początkowe dane o frekwencji. "Zdziwiły mnie swoją "chojnością" która przejawiała się w udaniu się do urn aż 50.5% społeczenstwa uprawnionego do głosowania. Jak na poprzednie tury, był to wynik spory. "Jednak własnie wtedy zastanowiłem się nad zachowaniami naszego społeczeństwa, którego wska%u017Anikiem jest frekwencja. "Polak narzeka przed wyborami, że jest %u017Ale, i trzeba zmienić oniecznie rzadzącą grupę, gdy nadchodzi moment wybrów, wtedy mówi, że i tak nic nie zmieni jego głos, bedacy jedną milionową częscią ogółu elektoratu posiadającego czynne prawo wyborcze i że sdalej bedą kraść, jak kradli. Cykl konczy sie po kilky miesiącach, gdy rozpoczyna sie trzyipółletni okres narzekania na władze. "A narzekania będzie sporo."Bogaci bedą psioczyć na zastepcę marszałka seju, który (o zgrozo) narobił sporo zamieszania w instytucji mieszczącej się na ulicy Wiejskiej w Stolicy III (juz niedługi IV) RP. Jedt to nielada paradoks. Jakby wilk, który ma pilnowac stada owiec. "O co tu chodzi...?"Ja nie wiem."Co do reszty, to raczej nie dojdzie do skutecznego porozumienia i może ona osłabić, a nie wzmoncnic wizerunek Polski na arenie międzynarodowej... A tego chyba nikt nie chce. "A co do braci Kaczyńskich... To nie mam nic przeciwko nim. Jednak swoista "jednolitość" (wszystkie wazne stanowiska w ministerstwach zostały obsadzone lud%u017Ami reprezentującymi partię ze spójnikiem w nazwie) naszej "nowej" sceny politycznej może podważać za razem jej długowieczność. "I czy dojdzie dozapowiadanej "Rzeczpospolita for IVth...?" Nie wiem. Zobaczymy. Jak pożyjemy?"Ale jak pożyjemy...?"Za pół roku będziemy w stanie powiedziec to wszyscy...