Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Panny na wygnaniu

(18)
2005-11-09 10:12 | Polityka.pl
  • 2005-11-09 10:12 | belf

    Reforma

    Winna jest reforma wprowadzająca gimnazja."Gimnazjum to instytucja w której próbuje się bez skutku edukować młodzież w najtrudniejszym okresie rozwojowym."Demokracja w szkołach na siłe lansowana przez polityków rodzi jedynie kulturę negacji, chamstwa, narkotyków i braku jakiejkolwiek odpowiedzialności."Gimnazja należy jak najszybciej zlikwidować zanim będzie za póżno.
  • 2005-11-09 11:14 | pionek z mafii

    Dzieci nie uciekają z domów gdzie nikt im łaski ni

    Dorośli ulegają złudzeniu, że dzieciom pomagają przez co dzieci %u017Ale wychowują."Tylko rodzice którzy łaski dzieciom nie robią dobrze dzieci wychowają. 70 % Polaków pomaga dzieciom a to jest poniżanie tych dzieci-poniżane dzieci muszą tak postępować"Polacy! Nie róbcie dzieciom łaski i polikwidujcie wszystkie fundacje pomagające dzieciom-nie wierzycie, że dzieci będą jak wy pracować?"
  • 2005-11-09 18:15 | rychoo

    pomoc dydaktyczna

    jutro na pierwszej lekcji w III klasie gimnazjalnej, uczniowie wypowiedzą sie na temat treści "raportu" . . . "sam jestem ciekawy, co z tego wyniknie . . .
  • 2005-11-09 21:57 | x

    za dużo obciążeń

    Zgadzam się z powyższym, gimnazja do likwidacji, to poroniony twór reformy, wylęgarnia chamstwa i agresji, nikt kto tego nie widział na własne oczy nie jest w stanie w to co się tam dzieje uwierzyć, nikt o tym nie mówi bo wszyscy się boją. Jestem młodym nauczycielem na dorobku, nie palę, nie piję i nie zakładam gangów, zgadzam się jednak że dziś dziewczynom i kobietom jest o wiele trudniej, są sfrustrowane i agresywne, lata walki o własny status, walka o wykształcenie i o pracę, brak oparcia w opiekuńczym mężczy%u017Anie to zasadnicze powody wzrostu agresji.
  • 2005-11-09 22:59 | Nauczyciel

    Odpowiedzialność twórców gimnazjum

    Jakoś cicho o tej odpowiedzialności, choć przed(!) ich powstaniem były ostrzeżenia, że tak sie to skończy.Wtedy ich autorów odsądzano od czci i wiary jako niepoprawnych konserwatywnych wsteczników!Gdzie jest p.Handke,p.Dzierzgowska, p.Radziwiłł, p.Labuda oraz Buzek z Kwaśniewskim, którzy to akceptowali???Gdzie są ci "uczeni" i dziennikarze, którzy takie rozwiązanie wycnosili po niebiosa?(Popatrzcie w zszywki "Polityki" oraz "Wyborczej";-) )"Nie mozna teraz zrzucac winy na nauczycieli -to nie oni tego potworka stworzyli!!!
  • 2005-11-09 23:27 | rychoo

    ważne i ciekawe jako pomoc dydaktyczna

    za 8 godzin zaczynam lekcję WoS na temat tego artykułu w klasie III gimnazjalnej . . .
  • 2005-11-10 10:55 | jotka

    POPIERAM!!!!!

    Popieram opinię, zgadzam się wcałej rozciągłości. Mówię o tym głośno już od trzech lat
  • 2005-11-10 11:30 | bożena 35

    Smutno czytać o smutnej młodzieży

    Według mnie wszystko zaczyna się od dnia narodzin "moje dziecko najśliczniejsze -wszystko co robi jest idealne a jak nie to będzie, tylko troche pomoralizuje,będę bardziej wymagający,pośmieje się z pierwszych słów nawet przekleństw, a potem pójde do pracy niech wychowaniem zajmuje się babcia albo kto inny;)i moje dziecko będzie mnie widywało tylko w soboty i niedziele chyba ze prace będę brał(a) do domu- to i wdomu nie będzie czasu pogadać.Wychowywać trzeba od początku,jeżeli dla ludzi ważny jest pieniądz,potrafią o jednym tylko gadać to co my chcemy od dzieci postaw etycznych,empati przecież to dorośli zapomnieli co jest w życiu najważniejsze.Cieszę się że ja i mój mąż nie zapominamy a nasze dzieci jak narazie są kul;) Pozdrawiam
  • 2005-11-12 17:34 | Justyna

    Dawna uczennica gimnazjum

    Jestem z pierwszego rocznika tej chybrydy. Gimnazjum było najgorszym czasem w moim życiu. Starsze roczniki pogardliwie mówili "Ci gimnazjaliści"! No i ogromna strata czasu! z 5 podręczników do klasy 1 gimnazjum było podobnymi podręcznikami co do klasy 6 tyle że zmieniono układ graficzny i okładkę. Nowe Liceum ogólnokształcące też należało do genialnych pomysłów- materiał przerobiany w 4 lata przerobić w 3 lata i oczywiście przeszkolenie merytoryczne nauczycieli pozostawiało wiele wątpliwości. W sumie ta reforma nie wniosła nic nowego prócz paru intrafnych podsadek dyrektorów ów szkół. Na szczęście już studiuje ;-)
  • 2005-11-12 23:55 | amytis

    :)

    chyba bede w miare obiektywna w swojej opinii,mam 19 lat wiec przeszlam przez gimnazjum ... hmm pierwsze moje spotrzezenie to kiepski poziom w gimnazjach jezeli chodzi o edukacje .... a przypadki zlych dziewczynek zdarzaja sie czesto ... a wina glownie stoi po stronie rodzicow .... wychowanie stanowcze ... zadne bezstresowe ... ;)
  • 2005-11-13 14:39 | ja

    Ten artykuł jest o mnie!!!

    No cóż taka prawda. Czarno to widzę, pracy nie ma, języków się uczę piątki przynosze, a i tak wyląduję na bezrobociu, chyba ze moi rodzice nadal będą tak dużo zarabiac jak teraz. pzdr 600.
  • 2005-11-13 19:16 | Ania

    Stereotypy

    Jestem uczennicą III klasy gimnazjum. Co tydzień czytam nowy numer Polityki i uważam, że moi rodzice bardzo dobrze mnie wychowują. W czym problem? Od początku gimnazjum koleguje się z chłopakami, bo dziewczyny z mojej klasy są mniej więcej zbliżone do tych opisanych w artykule. Niestety, nauczyciele ciągle myślą stereotypowo. One uważane są więc za dobre dziewczynki, którym czasami się zdarzy. A ja? Po prostu czepiają się mnie przez kolegowanie się z chłopakami (którzy są w porządku i nie musze palić i pić, żeby mnie lubili). Dobrze się ucze (średnia 5.0), nie gadam na lekcjach, ale jakoś to mi się obrywa. Więc? Co powinniśmy zmienić?
  • 2005-11-13 20:21 | jagu

    Patrząc z góry nie da się nic zauważyć...

    Czy ja to wina, że polskie nastolatki są takie? Ich? Napewno po części. Jedynak w znacznie większym stopniu jest to wina otoczenia. Mediów, szkoły, a w szczególności rodziców. Skąd 13latka ma wziąść przykład jak ma postępować w życiu, kiedy nikt nie daje jej dobrego przykładu, a niekiedy nawet żadnego. Łatwo jest je oceniać patrzeć na nie z boku i mówić "Robisz %u017Ale, zmień się, nic nie osiągniesz, jesteś stracona", ale trudniej jest takim dziewczynom pomóc, wyciągnąć do nich rękę, okazać miłość, zrozumienie, pokazać, że można żyć inaczej, lepiej. Na to (prawie)nikogo już nie stać. Najlepiej jest osądzać, karać, wytykać stojąc z boku i mówiąc sobie" Ona jest zła, a ja nie"! Ale w rzeczywistości te dziewczyny są wiele razy lepsze od tych, którzy tylko potrafią je oceniać; bo wszystko to co robią "złe dziewczynki" to robią z żalu, smutku, nienawiści, a czasem nawet i z miłości. A to przecież są uczucia i ich posiadanie świadczy o wrażliwości. Teraz mam 15lat i kiedy patrze na to jaki stosunek ma większość "dorosłych" do tzw.trudnej młodzieży to zawsze obiecuję sobie, że ja nigdy taka nie będę, że będę lepsza, a czy mi się uda czas pokaże...
  • 2005-11-13 20:32 | czytlniczka

    Re: Zagubione, slabe psychicznie i wsciekle...

    Popieram
  • 2005-11-14 13:22 | ANTAL

    Re: Zagubione, slabe psychicznie i wsciekle...

    Koleżanka ania popełnia pewien zasadniczy błąd. Otóż dziewczęta nie są bynajmniej tak subtelne, czułe wrażliwe jak to opisuje. Potrafią być równie okrutne, równie brutalne i bardzo często o niebo inteligentniejsze od mężczyzn. I równie wojownicze. Wymagają poważnego traktowania.""" Stworzyliśmy sobie jako cywilizacja mit "kobieciątka" - milutkiej "przytulanki" przystosowanej do opieki nad mężem, rodzenia dzieci, zawsze zależnej, zawsze w cieniu. Nie dociera do nas myśl, że mogą być żołnierzami (owszem - wojowniczki z powieści "fantasy" się podziwia, ale nie poślubia), dyrektorami (jakże drażnią one męskie "ego"), właścicielami firm. Już w dzieciństwie tworzymy "szklane sufity" wmawiając im, że najważniejsza w ich życiu jest rola wiernej, cieplutkiej żony i matki. A one to widzą. I reagują. Moim zdaniem kryzys wychowania polega przede wszystkim na braku POWAŻNYCH rozmów z dziewczętami. O ile w ogóle rozmawiamy, wciąż zajęci walką o byt, rozmawy nasze powtarzają utarty od stuleci schemat w innym jedynie wydaniu. W życiu codziennym, w polityce, w ekonomii, wszelkie pomysły "pomocy rodzinie" zasadzają się jedynie na odesłaniu kobiet za wszelką cenę "do domu". Młode dziewczyny to ostro widzą. Zdają sobie sprawę z tego, że obojętnie jak dobre będą w nauce, obojętnie jak będą się starać, w pewnym momencie trafią na "szklany sufit", zarobią połowę tego co często głupszy od nich facet na tym samym stanowisku, wylecą z pracy po urodzeniu dziecka, będą musiały podpisywać zobowiązanie o niezachodzeniu w ciążę, a po trzydziestce będą zbędne, bo zastąpi je nowa "lalka". że prędzej czy pó%u017Aniej odpadną w konkurencji, że przegrają... To rodzi bunt. W szkole pokazują, że są chłopakom równe, jeśli nie lepsze. Spaczony obraz kultu siły, rywalizacji przeniesiony z TV do codzienności. O tym tak mało się mówi, a to co się mówi jest drętwe, nijak nie przystaje do ich świata pełnego frustracji, wściekłego i jednocześnie zakłamanego.""Nie tylko dziewczyny, całą młodzież mamy smutną. W szale budowania kapitalizmu "w amarykańskim stylu" zapomnieliśmy tym dzieciakom powiedzieć otym, że istnieje na świecie coś takiego jak sumienie, o tym, że brzydsi, ubożsi, nie tak sprawni, starsi NIE S%u0104 GORSI. że kobiety są R%D3WNE M%u0118ŻCZYZNOM. Ileż było reklam ośmieszających starszych ludzi, brzydszych. Idolami uczyniliśmy młodych, pięknych i sprawnych. O innych zapomnieliśmy. Zapomnieliśmy dzieciakom powiedzieć, że droga do sukcesu nie prowadzi przez chamstwo, brutalną walkę, egoizm, że nie tędy droga. Co więcej pokazaliśmy im sami, że to się OPŁACA. Teraz zbieramy żniwo.
  • 2005-11-14 22:09 | Madzia

    Czy to do końca prawda?...

    Mam 16 lat. Piję, palę, zdarzają się inne uzywki, ale jeśli chodzi o agresję??? Raczej nie. Chociaż zdarzyło mi się bić z laską, gdy miałam 15 lat. Raz też o mało co nie zabił mnie przypadkiem pijany 20 latek... Na imprezie.
  • 2005-11-15 10:16 | ania

    Zagubione, slabe psychicznie i wsciekle...

    Czasem zastanawiam sie, skad w nich tyle zla. Dlaczego imponuja im przemoc i huliganski styl zycia? "Sa zagubione, malolaty, ktorym brak idealow. Szukaja w ciemnych zakamarkach ulicy wzorcow zachowan, bo te rodzicow, sa przestarzale albo nie sprawdzaja sie w ich srodowisku. Kazda z nich chce byc wyjatkowa, najlepsza, ale ta energia jest zle inwestowana. "Niech wychodza wieczorem, pija, czy czy zapala jointa, tylko niech to nie bedzie ich sposob na zycie. Problem w tym, ze brak im umiaru i rozwagi, bo sa w glupim okresie, kiedy wszystko wydaje sie dzialac na ich niekorzysc. Najbardziej boli mnie narastajacy wulgaryzm, brak jakichkolwiek skrupulow. Nie rozumiem skad w nich tyl agresji i nienawisci do innych, obcych, przeciez to sa mlode kobietki. Kim one chca byc w przyszlosci, kobieta z klasa i zasadami, czy konkubina jakiegos recydywisty?"To sa przeciez dziewczeta, z reguly, bardziej czule i delikatniejsze niz chlopcy, dlatego powinny znalezc w sobie wyzsze wartosci niz sila fizyczna i ciety jezyk.