Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pełzająca koalicja

(7)
2005-11-16 10:04 | Polityka.pl
  • 2005-11-16 10:04 | mlody

    Zgadzam sie ale...

    Zgadzam sie z tym artykulem jednak kiedy juz wybralo "sie prezydenta i premiera trze ba dac im szanse na to aby bylo lepiej.
  • 2005-11-16 14:42 | Zeus

    obiekcje

    Pamiętam że sam poierałem,ba dalej popieram ten rząd który wtej chwili jest,acz zaczynam ieć wątpliwości czy wywiąże siuę on ze woich rzedwyborcych deklaracji/ ?
  • 2005-11-16 19:41 | p.kowboj

    A co mówiły jaskółki o umowach koalicyjnych?

    Nie dziwię się PiS, że zawarł taką koalicję, a to czy ona w ostateczności wygra z koalicją aksamitnych kapeluszy, pozostawiam na pó%u017Aniej. No bo zasiedli do negocjacji z PO, eksperckich a jakże, i już zanosiło się, że umowa koalicyjna będzie miało sto stron, albo i więcej, może nawet 130. To każdemu prawdziwemu Polakowi wydałoby się podejrzane, przecież zamiast polskiej koalicji mielibyśmy niemiecką. Więc chcieli sprawdzić jak wyglądałaby umowa koalicyjna z Samoobroną i LPR. Idą najpierw do Leppera, a on już jest gotów. Wyciąga kartkę kratkowanego papieru, a na niej, pismem kaligraficznym jest napisane; "Balcerowicz musi odejść". A pod tym podpis, jeszcze większymi literami; "Andrzej Lepper". Więc Marcinkiewicz podpisał się z boku. I idą z tym do Giertycha, a on dopisuje szybko; "Nigdy nie będzie euro w Polsce, Roman Giertych", na co Marcinkiewicz przekreślił słowo "nigdy" (prawdziwy niepodległościowy polityk nie używa słowa nigdy) i zmienił na; "Za mojej kadencji". I podpisał. Potem jeszcze usiedli w trójkę, i na tej samej kartce w kratkę Lepper dopisał; "Zniesiemy akcyzę na paliwa dla rolników", Marcinkiewicz tylko poprawił "zniesiemy" na "obniżymy". Potem Giertych szybko machnął; "Becikowe 1000" %u2013 "1000" przekreślone i nad nim widnieje "800". Jeszcze w rogu stoi niewyra%u017Ane, pokreślone "Wypłacimy minimum socjalne 1500", liczb przekreślonych jest kilka wkoło tego zapisu, tak że trudno rozczytać. I tak zapisano pierwszą umowę koalicyjną IV RP. Oczywiście PiS nabrał podejrzeń - skoro tak prosto negocjuje się umowę o koalicji z tymi dwoma partiami, to dlaczego tyle ceregieli z PO. Ten Tusk cały czas mówi o przyja%u017Ani, gęba mu się nie zamyka, a tu taki nieufny i ponad sto stron pięknego kredowego papieru mu potrzeba na spisanie umowy koalicyjnej. Rokita w czasie negocjacji dzwoni do niego z każdym niemal słowem. Zachodzą w głowę; skąd on taki skrupulatny, chyba ma to w genach? Więc zaczęli szukać skąd u Tuska taka wręcz niemiecka dokładność. No i pierwszy znalazł Kurski, z Wehrmachtu.""Zawarli więc koalicję z Samoobroną i LPR. Rozradował się Marcinkiewicz, aż mu się okulary zsunęły na sam koniec długiego nosa, i pędzi do Jarosława Kaczyńskiego i woła; "Panie Prezesie, melduję panie Prezesie, mamy pierwszą umowę koalicyjną IV Rzeczypospolitej". Na to Kaczyński flegmatycznie wyciąga z biurka złożoną na pół kartkę papieru z firmowym nadrukiem Zakonu Redemptorystów, pokazuje ją Marcinkiewiczowi i mówi; "Oto jest pierwsza umowa koalicyjna IV Rzeczypospolitej". Marcinkiewicz patrzy, a tam kształtnym, wystudiowanym pismem stoi napisane; "Zatopimy Platformę. Dyrektor o. Rydzyk". Lecz słowo "zatopimy" jest przekreślone, a pod nim, dopisane lekką ręką, widnieje słowo "Wchłoniemy", i podpis "Prezes Kaczyński".
  • 2005-11-17 12:52 | vox_populi

    Re p.kowboj

    Kapitalny komentarz! ~~Bo przeciez; "Ironia jest po to, aby ulatwic komunikacje", jak slusznie kiedys Pan zauwazyl.
  • 2005-11-17 15:20 | mario

    krytyka

    Nie można nie zuważyć parcia politykierów do żłoba do kasy niezależnie od tego czy są z PIS, SLD czy Po. może i Kaczyńscy to ideowcy ale będzie spora część partyjniaków zorientowanych na własne dobra, tj. domy, ustawione dzieciaki, luksusowe auta. Zobaczycie jakie będą stroić ważniackie miny. Ja im nie zazdroszczę ale pare nekrologów chętnie bym przeczytał.
  • 2005-11-20 00:14 | Michał

    wcale nie jest tak źle

    mogło być gorzej mimo że jestem zwolennikiem PO to uważam że z tego rządu coś dobrego może jeszcze wyjśc byle nie w konsolidacji z populistami