Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Opiekuńcza inaczej

(7)
2005-11-16 13:03 | Polityka.pl
  • 2005-11-16 13:03 | Kazpolski

    Znakomity materiał

    Artykuł doskonały. Oby politycy go zrozumieli. Jedna wątpliwość; teza o "potęgowaniu" bezrobocia przez zbyt szybkie przechodzenie na zasiłki lub emeryturę (oczywiście nie jest to korzystne dla gospodarki) nie wydaje się być uzasadniona. Raczej duże bezrobocie sprzyja przedwczesnej ucieczce z rynku pracy. A bezrobocie jest duże, bo - upraszczając złożony problem - przeciętnemu Polakowi nie opłaca się pracować lub zatrudniać pracowników.
  • 2005-11-16 18:17 | jerzorek

    Nie do końca...

    ...się zgadzam z tymi czterema milionami. Połowa z tego dorabia na lewo i ma z tego niezłe dochody - takie są moje prywatne - wojskowego emeryta - obserwacje. Opieką należy objąć rzeczywiście tych, którzy tego naprawdę potrzebują.
  • 2005-11-16 18:22 | Jarosław Polak

    podziekowania

    Witam,""już od kilku lat czytam Pani artykuły w "Polityce". Zawsze jestem pod wrażeniem tego co i jak Pani pisze. Szczegółowe analizy, logiczna "do bólu" argumentacja są bez wątpienia siłą Pani publikacji. Mnie bez trudu przekonuje Pani do swoich tez. Dziękuję za to i proszę o więcej.""Z poważaniem"Jarosław Polak
  • 2005-11-18 17:07 | p.kowboj

    bravo ... ale mam kilka uwag

    Bardzo słuszny, potrzebny i w samo sedno jest tekst p. Solskiej %u2013 opiekuńczość państwa musi być efektywna i opierać się na prawdziwej, a nie udawanej solidarności. Tylko dlaczego tak pó%u017Ano ten artykuł? Poza tym, nie zauważyłem wzmianki o pewnym fakcie nigdzie dotąd w zestawieniach rozpiętości dochodów, szczególnie w porównaniu z Węgrami i Czechami, o tym, że PRL pozostawił dziedzictwo specyficznie polskich podklas i wykluczeń, szczególnie wiejskich; pegeerowskich i tzw. chłopo-robotniczych. Jest na wsi polskiej nadmiar ludzi bez umiejętności, kwalifikacji, niezdolnych do przekwalifikowania się, mało wydajnych, znacznie większy niż na skolektywizowanej w latach 50-tych i 60-tych wsi czeskiej, z resztą od wieków zamożniejszej niż wieś galicyjska i kongresowa. To tworzy dodatkową. sporą grupę niskich dochodów, którymi państwo polskie musi się zaopiekować. To podnosi Polsce index gini ponad poziom innych byłych demoludów, to dodatkowo obciąża budżet państwa. Ponadto, następnym krokiem w rozumowaniu p. Solskiej mógłoby być odniesienie do modelu liberalnego i efektywnościowego. A więc mamy potrzebę wyciągniecia kraju z bagna biedy i niemożności na wyższy poziom, czyż nie? Do tego potrzebny jest po pierwsze wzrost wydajności pracy, czyli kapitał do stworzenia nowoczesnych miejsc pracy i umiejętności ludzkie, szeroko rozumiane, aby tej nowoczesności pracy podołać. W końcu, gdyby większość bezrobotnych polskich umiała programować w języku Java, albo znała się na biotechnologiach, albo na mediach, czy marketingu, to w krótkim czasie problem bezrobocia zniknąłby, cały świat zainwestowałby w Polsce, aby wydrenować te polskie mózgi do cna. Ale tak nie jest, jeszcze i nie już. Więc podług pryncypium opiekuńczości, solidaryzmu i miłości bli%u017Aniego, trzeba tych nieporadnych, wykwalifikowanych inaczej, jakoś wziąć w opiekę, a także pchnąć ich na drogę indywidualnego rozwoju, wręczyć im tę słynną wędkę w dłoń. I oczywiste jest, że to zadanie społeczne i państwowe należy objąć kryterium efektywności. Do ideologii należy wybór jak dużo wydać, jaki procent PKB przetransferować, zaś do efektywności i pragmatyzmu należy, aby ten transfer dał jak najlepszy wynik. Czyli najwięcej chwilowego zadowolenie, a jednocześnie najwięcej szans na przyszłość, bo najlepsza pomiar efektywności jest wtedy gdy robi się go w długim okresie czasu. Generalnie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby odrzucić ten mentalny podział na fenomeny i kwestie pragmatyczne, efektywnościowe, przyziemne oraz na sferę miłości i empatii, moralnych wyborów. Bez sensu jest podział na sprawy liberalne i solidarnościowe, na myślenie praktyczne i ideowe. Człowiek jest jednako i praktyczny, i %u201Cduchowy%u201D. A jeśli jest emocjonalny w oderwaniu od życia, to staje się sentymentalny i upiorny.
  • 2005-11-18 21:33 | Josef von Rymon Lipinski

    Palacy problem

    Problem jest na pewno palacy. Parodia jest jednak zapraszanie do dyskusji o artykule, ktorego nie moge przeczytac w calosci."Serdecznie pozdrawiam"JvRL, Bonn
  • 2005-11-22 13:41 | mila

    komu pomagamy?

    tak pomagajmy bardziej tym którzy i tak nic nie robi%E1 tylko czekaj%E1 az im manna z nieba spadnie kosztem tych którzy naprawd%E9 ci%E9zko musz%E1 harowac na swoje utrzymanie!!!!!!!!