Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szkoda dnia

(3)
2005-11-23 18:21 | Polityka.pl
  • 2005-11-23 18:21 | Robert

    NIEDZIELA

    Po co odkrywać odryte lądy.Dniem wolnym od pracy jest niedziela więc przymoninam wszyskim któży o tym zapomnieli NIEDZIELA jest to dzien kiedy rodzina powinna zjeść wspólnie obiad pójść na spacer i gdzie tylko zapragnie.A jezeli ktos o tym zapomniał to życzę miłej i przyjemnej pracy udaych zakupów. Szkoda tylko żę niekóży muszą pracować żeby utrzymać rodzinę , żeby mądrzy ludzie preferujący rodzinny tryb zycia mogli zrobić zakupy..
  • 2005-11-24 20:51 | matt kuzniak

    Koniec pewnej ery.

    Szkoda, ze w tygodniku do ktorego mialem zawsze(1993-2001)duzy szacunek za przynajmniej proby wyczerpywania podjetego tematu, pojawia sie coraz wiecej artykulow w styluNA WPROST- czyli lecenia po lebkach tematu. A ten artykul tylko przepelnil czare goryczy, odsuwajac mnie od POLITYKI. Z powazaniem, dawny czytelnik Matt.