Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kuratorów wyprowadzić?

(5)
2005-11-28 15:40 | Polityka.pl
  • 2005-11-25 15:32 | slav

    Kuratorów wyprowadzić!

    Kuratorzy mają jeszcze jedno zadanie. A mianowicie przeszkadzać nauczycielom w awansie zawodowym. Ważna jest tylko formalna strona teczek. Brak jednego podpisu, zły nr ustawy dyskwalifikuje trzyletnie starania nauczyciela o awans, czyli o pieniądze, bo innego sensu w tym awansie nie ma. Tak więc doskonały nauczyciel, z osiągnięciami w sferze dydaktycznej i wychowawczej może nie uzyskać kolejnego stopnia awansu, bo nie dopełnił jakiejś prostej formalności. Kuratorzy tak interpretują prawo, że nawet prawnicy są zdziwieni, co więcej w tym samym kuratorium od różnych osób można uzyskać różne informacje, takie mam doświadczenie z oddziałem zamiejscowym w Międzyrzeczu w woj.lubuskim. Nauczyciel starający się o awans pomocy w kuratorium na pewno nie uzyska, a przecież to instytucja mająca wspierać szkoły, a więc także nauczycieli.
  • 2005-11-25 22:02 | wizytator

    Kuratorium

    Zgadzam się. Jestem wizytatorem i się zgadzam - ale jako jeden z nielicznych wizytatorów naprawdę dbam o uczniów i nauczycieli a dobrym dyrektorom pomagam w rozmowach z organem prowadzącym.
  • 2005-11-28 15:40 | R.Jankowski

    Bez nadzoru.

    Wiem, że dla dyrektorów byłoby najlepiej gdyby nikt ich nie kontrolował, czyli czego uczy się w szkole, jak się uczy. Pan i władca. Jakie Państwo zgodzi się "odpuścić" oświatę. W USA w jednym z okręgów, rodzice stwierdzili, że wartość PI 3, 144 jest za trudna do zapamiętania dla ich dzieci, wobec tego uchwalono, że wartość PI będzie 3 i co z tego wyszło."Proces nauczania, kształcenia i wychowania jest zbyt ważnym elementem przygotowania do życia i powiedzmy dalej jest elementem politycznym, przynajmniej w zakresie treści nauczania.I Państwo, które daje na to pieniądze ma to odpuścić.
  • 2005-11-28 19:41 | belfer

    Egzaminy zewnętrzne zamiast urzędasów

    Drogi p.Jankowski(pewnie się Pan inaczej nazywa)!Rozumiem, że broni Pan swojego stołka, ale"1.To czego szkoła nauczyła(a nie pozorowała uczenie!) znacznie lepiej sprawdzi dobrze przygotowany(duzo lepiej niż dotychczasowe dyletanckie gnioty!)egzamin zewnetrzny."2.Wizytator nie zna się co oczywiste na wszystkim.Na dodatek, na dziś w Polsce, nie był wczesniej dobrym dyrektorem szkoły, ani nawet dobrym nauczycielem!Co więcej - ma swoje interesy oraz interesy swoich zwierzchników!No i za skutki swoich "zaleceń" nie odpowiada - to nie do niego będą mieli pretensję rodzice i uczniowie!Dlatego od rzeczywistej(uczeń i jego rozwój) znacznie bardziej papierowa strona działania szkoły."3.Urzędasy nie były w stanie zapewnić efektywnej gospodarki(patrz klęska, głownie gospodarcza, relsocjalizmu!) i nie są w stanie zapewnić efektywnej(na miarę możliwości!) oświaty.