Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gadu-gadu

(11)
2005-12-01 10:14 | Polityka.pl
  • 2005-11-30 15:01 | dycha

    Jednej glupiej mniej

    Tej babce brakowalo inteligencji. Zawsze mozna wyczuc z kim ma sie do czynienia. Klikam juz dlugo i wiem czy ktos robi se zarty."Po za tym nie byla ostrozna skoro dala sie zamordowac.
  • 2005-11-30 19:25 | X

    Co za bzdura!

    Ktoś musi być niezłym naiwniakiem żeby podawać swoje dane przez net...
  • 2005-11-30 21:52 | ania

    Nie dajmy sie zwariowac!!

    Gadu-Gadu to przydatna rzecz, ale moze byc takze niebezpieczne, jak sie okazuje... Zwykle sluzy do szybkiego i niedrogiego kontaktu ze znajomymi i to oni powinni sie znajdowac na liscie kazdego uzytkownika. Znajomosci zawierane przez internet nierzadko sa fatalne w skutkach albo w ekstremalnie dramatycznych przypadkach,to ostatnie znajomosci w zyciu. Morderstwo w Lodzi to dowod na mala swiadomosc zagrozenia jakie ida w parze z korzystania z internetu. To bardzo przykra sprawa,cos, co nigdy nie powinno sie zdarzyc i nie zdarzylaby sie, gdyby ofiara nie byla tak naiwna i miala choc odrobine wyobrazni. Faktem jest,ze nie mozna kazdego napotkanego czlowieka traktowac jak potencjalne zagrozenie ale dystans jest wskazany. Kiedy spotykamy kogos na ulicy, w barze, gdziekolwiek, mamy kontakt oko w oko i chociazby intuicyjnie mamy mozliwosc oceny innej osoby...Na internecie sytuacja jest inna i kazdy moze zrobic z siebie ksiacia na bialym koniu bedac pospolitym kretaczem.
  • 2005-12-01 00:39 | Anula

    nigdy nie wiemy...

    kocham globalną wioskę, jedno kliknięcie myszką i możesz znale%u017Ać się na drugim końcu świata, spotkać ze znajomymi, których los rzucił bardzo daleko, poznać nowych ludzi. Tylko niestety nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie, jakie ma zamiary... cholera, dlaczego ten świat jet taki chory, dlaczego ciągle musimy na coś uważać albo czegoś się bać?
  • 2005-12-01 10:14 | justa

    O rany!!!! Straszne

    A ja tak ufam ludziom.
  • 2005-12-02 18:14 | doc

    naiwność

    Niewątpliwe, w tym przypadku, trafił na bardzo naiwną i otwartą na przygody osóbkę.
  • 2005-12-03 11:09 | tomson

    naiwnosc

    dziwie sie jak wogole mozliwe jest spotkanie sie z kims w tak szybkim czasie i to w dodatku przez internet. naiwnosc to malo powiedziane, glupota to dobre slowo. a podawanie swoich danych? spoty reklamowe mowia o kontroli dzieci w trakcie kozystania a internetu, moze czas najwyzszy by nad doroslymi rozciagnac taka piecze - zaczynaja zachowywac sie gorzej jak dzieci... historia ta tylko pokazuje jak niebezpieczna jest siec.
  • 2005-12-05 11:37 | Szczera prawda

    Dziś to wiem

    i ostrzegam nie zawierajcie znajomości przez gg.Najlepsze znajomości i najpewniejsze jeśli jesteście nie śmiali to poprzez Waszych znajomych.Lepiej być samym niż z czzłowiekiem chorym. A co gorsza na gg spotyka się ludzi ,którzy rzekomo zawodowo są na intratnych stanowiskach.Nauczyciele pielęgniarki itp.,ktoś kto ma być wzorem moralności.A co wypisują i co czynią polecam Oliwię i art.Agnieszki o ludziach z czaterii, wprawdzie poznała Adama ale co o tych ludziach pisze.Dlaczego nauczycielka nie przyznaje się dzieciom pytana w szkole ,że po południ pracuje na czaterii.Proste bo zdaje sobie sprawę kim jest po południu literkową "damą".Mądrym wystarczy a głupi i tak nie zrozumie.Ciekawe czy to ostrzeżenie wydrukujecie bardzo ciekawe.
  • 2005-12-05 16:48 | stułbiopław

    cobra stalowa głowa

    ja tam lubię komputery. kiedy nie mam co jeść, rysuję sobie w paintcie groszek konserwowy. to isty pokarm dla ducha!
  • 2005-12-06 11:03 | oboze

    ja poznalam narzeczonego przez internet i zyje..

    dlaczego to taka sensacja? dlaczego nie piszecie o okradaniu kobiet podrywanych na dyskotekach i w pubach? czasy sie zmienily i zmienily sie sposoby poznawania ludzi. czy jesli poznam kogos na dyskotece, to mam gwarancje, ze nie zrobi mi krzywdy? czy jesli poznam kogos w szkole lub u znajomych, to mam gwarancje, ze nie okaze sie tyranem i wariatem???