Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szklana pułapka

(3)
2005-12-02 02:16 | Polityka.pl
  • 2005-12-02 02:16 | Iwonna Olszewska

    Żakowski - Szklana pułapka

    Dziwi, że tak wytrawny dziennikarz w swoim artykule powtórzył wiele obiegowych opinii o telewizji Roberta Kwiatkowskiego, nie próbując zastanowić się, czy są słuszne. Piotr Semka, Bronisław Wildstein, Jan Pospieszalski, Piotr Zaremba, Wojciech Cejrowski istotnie nie pojawiali się wcześniej na Woronicza, ale czy to %u017Ale? Telewizja publiczna powinna dla społeczeństwa stanowić jakiś wzorzec kultury, przyzwoitego zachowania, powinna zapraszać takich dziennikarzy, którzy nie zostaliby wyproszeni z przyzwoitego domu. O niektórych z wyżej wymienionych nie da się tego powiedzieć. Ponadto niektórzy z wymienionych dziennikarzy są dziennikarzami prasowymi. Dla mnie nie do przyjęcia jest sytuacja taka jak obecnie np. w programach Krzysztofa Skowrońskiego i Jana Pospieszalskiego, gdzie za płacony abonament (dla ludzi biednych wcale nie mały) wciskani są mi na siłę dziennikarze z gazet, których nie czytam, a nawet nie chciałabym czytać. Gdyby mnie interesowały ich opinie, mogłabym się zapoznać z nimi w gazetach. Wydaje mi się, że w telewizji Kwiatkowskiego celowo był zastosowany rozdział mediów, co sprzyjało większemu pluralizmowi. Chora sytuacja jest obecnie, gdy w każdej telewizji na wyścigi pokazywane są te same osoby, piszące równocześnie w gazetach. W rezultacie odbywa się manipulowanie opinią publiczną, zamiast informacji. Za Kwiatkowskiego w programach publicystycznych pojawiali się politycy, prawnicy, socjologowie, i inni eksperci i to było interesujące. Co ciekawego można usłyszeć ciągle od tych samych dziennikarzy, którzy wydaje się, że minęli się z powołaniem i powinni pracować w jakimś wydziale propagandy. Jeszcze jakie takie standardy, wypracowane za Kwiatkowskiego, utrzymuje telewizyjna Trójka, jest to jedyny program telewizji publicznej, który da się oglądać. Szczególnie irytująca maniera zapanowała w programach informacyjnych, w których zamiast podawać po prostu informacje, robi się coś w rodzaju sztucznych sensacyjnych komentarzy. Dotychczas tak było w telewizjach prywatnych, a teraz w publicznej za własne pieniądze nie mam normalnych informacji. Naprawdę mnie nic nie obchodzi, co jakiś bliżej mi nie znany dziennikarz sądzi o danej sprawie. "Jacek Żakowski wydaje się, że bezkrytycznie przyjmuje tezę wylansowaną przez Agorę, jakoby w Polsce mógł istnieć tylko jeden, jedynie słuszny koncern medialny, czyli Agora, a nawet tylko próba utworzenia innego jest przestępstwem i zagraża pluralizmowi (!). Nie czarujmy się, wszystkie media są upolitycznione i jedynie opcja postkomunistyczna popisała się bezdenną głupotą, że nie zadbała o własne media. Nawet po twarzach dziennikarzy można odczytać, że sprzyjają określonej opcji politycznej. W niezwykle zabawny sposób pokazało sie to w ostatnich wyborach. Gdy tylko spojrzałam na twarze Justyny Pochanke i Bogdana Rymanowskiego, którzy już znali wyniki sondażowe wyborów, od razu wiedziałam, kto wygrał. Po wyborach parlamentarnych twarze dziennikarzy poważne, z nerwowymi uśmieszkami, po pierwszej turze wyborów prezydenckich twarze uśmiechnięte od ucha do ucha, po drugiej turze znowu niepewne, sztuczne uśmieszki."Czy PiS przejmie telewizję publiczną, czy nie - nie ma to większego znaczenia. Gorsza już chyba być nie może. Teraz już nie ma ani dobrych filmów, ani programów muzycznych, a wiadomości i publicystyka są na niskim poziomie, zmanipulowane. "Generalnie artykuł Jacka Żakowskiego jest ciekawy, inspiruje do refleksji, warto jesnak, żeby autor częściej nie trzymał się utarych ścieżek, ale próbował odnajdywać własne""Z poważaniem ""Iwonna Olszewska
  • 2005-12-05 18:55 | jncr

    Swiete oburzenie

    Red.Zakowski jest zbulwersowany. Mozna by pomyslec ze komentarz dotyczy najlepszego okresu Kwiatkowskiego w TVP. Mozna by, gdyby choc w czesci byl tak zbulwersowany chocby obiektywizmem lauratow nagrody hiena roku.