Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W zastępstwie geja

(2)
2005-12-02 23:08 | Polityka.pl
  • 2005-12-02 23:08 | Iwonna Olszewska

    W zastępstwie geja - komentarz

    Jestem pełna uznania dla tych dzielnych młodych kobiet, które walczą o wolność. Dość szybko po przełomie 1989 roku okazało się, że o ile w pewnych dziedzinach wolność została poszerzona, o tyle w innych, zwłaszcza w zakresie życia osobistego, została drastycznie ograniczona. Obawiam się jednak, że tak jak ludzie rodzą się z kolorem oczu, tak samo i z różnymi uprzedzeniami. To nasze dziedzictwo ewolucyjne, które mamy zapisane w genach. Oczywiście nie znaczy to, że jesteśmy niewolnikami genów, ale działanie wbrew naturalnym instynktom jest trudniejsze niż rutynowe, wymaga procesów myślowych, nieraz zadania sobie samemu pytania, dlaczego właściwie takie czy inne zachowanie mi przeszkadza i czy rzeczywiście w jakiś sposób mi szkodzi, czy tylko tak mi się wydaje. Sądzę też, że tolerancja w dużej mierze zależy od poziomu intelektualnego, jak również od kreatywności. Jak można dowiedzieć się z ostatniego numeru specjalnego "%u015Awiata Nauki" - Umysł, kreatywność można w sobie rozwijać, ale oczywiście trzeba czuć taką potrzebę. Ktoś przekonany, że zjadł wszystkie rozumy i wszystko wie lepiej, nie ma szansy się zmienić i żyć bardziej twórczo, prezentować postawę życzliwą, otwartą. Poza tym istnieją też psychopaci, u których nie ma powiązań między sferą uczuciową a myśleniem. Trudno od takich ludzi, którzy nie są w stanie rozumieć uczuć innych, wymagać, aby byli tolerancyjni dla odmiennych postaw."Poza tym na nietolerancji zbija się kapitał polityczny, gdyż łatwiej jest utwierdzać ludzi w ich przekonaniach i obsesjach, wiadomo głupi i ciemny to kupi, niż iść drogą trudniejszą i przedstawiać ludziom inne możliwości życia, przekonywać, że dzięki tolerancji świat nie będzie gorszy, ale lepszy."Tym miłym młodym kobietom może też być trudno ze względu na wywołany na początku lat osiemdziesiątych podział w społeczeństwie, zwany trafnie przez Mirosławę Grabowską, podziałem postkomunistycznym. W jego efekcie myślący podobnie w sprawach obyczajowych z obu stron tamtejszej barykady nie są wstanie się ze sobą dogadać i stanowić wspólnego frontu walki o tolerancję."Poza tym wpędzenie w biedę społeczeństwa powoduje, że jest ono bezradne, bierne i boi się czemukolwiek przeciwstawić.""Iwonna Olszewska