Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nauka na poziomie normalnym

(2)
2005-12-11 16:26 | Polityka.pl
  • 2005-12-11 16:26 | zenon

    hahahaha, "nie faworyzujemy" :D

    Autor bez mrugniecia powieka pisze; "Zasadą jest to, że nie faworyzujemy żadnej dyscypliny badawczej; taką samą szansę na stypendium ma np. literaturoznawca, jak fizyk czy pracownik akademii medycznej."""przeciez to jawna kpina, wystarczy porownac sklad jury z corocznymi listami laureatow, by zauwazyc bardo scisle korelacje nie tylko dyscyplinarne, ale wrecz wydzialowe.""osoby spoza dyscyplin reprezentowanych w jury, a zwlaszcza z innych paradygmatow niz reprezentowane przez czlonkow jury, szanse maja znikome. ""A latwo mozna by poprawic procedure - robic wstepna selekcje wg zlozonych dokumentow, a pozniej juz do kazdego z powiedzmy 40 kandydatow dobrac profesora, by wspolnie z przewodniczacym jury pomogl ocenic range publikacji, dorobku itd. (dobry obyczaj kazalby takze, by profesor ten byl z innej niz kandydat uczelni)