Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rząd w przedszkolu

(3)
2005-12-14 10:17 | Polityka.pl
  • 2005-12-14 10:17 | pocztowka

    edukacja przedszkolna jest ważna!

    Edukacja przedszkolna to moim zdaniem najlepszy moment na nauczenie się najważniejszych rzeczy w zyciu - przecież te pierwsze lata są bezcenne. Inwestycja w edukację przedszkolną jest konieczna! To dotyczy nas wszystkich
  • 2005-12-15 13:13 | gosc1

    Tak Jeśli nie spotyka się kuratorską głupotą

    Ten artykuł to oczywiście bełkot nowomowy, o tym że dziecko się lepiej rozwija z innymi dziećmi wie każdy. Traktowanie dzieci w kategoriach "własność cywilizacyjna", odrywając je od życia w rodzinie, które stanowi największy gwarant bezpieczeństwa dla dzieci przez pierwsze 20 lat. To co Pani mówi o "wyrównywaniu szans" oznacza upodlanie społeczeństwa do tych "biedniejszych", "mniej rozwiniętych". To co Pani napisała, że Państwo powinno; i tu serja powinności, to oczywiście typowy socjalistyczne bagno, często spotykane w obecnych czasach. Dziwi mnie, że Pani tego nie zauważa, że syf, przełnienie szkół, arogancja i niekompetencja nauczycieli to największy koszmar dzieci. Każde z nich zamiast dorzyć szczęśliwie do 3 klasy bez stresu już w wieku przedszkolnym w przedszkolach wystawione jest na 10krotnie większą obojętność, pojawia się nagle w wyniku takiej edukacji zniechęcenie (obce podczas edukacji domowej), a dziecko zamiast bardziej otwarte, zaczyna ważyć słowa i gesty. To nie WYR%D3WNANIE SZANS tylko subkultura urzędniczej wszechwiedzy. Ciekawi mnie tylko, czy pofatygowała się Panii i zrobiła swój Focus z grupą rodzin z 2 i więcej dzieci. Mniemam po artykule, że taki pomysł nie mieści się w Pani zwyczajach. A fakty w całej Polsce są takie; dzieci w przedszkolach to grupy 20-24 osoby (czy chodziła Pani kiedyś w grupie 10 osobowej na naukę języka Polskiego), że przedszkola państwowe to sztampa narzucona przez kuratorów i speców od biurkowej edukacji, którzy wymuszają konieczność wykonania określonych czynności przez nauczycieli, że nauczyciele państwowi to najczęściej chodzące "drące mordy" nie radzące sobie z własnym stresem. Programy zgodne z państwowymi zasadami, które nie mają nic wspólnego z rozwojej indywidualizmu dziecka, a jedynie z "wyrównanie szans" na siłę. CZY PANI WIE ILE KOSZTUJE PRZEDSZKOLE PA%u0143STWOWE MIESI%u0118CZNIE/ROCZNIE? Dlaczego pokazuje Pani tylko uśmiech na twarzy dzieci. Czy była Pani choć raz w Państwowym przedszkolu i widziała stres niektórych dzieci? Przecież to jest największa tragedia dzieci. Jedynm się wyrównuje inne cały czas siedzą przygaszone, przestraszone, zniechęcone."Moja córka chodziła do przedszkola prywatnego (które okazało się tańsze pomimo większych wpłat jednostkowych od Państwowego, bo nie musiałem jak na Państwowe, łożyć dodatkowych nie małych kwot) i z radością wracała do domu, uczyła nas i wszystkich wkoło. Teraz chodzi do Państwowego i po 2 miesiącach zaczyna kłaść się spać, bo ???? "tato, a czy ty byś wytrzymał siedząc w ławce i ciągle coś pisać, pisać, pisać". DZIECI TO NIE MASZYNY DO UROBIENIA, a dla wielu polaków większą satysfakcją jest, by wyniosły ciepło rodzinne, aniżeli wcześniejszą wiedzę o literze "A". Ale żeby to zobaczyć to musi Pani wyściubić nos trochę dalej, niż w stereotypy (polityczną poprawność). Zdobywanie wiedzy to nie nauka w biurkach tylko nauka postrzegania. Nawet na kursach ze sprzedaży i wizerunku nie uczy się Pani teori tylko najlepsze zajęcia prowadzone są z pominięciem teorii. W tej chwili największą skuteczność zdobywają programy nie przywiązujące do biurka, ławki tylko wydobywające z jednostki to co najlepsze. Ale tego Pani nie osiągnie, żadnym obniżaniem wieku obowiązkowego pójścia do przedszkola. Jeśli by tak było to obecne sukcesy, polskich szkół średnich i szkół wyższych, byłyby żadne."To co Pani nazwała tradycyjnym podejściem do wychowania to najlepsza sprawdzona setkami pokoleń metoda rozwoju dziecka, cybernetyka jest dobra dla nowych technomałp uwielbiających słowo "my wiemy lepiej""""Z nieukrywanym rozgoryczeniem"Osoba która uważa że Państwo powinno swoje łapy odsunąć od życia rodzinnego.