Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pocięte dusze

(6)
2005-12-14 19:32 | Polityka.pl
  • 2005-12-14 19:32 | nie wazne

    CO?!

    To co tu jest napisane,to KLAMSTWO!Nie wiecie czemu ludzie to robia,wiec poco jeszcze na dodatek klamiecie?!"Myslalam,ze to jest fajna gazeta...
  • 2005-12-14 19:37 | Gosia

    Pocięte dusze

    Ten sposób cięcia się jest tylko jedną z wielu przyczyn...Tak zwany ,,szpan" jest tylko jedną z form cięcia...Cheć pokazania że jest sie odpornym na ból...Bardzo często spotykam się z problemem cięcia...Sama również to robie, ale nie po to, żeby zaszpanowac..."Jednakże większośc osób tnie się z powodu problemów jakie mają...problemy w domu...szkole...w towarzystwie...Osoby te uważają że cięcie się daje im ulge...takie chore ukojenie...robią to bo uwazają że to pomoze im rozwiązac problemy...Jednak zamiast je rozwiazywać przysparza ich jeszcze wiecej...Cięcie się jest poważną chorobą psychiczną...To uzależnienie...Tego nie da się zakończyć w jednej chwili...To zawsze powraca...i jesli nie uzyska się pomocy...jesli się o nią nie poprosi to się z tym nie wygra...Wiem bo sama mam pełno blizn...Jednakże z tego co wiem i z tyloma przypadkami z iloma się spotkałam to wszyscy tną się na rekach...Ludzie którzy się tną potrzebują pomocy a nie odtrącenia...a z tego co wiem to wiekszość ludzi która się tnie jest potepiana, wyzywana...co z kolei znowu skłania ich do cięcia z powodu braku akceptacji wśród innych...
  • 2005-12-16 17:35 | kacha

    nie rozumiem ich

    osobiscie sadze ze takie zachowania sa calkowicie odbiegajace od normy.....brak zrozumienia ze strony spoleczenstwa a nawet rodziny nie jest powodem do takiego masochimu,wiem ze obecnie cialo ludzkie jest przy obecnym stanie medycyny zdolne do wszelkiego rodzaju przeobrazen, ale trzeba tez pamietac ze ludzie zmieniajacy swa zewnetrzna "pokrywe" zmieniaja tez po czesci "swe Dusze". nikt nie pamieta ze po zabiegach czy nawet przed nimi rozmowa z "pacjetem" powinna byc podstawa do dalszych dzialam w sferze przeobrazen a nie tylko wszystko kreci sie wokol "kasy"...... Czlowiek w pierwszej kolejnosci potrzebuje drugiego czlowieka i kontaktu z nim by moze porozmawiac o swych problemach
  • 2005-12-18 09:38 | take_me_away

    I o co chodzi?!

    Zamiast opisac problem ciecia, autoagresji- opisaliscie tylko najgorsze marginesy ;%7C
  • 2005-12-19 13:45 | kinga

    Załosne..

    G... prawda.Przepraszam za wulgaryzm ale co wy tu piszecie?Że to szpan?Może i niektórzy to robią, ale wg mnie ciecie się jest gorsze od wsyztskich nałogów razem wziętych.Z tego nie da się wyjść z dnia na dzien.Trzeba wsparcia, akcpetacji, pomocy.