Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Dwie kadencje i dekadencja

(4)
2005-12-15 17:29 | Polityka.pl
  • 2005-12-15 17:29 | vox_populi

    le roi est mort;vive le roi?

    Bardzo sobie cenie artykuly Janiny Paradowskiej, za rzetelnosc i absolutny brak agresji. Czasami jednak miewam inne zdanie i tak jest teraz, w kwestii prezydentury Aleksandra Kwasniewskiego. ~~~~To nie jest tak, ze koncowka urzedowania prezydenta jest gorsza. Prezydent byl rownie zaciekle atakowany przez caly czas urzedowania. Atakowany i z prawa i z lewa, jak slusznie Autorka zauwazyla. Teraz te ataki sie nasilily, a Zbigniew Sobotka jest tylko kijem, ktory, ku satysfakcji przeciwnikow prezydenta, sie nawinal. Gdyby nie ten, znalazlby sie inny, rownie dobry pretekst - Jacek Kurski, czolowy propagandzista PiS-u, nie spi. Z samego zalozenia lewicowy prezydent nie ma prawa dobrze zapisac sie w swiadomosci i pamieci spoleczenstwa i jest to bezwzglednie realizowane. A poniewaz wskazniki zaufania spolecznego dla prezydenta sa stale wysokie(ok60%), nowa wladza i sprzyjajace jej media robia co moga, aby to zmienic. A moga wiele.~~~~Pisze Janina Paradowska, ze Aleksander Kwasniewski "byl wysoko cenionym prezydentem, ale nie byl przywodca". Tak, ma racje. Nie byl przywodca, bo jedna z cech przywodcy jest agresja, a tej u Aleksandra Kwasniewskiego ani za grosz. Prezydenta nie trzeba sie bac, bo nie jest pamietliwy, nie jest zawziety, nie jest msciwy. Ta sama taktyka w stosunku do prezydenta elekta spalilaby na panewce. Juz kazdy wazy slowa, bo - "jesli nie beda sie mnie bac, to sie beda ze mnie smiac" - zdaje sie mowic marsowa mina Lecha Kaczynskiego, ktora na czas kampanii prezydenckiej byla z dobrym skutkiem skrywana za dobrotliwym, ojcowskim spojrzeniem.~~~~U politykow nie sa w cenie takie cechy, jak naturalnosc, zyczliwosc, czy serdecznosc. Ale to kryterium funkcjonuje w podswiadomosci kazdego z nas. Tego przede wszystkim szukamy w drugim czlowieku. I przypuszczam, ze te wlasnie cechy dostrzega w prezydencie duza czesc Polakow, a przede wszystkim dostrzegl je Papiez Polak.~~~~Jedni maja to wszystko w nosie, inni sie ciesza i zacieraja rece i byliby bardzo usatysfakcjonowani, gdyby jeszcze bardziej, na odchodne, udalo sie dolozyc prezydentowi. A ja z zalem - cokolwiek mialoby to znaczyc - i niepokojem mysle o konczacym sie urzedowaniu Prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego...
  • 2005-12-20 14:58 | Porazka

    Re: Prezydentura Kwasniewskiego

    Olek, 10 lat z tobą to była katorga.
  • 2005-12-20 17:38 | Marek Chrapan

    Prezydentura Kwasniewskiego

    Oczywiscie odcisnal pietno, widac to przemierzajac Kraj, zwlaszcza tz. zascianki. Kazdy to moze zaobserwowac kto pamieta czasy nawet póznego komunizmu. I nie trzeba do tego bystrego obserwatora. A moze p. Kwasniewski posluchalby opinii szarego emigranta z ostatnich lat którego wygonil glodem z Kraju? - Tak jak ja to slucham w tym roku od 6 - mcy, i odczuwam. Wrecz nie chce mi sie przypominac zwiazków p. Kwasniewskiego z tz.,,biznesowo-mafijnymi ukladami,, poczynajac od p. Kulczyka, który nie przypadkowo pobieral nauki w Londynie przed wystapieniem na komisji sledczej. Mam nadzieje ze ugrupowania które doszly do wladzy nie zostawia tego biegowi czasu, bo w nawet niedlugim czasie moze to sie na nich zemscic. Marek Chrapan