Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nie ma szczęścia bez myślenia

(12)
Profesor Tadeusz Gadacz, filozof, w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
  • 2005-12-21 22:37 | Piotr

    Re: Filozofia

    witam"Pani Lidio,bardzo dobry pomysł.Myśle że z racji że w szkole trudno zetknąc się z filozofią,a na uniwersytetach jest "odrabiana" niczym pańszczyzna,warto by było stworzyć taką "szkołe filozofii""Ze swej strony polece serwis filozoficzny dla amatorów/studentów fil. i nie tylko...www.filozof.pl"pozdrawiam
  • 2005-12-22 17:04 | Qwerty

    hurrapesymizm

    Na hurraoptymizm jesteśmy jako tako uodpornieni, ale na hurrapesymizm chyba nie. A taką właśnie (modną, nawiasem mówiąc) postawę prezentuje w wywiadzie prof. Gadacz - teraz to mamy Sodomę, Gomorę, Armageddon i Apokalipsę. Upadek wszystkiego. Przed wojną to dopiero były elity, kultura, edukacja etc. Nie potrafie zrozumieć tego idealizowania II RP. Kraj był zacofany społecznie, ekonomicznie, kulturowo, słowem pod każdym względem, od 1926 roku mielismy ustrój autorytarny itd. Czy to jest ten ideał?"Ale filozofia w gimnazjum albo liceum mogłaby się pojawic - co do tego zgoda.
  • 2005-12-27 15:16 | Lidia Grzybowska-Kwiecińska

    Filozofia

    Proponuję rozważenie pomysłu rozpoczęcia nauczania filozofii poprzez internet. Niechby to była forma powszechnie dostępnej edukacji, niezależnie od wieku studiującego. Przypuszczam, że ograniczeniem dostępu może być koszt takich "kursów". Można by jednak przyjmować jako członków grupki miłośników filozofii zamiast indywidualnych uczniów (wtedy koszt rozkładałby się na kilka osób). "Można by było wyodrębnić kilka różnych poziomów zaprzyja%u017Aniania się z filozofią. Dla mniej zaawansowanych fragmenty tekstów, dla bardziej zaawansowanych - okazalsza lista lektur. Niektóre teksty mogłyby znale%u017Ać się na stronie "szkoły", do pobrania przez uczniów. Co pewien czas odbywałyby się spotkania. Myślę, że niejeden filozof dałby się namówić na takie spotkania - choćby studenci filozofii. Oczywiście uczestnictwo w takim seminarium/spotkaniu byłoby dostępne dla tych, którzy rzeczywiście przeczytali zadane lektury. "Można by to studiowanie potraktować indywidualnie - niech każdy sobie studiuje w swoim tempie, uczestniczy w kolejnych "kursach" tak długo jak zapragnie - nawet całe życie."Chodzi o stworzenie pewnych ram powszechniejszego dostępu do filozofii. Wiele osób zajrzy na taką stronę z ciekawości, niektórzy może dadzą się wciągnąć. "Można dla zachęty stworzyć przynajmniej ogólną mapę zagadnień filozoficznych z odnośnikami, kto się danym aspektem filozofii zajmuje współcześnie w Polsce i na świecie. "Może powstanie forum dyskusyjne w internecie?"Filozofia przypomina muzykę - nie wszyscy muszą być wirtuozami, ale obie te dziedziny sztuki potrzebują miłośników - amatorów (w dobrym tego słowa znaczeniu).
  • 2006-01-03 18:10 | Ala

    Re: będzie gorzej

    W tym roku będę zdawała maturę. Muszę przyznać, że nie raz przyłapałam się na próbie zrozumienia jakiegoś utworu w towarzystwie pytania; "jak jest w kluczu?" Jako że wprost kocham język polski, natychmiast przywołałam się do porządku i nie pozwoliłam sobie na niekreatywny popis interpretacyjny. Myślę, że nie można stać się niewolnikiem modelu, przy czym dobrze ułożony klucz jest dość elastyczny. Żeby jednak znale%u017Ać się w ramach tej elastyczności, potrzebna jest erudycja. I to jest duży plus matury (zwłaszcza tej na rozszerzeniu). Nowy egzamin dojrzałości bowiem, hojnie nagradza procentami właśnie E R U D Y C J %u0118!
  • 2006-01-04 16:31 | Monika

    konsumpcjonizm

    Polacy rzeczywiście nauczyli się żyć bez wartości moralnych, ale cena, jaką za to płacą jest straszna. Pozwoliliśmy sobie wmówić, że wartości moralne można zastąpić konkretnymi osiągnięciami materialistycznymi, że nasze życie można sprowadzić do rozumu i jego wytworów. O duszy nie da się jednak zapomnieć, choć można uczynić z niej wususzone pustkowie - prędzej, czy pó%u017Aniej trzeba będzie się ratować sięgając do bogactw cywilizacji crześcijańskiej. Pierwszy etap powrotu do korzeni - pokora, bo pycha kroczy przed upadkiem...
  • 2006-01-10 13:54 | zmor68

    Re: będzie gorzej

    Dodam tylko krótko; sam pomysł stosowania w humanistyce "wzorców odpowiedzi" pokazuje, że już przestajemy w ogóle rozumieć czym humanistyka jest -"że ma oznaczać zdolność do kulturowej autorefleksji - że humanistyczny namysł z definicji uczy przekraczać sztywne schematy i "wzorce". "Humanista na maturze powinien eseistycznie oglądać "modele" możliwych odpowiedzi - jak próbki w formalinie - i krytycznie je dyskutować. "Jak widać, nie ma granic urzędniczego sposobu myślenia. Nawet w dziedzinie tak wrażliwej na brak refleksji jak edukacja możliwe jest zatem wszystko - nawet powrot z komórką na drzewo. "
  • 2006-01-10 14:31 | Elżbieta

    będzie gorzej

    Piszą Panowie o różnicy kilku klas między studentami francuskimi i polskimi. Mam dla Panów arcynieprzyjemną wiadomość %u2013 idą roczniki po nowej maturze. Będzie gorzej. "Wyjaśnię, bo nie ma obowiązku wiedzieć, że matura polega na odtworzeniu myśli autora zapisanej w cytowanym w arkuszu egzaminacyjnym tekście. Proszę uważnie przeczytać tematy zeszłoroczne (poziom rozszerzony); 1) Analizując i interpretując wiersze Tadeusza Różewicza %u201EOcalony%u201D i Józefa Barana %u201EMam dwadzieścia pięć lat%u201D, porównaj poetyckie kreacje doświadczeń pokoleniowych i egzystencjalnych."2) Dokonaj analizy i interpretacji opowiadania %u201EZabawa w klucz%u201D Idy Fink, zwracając uwagę na sposób podjęcia tematu zagłady Żydów w czasie II wojny światowej. Odsyłam również do modelu odpowiedzi (www.cke.edu.pl), czyli do wzorca, według którego egzaminatorzy sprawdzają prace. Nigdzie nie znajdziemy ani zachęty do refleksji, ani nagrody za erudycję. "Konia z rzędem temu, kto wykaże pożytek płynący z umiejętności %u201Eanalizy i interpretacji%u201D dla jakichkolwiek studentów kierunków humanistycznych poza filologią polską. Jeśli studenci ci nie będą umieli napisać pracy zaliczeniowej, to dlatego, że ich tego nie nauczyłam. I nie nauczę, ponieważ wobec skończonej liczby wypracowań, jakie mogę zadać w ciągu 2,5 roku nauki, muszę uczyć tego, co przyniesie sukces na maturze. "Wydaje mi się, że zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby zdający maturę rozszerzoną (pal licho podstawową) musieli pisać esej. Miałoby to wpływ i na sposób interpretowania literatury na lekcjach, i na lektury uczniów, którzy myślą o studiach humanistycznych. Tyle, że esej nie da się zamknąć w rubryczki modelu odpowiedzi. "Wylewam tu żale w ukrytej intencji. Jeśli nauczyciele akademiccy nie podniosą larum, to do końca dni swoich będę uczyć %u201Epod model%u201D. Tego nawet Dante nie przewidział."
  • 2006-03-07 15:45 | Zombie

    Re: Zgadzam się w zupełności

    To błedne koło. Wystarczy spojrzeć na młodych ludzi, którzy próbują zachowywać się na co dzień w przyzwoity, honorowy sposób. Bardzo szybko zostają sprowadzeni na "wlaściwą" drogę w ramach interakcji społeczych. Osoby takie bardzo często traktowane są po prostu z góry i mam wrażenie, że podświadomie jako jednostki obarczone pewnym ciężarem przy adaptacji do wymogów i warunków dzisiejszego świata. Dodatkowo sprawę utrudnia sytuacja na rynku pracy- tu nie ma zmiłuj i albo się adaptujesz albo wysiadasz. Poza tym, co tu dużo mówić, wystarczy spojrzeć na przykłady zachowania, które płyną z (bardzo szeroko rozumianej) góry!
  • 2006-03-07 17:27 | Paweł

    Zgadzam się w zupełności

    Podpisuję się obiema rękami pod tym, co mówi prof. Gadacz. Tak się składa, że trochę obserwuję program szkolny, ogólnopolskie testy jakie piszą uczniowie, podręczniki i nie mogę przeboleć tego, iż tak bardzo kaleczymy naszą młodzież i w konsekwencji samych siebie. Praktycznie zero filozofii (co uważam za skandal), historii sztuki, muzyki klasycznej etc. Przecież każdy kończący szkołę powinien chyba mieć chociaż minimalne rozeznanie w tych kwestiach. A tymczasem człowiek, który może mieć nawet pozytywne oceny z egzaminów maturalnych nie bardzo słyszał nawet o Arystotelesie, Platonie (o innych nie wspominając), nie odróżni Moneta od Maneta (co ja mówię! Van Gogha od Picassa), ani Beethovena od Bacha. I potem dziwimy się jaki poziom życia i wiedzy reprezentuje nasze społeczeństwo z elitami na czele.
  • 2006-09-23 21:13 | mirka

    ducowosc

     pan gadacz jest wspanialym czlowiekiem otwiera oczy nam polakom na to co najwazniejsze. ze istnieja rzeczy materialne i najwazniejsze rzeczy duchowe.
  • 2009-02-27 21:58 | Marek Zabrzański

    Piękny tekst.Niestety tak oderwany od rzeczywistości jak na ...filozofa przystało.Niestety mieliśmy kilku "niezłych" filozofów,którzy "poszli" np. w politykę.Tragedia.Przestali myśleć.Nawet z krakowskiego podwórka,niesamowity umysł filozoficzny,( miałem przyjemność uczestniczyć w Jego wykładach)od momentu PIS-owskiego epizodziku w swoim życiu- stracił częściowo rozsądek, oraz zdolność myślenia.A umysł -wybitny. Boże, jak On wykładał Platona...Skończył na "odpamiętywaniu" w jaskini Pisopochodnej..Smutne.
  • 2009-03-18 10:34 | Max

    Bzdury piszesz, w czasie owego "PiSowiskiego epizodziku" napisał 3 znakomite książki.
    A zdolności myślenia odmówiłbym raczej temu, kto ocenia intelekt wg przynależności politycznej.