Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

W poszukiwaniu kosmicznych braci

(3)
2005-12-25 19:07 | Polityka.pl
  • 2005-12-25 19:07 | Grzegorz Sęk

    a Bruno?

    Giordano Bruno spłonął na stosie inkwizycji za głoszenie poglądu o istnieniu wielu światów. Zaś nazwa PSR B 1257+12 wcale nie jest tajemnicza. Pulsary oznaczane są w sposób systematyczny, po literach PSR (oznaczających właśnie pulsara) kładzie się jego rektascenzję w godzinach i minutach a potem deklinację w stopniach. Obiekt obserwowany przez A. Wolszczana leży zatem na niebie w kierunku wyznaczanym przez rektascenzję 12 godzin i 57 minut oraz deklinację plus (czyli ponad równikiem) 12 stopni."Pozdrawiam"G. Sęk
  • 2005-12-29 10:51 | Jeremy

    Historia kołem się zatoczy

    "... Konkluzja, do jakiej dochodzą więc Ward i Brownlee, jest taka; kiedy odkryjemy wreszcie jakąś %u201Eżywą%u201D planetę, to jej %u201Egospodarzami%u201D będą najprawdopodobniej jakieś beztlenowe mikroby tworzące barwny śluz na brzegu dalekiego pozaziemskiego oceanu..."""A wtedy kosmici z planety Ziemia polecą tam i pogrzebią im w genach wymuszając ewolucję. I zajrzą tam jeszcze kilka razy poprawiając to i owo ;)"Aż niektóre stwory, będące wynikiem ich działań, zaczną stawiać im pomniki i świątynie i tworzyć legendy - a na końcu prowadzić dyskusje o UFO... ;)"