Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bunt mas

(9)
2005-12-28 12:33 | Polityka.pl
  • 2005-12-28 01:24 | Marek

    Niezwykły tekst

    Dawno nie czytałem czegoś równie inspirującego. Naprawdę niezwykły tekst! "Ale muszę przyznać, że próba przełożenia tez artykułu na język dyskusji nie jest łatwa. ;-) Wczoraj widziałem program Elżbiety Jaworowicz, w którym pan Jacek Żakowski był jednym z gości. Próba wyjaśnienia, na czym polega zasadniczy problem polskiej demokracji skończyła się polityczną ripostą Pietrzaka, który zresztą mógłby być ilustracją do artykułu."Pozdrawiam"P.S."Może nie należało używać personaliów, panie Jacku, bo to musiało wywołać dziki atak. W formie uogólnienia mogło przynieść lepszy efekt."
  • 2005-12-28 10:26 | Ewa

    Idea rzuca na kolana

    Studiuję socjologię i po przeczytaniu tego artykułu doszłam do wniosku, że chyba nie mam już czego dalej studiować. Wszystko zostało nazwane, powiedziane i podane na tacy. A miałam taką nadzieję, że sama w końcu odkryję co takiego dzieje się z ludzkością, że schodzi na psy. "Elyty" niszczą naszą przyszłość, ot co! %u015Awietny tekst o genialnych i zasmucających wnioskach. Muszę przeczytać tę książkę...""Panie Jacku, tym tekstem potwierdził Pan swoją pozycję mojego idola, na którą to wskoczył Pan po rozmowie z prof. L.Kołakowskim o tym, co jest ważne w życiu. Jest Pan nadzieją na to, że te szare masy nie wykończą tak szybko ludzi myślących. Proszę nas nadal uświadamiać jak mało wiemy o ważnych sprawach, choćby to nawet miało być dla nas bolesne. Głupotę ludzką trzeba tępić, a ludzi zmuszać do myślenia. "Pozdrawiam już Szczęśliwo-Nowo-Rocznie Pana, całą Redakcję i inteligentnych Czytelników, oby ich przybywało!
  • 2005-12-28 12:33 | Jacek

    Bunt mas

    Gratulacje! Świetny tekst, poruszył mnie i nesłychanie zasmucił.Siedzi we mnie od wczoraj, nie daje spokoju.Chyba niewielu cynicznych graczy z szeregu naszych "elit politycznych" go przeczyta, a jeszcze mniej zrozumie. Masy nie czytają, masy wiedzą same z siebie! Pozdrawiam całą Redakcję Polityki. Do Siego Roku 2006! J.E. Sitkiewicz
  • 2005-12-28 23:26 | tymą

    bunt mas na wynos raz!

    zupełnie jak w znanym skeczu Dańca, gdyby tak wszystkie drzewa w jedno drzewo się złączyły.. pozostaje nam czekać na plusk, albo wylosowanie z czapki ciekawego miejsca na emigrację. ..a artykuł sam w sobie świetny, szkoda tylko że nie jest dostępny w internecie bo chciałem go przesłać paru osobom
  • 2005-12-31 01:05 | Nauczycielka

    Bogaci, niezależni, zbuntujcie się

    Cóż, wzniosłe acz mało odkrywcze. Masy były i są. Kiedyś nie były widoczne, bo spoęłczeństwo nie było az tak stratyfikowane. Każdy obywatel ma w naszym kraju wiele praw, a obowiązku nikt nie egzekwuje. Dlatego babsko, które całe życie zyje z opieki społecznej ma tak samo ważny w wyborach głos jak ja. Dlatego, kiedy tylko moje wolnomyslicielskie pożal się Boże zadania dydaktyczne na lekcjach zaczynaja zagrażac mojej posadze - zmieniam zadania na mniej kontrowersyjne. W ten sposób staję się szara, niemyślącą o społeczeństwie masą i wśród uczniów szerzę masowatość. Obrzydliwe. Za mało Siłaczek, Prometeuszy... Żakowskich. Bunt? Z głupota się nie wygra, chyba że się jest bogatym. A bogaci nie mają sie przeciw czemu buntować
  • 2006-01-03 08:30 | janek

    Re: Stał się lektorem propagandy

    propaganda jest teraz całkiem w innym miejscu""Żakowski patrzy i myśli, wyciaga wnioski i ostrzega""zróbmy stos i spalmy to co napisał, dla pewności razem z książką Ortegi, zresztą zapewne znajdą się chętni aby dorzycić kilka innych""STRASZNE
  • 2006-01-03 20:42 | tymą

    Re: Stał się lektorem propagandy

    "ktoś kiedyś" powiedział ze faszyzm w prostej linii wywodzi się z niechęci i nieumiejętności rozumienia, kojarzenia, analizowania. stosy, gwoli przypomnienia, gościły głównie czarownice i kopernikowatych, można też do tego grona dożucić zmarłych greków. acha a i to zaczynanie zdania od pzpr, komuszy,itp to doprawdy jakas nowa lingwistyka?
  • 2006-01-04 16:32 | Andrzej Janicki

    Stał się lektorem propagandy

    Tekst manipulancki, godny politruków nieboszczki PZPR."Oni też nie dostrzegali prawdziwości przemian społecznych, które doprowadziły do powstania Solidarności. Masy były wrogiem. Żakowski, frustrat powyborczy, wieszczy te same żałosne ostrzeżenia co Urban,w swoim czasie. I ma czelność podpierać się cytatami myśliciela. Nie dostrzega krzywdy i biedy, która stała się bardziej widoczna i dotkliwa społecznie przez kontrast z dostatkiem nielicznych prymusów. Dziennikarz stał się propagandystą. I niech mu to zostanie!!!