Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Lekożercy

(3)
2006-01-12 18:29 | Polityka.pl
  • 2006-01-12 15:37 | sceptyczka

    Re: bałamutny artykuł

    W dużym stopniu zgadzam się z poprzednią opinią. Regularnie od lat zażywam preparaty multiwitaminowe i wtedy czuję się o wiele lepiej (skóra też lepiej wygląda). Nie wiem jak to jest z tą homeopatią, ale dzięki takiemu lekowi natychmiast pozbyłam się bólu głowy (inna rzecz, że to nie była uciążliwa migrena). Nie należę do osób, które lubią chodzić do lekarzy, wręcz odwrotnie.
  • 2006-01-12 18:29 | Marian

    bałamutny artykuł

    Przeczytałem ten artykuł w pełnej wersji."Jest w nim wiele watpliwych sformułowań i wniosków."I tak np.;"1) Teza, którą głosi dr Meszaros jest wątpliwa, choćby z tego powodu, że niestosowanie antybiotyków w leczeniu dzieci, u których lekarz nie rozpoznał poważnej infekcji lub braku niektórych mikroskładników prowadzi do ciężkiego przebiegu infekcji (znana mi lekarka stoswała leczenie homeopatyczne i odradzała np. szczepienia p-ko grypie u trzylatka, u którego infekcje często powracają), to jest teza bardzo wątpliwa."2) W wielu krajach UE antybiotyki sa kupowane w aptekach bez recepty (np. w Grecji), ponieważ nikt rozsadny nie bedzie ich zażywał w charaktrze sałatki do obiadu, lecz tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Chyba, ze polskie społeczeństwo traktuje się jako "przypadkowe spoleczeństwo" składające się głównie z ludzi ograniczonych umysłowo."3) Prawdą jest, że modę na leki kreują głównie koncerny faraceutyczne za pośrednictwem dziennikarzy(Polityki także) przz zamawianie artykłów na temat marginalnych chorób jak np. borelioza i itp."4) Najbardziej jednak jest dziwne, że pouczenia na takie tematy wygłaszają absolwenci polskich Akademii Medycznch. Jakoś nigdy nie było słychać o tym, że są to wiodące ośrodki medyczne na świecie. To właśnie absolwenci naszych Akademii Medycznych znani są z tego, że bezkrytycznie przyjmują mody ze świata firm farmaceutycznych."5) W społeczeństwie morale polskich lekrzy nie jest oceniane bardzo wysoko - wystarczy wpomnieć "łowców skór",operację niewlaściwej półkuli mózgu, operacje po alkoholu itd."Z tego atykułu wyika, że najbardziej lekarzom zależy na utrzymaniu monopolu na wypisywanie leków tylko to na trwale może uzaleznić od nich pacjentów.