Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Emocje nie opadną

(5)
2006-01-18 09:58 | Polityka.pl
  • 2006-01-18 02:07 | telegraphic observer

    Re: Pytania retoryczne?

    Moje sympatie polityczne, zupelnie przygodnie, sa z PO. W tej materii nie ma dla mnie lepszego wyboru. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Zdecydowanie - to kluczowe slowo - w obecnej sytuacji nie ma zastosowania. Gdy partia rozgrywajaca manewruje miedzy populizmem i socjalizmem, a gospodarka rynkowa (bo chce utrzymac kotwice 30 mld deficytu, aby uniknac ucieczki inwestorow zagr., ponadto zatrudnia Zyte), i celem tych manewrow jest uzyskanie wiekszosci sejmowej to bedac w opozyzji trzeba trzymac karty przy piersi. Tym bardziej, ze tzw. spoleczenstwo nie wie co to jest odpowiedzialnosc. Gdyby PO przedstawilo program, albo zajelo konkretna pozycje w jakiejs kwestii to przeciwnikowi latwo byloby ich "wypunktowac" w oczach wyborcow, ktorych ogromna wiekszosc ma trudnosci z rozumieniem prostych informacji gazetowych. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Dziwne, ze jesli PiS jest za solidaryzmem, to nie zjednoczy sie z SO-LPR-PSL, a jesli za liberalizmem, to z PO. Byloby fair, wladzy wystarczyloby dla wszystkich. I po 4 latach przyszloby do oceny wynikow. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Jednak takie rozwiazania im nie odpowiadaja. Zadne. Widac wladzy maja za malo. Oglupiaja narod jeszcze bardziej. Ja przyszlosci sensownej nie widze. Tyle. Pa."
  • 2006-01-18 09:58 | vox_populi

    Pytania retoryczne?

    A mnie dreczy kilka pytan. ~~~~Czy Lech Kaczynski jest w stanie wykonac jakikolwiek ruch na politycznej scenie, bez wczesniejszych instrukcji od brata bliznika? Czy slowo "zdecydowanie" jest slowem wlasciwym w odniesieniu do liderow PO? Czy po kolejnym "przytarciu nosa" Platformie, jeszcze cos z tego nosa pozostalo?~~~~Jesli ktos uzna, ze sa to pytania retoryczne, nie bede oponowac.
  • 2006-01-18 14:37 | vox_populi

    Re: Pytania retoryczne?

    Zyta Gilowska w rzadzie Kazimierza Marcinkiewicza(Jaroslawa Kaczynskiego), to jest niezmiernie frapujacy temat. Waldemar Kuczynski w GW napisal na ten temat art. pod wymownym tytulem "Zyta na pasku". Ale czy aby sie nie myli? Czy aby Zyta Gilowska nie bedzie Koniem Trojanskim Platformy? Jej niezgoda na Andrzeja Leppera jako koalicjanta zadaje klam wszelkim insynuacjom o rzekomej zemscie na PO, czy zaprzedaniu sie, wzamian za to wysokie i nie ma co ukrywac bardzo prestizowe stanowisko. ~~~~PiS jest w klopocie, w duzym klopocie. Nie zapominajmy i o tym, ze niczym petla, wisi u szyi braci K ojciec Rydzyk. Wisi i bardzo zaweza pole manewru, i nie zanosi sie na to, zeby z czasem rozluznil uscisk.
  • 2006-01-18 19:43 | telegraphic observer

    Prestizowy kon trojanski

    Znow kluczowe slowo; PRESTIZOWY. Jak znam Zyte, a kto wie, moze znam ja lepiej niz Kuczynski, ona cznia prestize. ~~~~~~~~~ A czy jest koniem trojanskim? Glupie postawienie sprawy, bo rozwazane w krotkim okresie. Ten rzad, jak kazdy rzad w Polsce, zreszta podobnie jest w calym demokratycznym swiecie, jest miedzy dwoma skrajnymi niebezpieczenstwami, na ktorych moze sie rozbic. Miedzy Scylla, skala finansowych i ekonomicznych ograniczen (budzet, rynki finansowe, stopy procentowe, inflacja, wydajnosc, bilans platniczy, etc), a Charybda, czyli wirem populistycznych (choc czasem slusznych) oczekiwan i żądań mas, tych zbiednialych sansculloteow, "motlochu". Jedyna metoda przeplyniecia tej ciesniny jest poprzez skale. Czyli bolesny program reform, cos w rodzaju plan Hausnera do kwadratu. Tak zrobiono w Irlandii ze 20 lat temu, przedtem tez byly burze i zawirowania, i zgrzytanie zebow, teraz maja "problemy wzrostu i dobrobytu". ~~~~~~ Kaczynscy mogli na to pojsc, mieli w garsci sporo liczbe populistow, i zawrzec stabilna, 4-letnia koalicje z PO. Ale Jaroslaw jest za cienki, nie ma pojecia o gospodarce, za to ma obsesje "czworokatnego stolika". Ile moze przyniesc budzetowi, gospodarce i spoleczenstwu obalenie stolika? 1 mld, 10 mld, przez ile lat? ~~~~~~ Casus Zyty swiadczy o tym, a jest to widoczne golym okiem, ze ruch przeciw kolektywizmowi i homo sovieticus ma jednak swoja sile, i jest skupiony nie tylko w PO. Ale nie lekcewazylbym sily homo sovieticus w Polsce."xxxxxxxxxx xxx x xxxxxx xxxx xxxxxxx xx xxxxxxxxxx