Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kaczyńskiego państwo autorskie

(7)
2006-01-18 11:04 | Polityka.pl
  • 2006-01-18 11:04 | michal dembowski

    ja spoleczenstwo

    Obserwujac wydarzenia jakie maja miejsce na polskiej scenie politycznaj,odnosze wrazenie ze cala klasa polityczna nie dojrzala do prawdziwej demokracji.Politycy nie szanuja sie nawzajem a juz nie mowiac o poszanowaniu woli wyborcow.Wierze jednak ze to wszystko trwac bedzie do czasu,wyborcy zmadrzeja i w ktorys kolejnych wyborach pokaza tej klasie politycznej gdzie jest ich miejsce.Mnie napewno nie namowia na wybory jesli nie bede mial zadnych gwarancji zeby im przeszkodzic po wyborach i odebrac swoj glos .Z pozdrowieniami wyborca z USA.
  • 2006-01-18 14:58 | Pedro

    ale to już było

    Czyli znowu ktoś będzie nam mówił co mamy myśleć, ktoś będzie decydował jacy ludzie powinni zamieszkiwać mój kraj a jacy nie i co powinienem czuć. Super.
  • 2006-01-21 10:35 | Piotr T

    budowa poprzez destrukcję ?

    Można oczywiście doprowadzić do pewnego porządku w państwie poprzez jego zanarchizowanie, ale to już przerabialiśmy. Lech Wałęsa najpierw wywołał "wojnę na górze", aby potem ogłosić, że o to mu chodziło, bo jego celem była pluralizacja sceny politycznej. Do końca nie wiem czy takie były jego początkowe zamierzenia. W każdym razie przez kilka lat mieliśmy zamęt na scenie politycznej i nie wiemy w ostatczności czy na tym zamęcie skorzystaliśmy jako państwo, czy też straciliśmy. Obecna sytuacja zdaje się przemawiać za tym, iz "wojna na górze" nie była w pełni kontrolowana (zamierzona?). W jej trakcie zapleczem Wałęsy byli przeciez obaj bracia Kaczyńscy. Czyżby wtedy zalezało im na rozbiciu sceny politycznej? Jeżli takie było ich zamierzenie (wspólnie z Wałesą) to jak mamy rozumieć ich obecne gierki zmierzające niby do uporządkowania sceny politycznej poprzez jak mówią konsolidację partii prawicowych? Coś mi się wydaje, że to Wałęsa obecnie ma rację - przekonał się, że realizacja pomysłu "wojny na górze" było nieporozumieniem. Przekonał się, że Kaczyńscy uwielbiają gry polityczne dla samych gier (być może też dla osiagnięcia włąsnych korzyści) nie licząc się z państwem. Przekonał się , że Kaczyńścy nadają się tylko do walki oraz destrukcji, a nie do budowania. Dlatego odsunął ich wtedy na boczny tor - niestety wg mnie za pó%u017Ano."Oczywiście Kaczyńscy tłumaczą się, że nie mogli współpracować z Wachowskim, ale nie jestem do końca o tym przekonany biorąc pod uwagę przegrane rozprawy Kaczyńskich w sądach z Wachowskim). Być może była to kolejna zasłona mająca przykryć rzeczywiste motywy działań Kaczyńskich.
  • 2006-01-23 10:45 | sati

    Re: Władza w silnej ręcę!!!

    Nie! nie chcę twardych, autorytarnych rządów, których konsekwencją może być ograniczenie praw i swobód obywatelskich, łamanie zasad demokracji, inwigilacja i narzucenie jednolitego sposobu myślenia. Nie chcę nacjonalizacji ani "chrystianizacji". Chcę rzadów, których udział w życiu gospodarczym będzie minimalny, które bedą sprawować funkcję wyłącznie regulatora. Chcę normalności, a nie kolejnej skrajności, jaką proponuje nam nacjonalista Kaczyński.
  • 2006-01-23 18:07 | Karol

    Władza w silnej ręcę!!!

    Nareście. Dzis w kraju potrzeba twardych rzadów. Nie jakiś bylejakich, jak za czasów SLD-PSl - ale niech to bedzie i w jednej rece - to bedzie przynajmniej szansa zrobienia czegos i wiadomo to czego ten ktos dąży, choćby sie wszyscy z tym nie zgadzali.
  • 2006-01-24 11:01 | jerzyk

    zgadzam sie

    barzdz sie ciesze z poczatkow IV Rzecz Pospolitej Polskiej mam nadzieje ze PIS bedzie dalej realizował swoj porogram tak konsekwentnie jak do tej pory