Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Złotówka za mocna

(2)
2006-01-22 14:30 | Polityka.pl
  • 2006-01-22 14:30 | W.S.

    Dostawcy kontra handel

    Nie wszyscy w kraju są oszołomami wolnorynkowymi, nie wszyscy uważają, że fakt chodzenia klientów do jakiegoś sklepu przemawia za rozwiązaniami systemowymi umożliwiającymi istnienie tego sklepu w obecnej postaci." Klient nie wie, czy towar na półce należy do sklepu, czy do dostawcy. Klient nie wie ile zarobi na nim sklep, a ile dostawca. Klient widzi towar i metki i nie wybiera niczego innego."A ustawodawca (gospodarz kraju) - POWINIEN !""Wielkie markety budzą kontrowersje nie tylko u ciemniaków. Na fali odkrywania Ameryki weszły wielkie koncerny, poustawiały blaszaki z rzędami kas w najlepszych miejscach i zaczęły zarabianie na koszt i ryzyko dostawców. Czy to jest takie aj waj?"Jakiś czas temu głośna była informacja o tym, że jedna z sieci jest winna swoim dostawcom 25 % rocznych przychodów! Przy hipermarketowej rotacji towarów oznacza to , że dostawca musi dostarczyć kilka partii towaru (płacąc po drodze podatki) zanim powącha jakikolwiek grosz, a koncern ma w obrocie potężne, nieopodatkowane pieniądze, bo ustawodawca nie zadbał, aby podatki były powiązane z pieniędzmi, a nie z papierkami. "Nie każdemu się podoba taka nierównowaga. A już na pewno nie dostawcom do hipermarketów. I co mają zrobić? Postawiliby swoje markety, ale za co, skoro są wysysani przez bogatszych?"Próbują środków prawnych, szukają pomocy w organach państwa, dobrze, że do podkładania bomb jeszcze daleko.