Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ala nie ma kasy

(5)
2006-01-30 11:46 | Polityka.pl
  • 2006-01-29 19:32 | Szach

    jak inaczej obniżyć cenę podręczników

    Nie trzeba zaraz prowadzić takich rozmów i czekać na ich efekty. Są prostsze sposoby, które każdy może zastosować;"-kupowanie książek używanych, nie tylko na targu czy w komisach. Przed moją szkołą zawsze na początku września maturzyści sprzedawali swoje podręczniki a większość się przydawała. Tylko nauczyciele muszą być bardziej zgodni co do używanych książek, bo nieraz każdy wybiera inną;"-wypożyczanie książek z biblioteki - nawet jak jest ich mało i trzeba szybko oddać, to można pożyczyć na parę dni i zrobić to, co napisałem w pkt następnym;"-można książki kserować. Ja od II roku studiów kopiuję wszystkie potrzebne mi podręczniki. Dla wszystkich, którzy twierdzą, że to nielegalne - poczytajcie sobie o prawie autorskim. Dla tych, którzy powiedzą, że to nieetyczne - studiuję prawo i tam książki aktualizują się i zmieniają bardzo szybko, zwłaszcza, że polska legislacja przypomina raczej biegunkę (zwłaszcza tak będzie teraz, po zmianie rządów i wprowadzaniu do prawa nowych pomysłów), więc większość po roku nadaje się do wyrzucenia. Poza tym w pr. autorskim czytamy; prowadzący pkt. xero muszą odprowadzać pewną część przychodów (1 czy 2%) na rzecz twórców, tak więc autorzy automatycznie dostają rekompensatę z tytułu kopii ich dzieł. No i oszczędność ogromna.
  • 2006-01-30 08:27 | zgryz

    Re: ala nie ma kasy

    I co ztego żę mamy rację. Wszyscy ubolewają nad spadkiem czytelnictwa, a tak naprawdę to jest im zupełnie obojętne byleby płacił. Czy ktoś pokusiłsię o analizę zawartości dobrej księgarni i tych megastorów. Księgarstwo to coś więcej niż tylko podręczniki, ale podreczniki też należą się ksiegarni. Brawo Panie Władysławie (znamy się z innego portalu). Kiedyś Rzeczpospolita w żóltym dodatku pokusiła o trochę więcej, ale odzew był żaden. Prowincjonalne pozdrowionka ;);););) PS czy może Pan na PK przedstawić opinie autora???
  • 2006-01-30 11:46 | władysław zdanowicz

    ala nie ma kasy

    Jestem ksiegarzem i to z kilkunastoletnim stażem, przeczytałem wnikliwie i to dwa razy artykuł pana Mariusza Czubaja - ALa nie ma kasy - i czuję nie dosyt. Albo pan Mariusz pisał artykuł na konkretne zamówienie konkretnej opcji ,albo po prostu poszedł na łatwiznę , nie sprawdził proste fakty .np.( od kiedy podręczniki wyd.MAC, mozna kupować jako zeszyt comiesięczny - one sa zafoliowane na dwa półrocza - według wydawnictwa nie można ich dzielić."Co do historii lat 90-2005 nie mam zastrzeżeń, choć ani słowem autor nie wspomniał o tym że urzędnicy MEN bardzo chętnie i szybko przystawiali pieczątki i wpisywali przesylane ksiązki na liste dopuszczonych. Nie interesował sie dlaczego tak łatwo mozna było to załatwić i ja go rozumiem. Sliski grunt i mozna się narazić ...."Bardzo łatwo wyliczył ze ksiegarze i hurtownicy zarabiają na podręcznikach 35 % podczas gdy pozostali to tylko ; autor 5-15%, drukarnia do 20% kosztów ,wydawcy tylko 20 % -(podobno wszystko, więc i zapewne takze premie dla dyrektorów szkół - ) Więc z prostego wyliczenia wynika ze i tak wydawca ma na czysto 20 % zysku, ale zabrac trzeba księgarzom i hurtowni . Nie zająknął sie,ze w większości księgarze nie mają prawa do zwrotu niesprzedanych podręczników, że szkoły potrafią we wrześniu zmienic podręcznik, że dzieki podręcznikom funkcjonuje większość ksiegarń w POlsce i gdy ich zabraknie w sprzedaży ( 30 - 40 % obrotu to podręczniki szczególnie w małych miejscowościach) to zabraknie także księgarń, bo z czego się mają utrzymać. Ze sprzedaży ksiązek gdy nie czyta ich w ogóle 40 % mieszkańcow naszego kraju (w wiekszości własnie w małych miejscowosciach ), czy mamy rozszezryc swój asortyment o chemię i powidła. Po za tym nie rozumiem jednej rzeczy i wszyscy uparcie jej nie dostrzegają -podręcznik to także książka. musimy tak na nia patrzeć i widzieć sprawę całościowo, nie oddzielnie podręcznik, osobno ksiązkę, tylko razem bo od tego zalezy rozwój naszego społeczeństwa. Księgarnie w małych miejscowościach są bardzo często jedynym miejscem kultury ( zamknięte kina, przyjazd teatru raz na rok , nieczynne bibloteki , itd ) zapraszam autora do wyjechania z Warszawy w tak zwany teren, ale wracajmy do sedna sprawy."KOlejne pomysły jedynie słusznych panów i pań sa wzięte z sufitu i dowodzą, ze juz dawno przestali miec kontakt z realiami za oknami ich samochodów. Pokazuje się nam Anglie i przyszłość edukacji elektronicznej, a czy pan Mariusz zna polskie realia, wie ile klas w szkole jest skomputeryzowanych. Najczęsciej jedna i to w większości zamknięta aby uczniowie niczego nie zepsuli, takie są polskie realia terenu bo byc może nie duzych miast. Kolejny pomysł dla polityków przed wyborami, to kupowanie ksiązek dla uczni przez samorządy. Super pomysł, najpierw becikowe, pózniej seniorskie teraz podręczniki,poczekajmy jeszcze trochę a usłyszymy o darmowym chlebie i piwie...To jest żałosne, bo jednoczesnie nie moge nigdzie znależć odpowiedzi skąd na to wziąć pieniądze???"Odpowiecie z podatków? Z jakich , jesli sam pan dyrektor Antoni Lachowicz z Zieliny na Opolszczyznie przyznaje otwarcie, ze okrada skarb państwa. Bo kupuje gdzies tam podręczniki , rozprowadza je między uczniami-kasuje za to pieniądze,..Bez kasy fiskalnej ??? I co, ani słowa o należnym dla skarbu państwa podatku od prowadzenia działalności handlowej, od zysku ( nawet jeśli sprzedaje bez zysku - to według definicji skarbowej popełnia przestępstwo gospodarcze) "Nie chcę mówić że to co opowiada o tym ze w księgarni musiałby zapłacic 20 zł a w jakims( nie okreśłonym dokładnie ) ośrodku metodycznym ( a podobno wydawcy do niego nie docierają - a tu jednak dotarli i przekoanli do swoich podręczników ) zapłacił tyko 10 zł jak kupował dla szkoły. Wszędzie, także wśród księgarzy zdażają się ludzie nie uczciwi, więc taki fakt mógł mieć miejsce ale zaczynam wątpic aby była to prawda - bardziej mi to wygląda na usprawiedliwienie swojego postepowania. Żaden z znanych mi ksiegarzy nie stosuje marzy wyższej niz 20 %, proszę pamietac, że także wśród nas funkcjonuje konkurencja i kazdy chce aby u niego było najtaniej co wiąże sie z zwiekszonymi zakupami."Najśmiejszniejszy jest pomysł aby podręczniki rozprowadzac przez wybrane hurtownie i księgarnię ( czy to nie jest kolejny pomysł panów urzedników aby nabij swoją kabzę ( wygrany przetarg to koperta + inna gratyfikacja + sprawa dla pana Kamińskiego od korupcji) Nie wiem gdzie autor widzi oszczędności w tym, bo ja nie widze żadnych , poza zamieszaniem, podejzreniami o nieuczciwośc tych co wygrają, kolejki przy jednej księgarni,itd, itd."Do rozmów o obnizeniu cen podręczników zostali zaproszeni przedstawiciele MEN + wydawnictwa edukacyjne ( równo po 3 osoby ) a zabrakło miejsca dla przedstawicieli hurtowni i ksiegarzy. Dlaczego? Czy nie po to aby włąsnie na nich przerzucic ciężar owego obnizenia ceny eliminując ich z rynku. Kto tak myśli jest krótkowidzem i ograniczonym człowiekiem, bo za kilka miesięcy okaże się ze zostaje sam ze swoim pozostałym towarem ( atlasem , ksiązka pomocnicza, publikacje ogólne), bo gdzie będzie je rozprowadzał gdy zabraknie księgarń. Czy rozprowadzenia podejmą sie szkoły ( bez należnej prowizji - bo ma byc tanio ?) dodatkowa praca dla nauczyciela ( bez nalezności ?) czy w takim wypadku będa szkioły bedą musiały zatrudnic dodatkowe osoby które zajma sie dystrubycja, wypisywaniem faktur ( częśc uczniów dostaje stypedium - musza mieć rachunki )rozliczeniemm z urzędem skarbowym ( pani Minister skarbu juz zapowiedziała ze nie odpuści należnego jej podatku od sprzedazy podręczników ), zarejestrowaniu działalności handlowej, zainstalowaniu kasy fiskalnej, itd."Jednoczesnie zgadzam się że podręczniki są za drogie, ale skoro w cenę są wliczane - sympozja dla nauczycieli ( często za granicą ), dodatkowe podręczniki dla nauczycieli, gratisy dla szkół za zdecydowania sie na ich podręcznik , prezenty dla uzrędniów MEN za przychylne przesłanie nowego podręcznika do znajomego recenzenta, itd ) to jak moga byc tańsze."Najpierw trzeba zrobić porządek w MEN, odciąc urzedników od decydowaniu jaki podręcznik jest dobry, zrobic weryfikacje dotychczasowych _ do pierwszej klasy podst, poduszczono na dzień dzisiejzszy 298 podręczników i cwiczęń. Czy to nie daje nikomu do myslenia dlaczego tak duzo zyskało pozytywne opinię uzredników MEN?"Zaprosic do współpracy SNP i ich poprosić o wskazanie 3-5 najlepszych podręczników do danego przedmiotu i tylko te powinny zostać dopuszczone do użytku w szkole przez najblizsze pieć lat. Szkoła która się zdecyduje na dany podręcznik nie ma prawa zmieniac go podczas tego okresu, w ten sposób w rodzinach wielodzietnych nie trzeba będzie kupowac nowe podręczniki."I na koniec sprawa najwazniejsza, PIK ( Polska Izba Ksiązki) nie jest reprezentantem księgarzy , jest przeciwko wprowadzenia ustawy o ksiązce ( wprowadzenie ustawy Langa, jednolitej ceny, dopuszczalnych zmian, itd ) jedynym naszym przedstawicielem jest OZK ( Ogólnopolskie ZRzeszenie Księagrzy dawniej ZSK ) z siedzibą w Łobzie i cały czas zwracamy uwagę rządu i jego przestawicieli na anomalie ( szara strefa, sprzedaże bezpośrednie bez faktur, korupcjowanie dyrektorów i nauczycieli)występujace przy sprzedazy podręczników. "Pan Mariusz Czubaj napisał swój tekst widziany z pozycji pewnej opcji ale zapomniał sprawdzić jak to wygląda z punktu widzenia księgarzy, jesli na prawde jest zainteresowany to w dnia 10-11/02/06 w Łobzie odbedzie sie III Forum Ksiegarskie z przedstawicielami"rządu i może swoje spojrzenie zweryfikowac bezposrednio, Jakby co służe kontaktem z szefem Stowarzyszenia panem Jerzym Mechlińskim wieloletnim ksiegarzem z Łobza.
  • 2006-01-31 16:23 | Liberał

    Re: ala nie ma kasy

    Ostatnia dyskusja nad cenami podręczników to nic innego, jak realizacja klasycznej, znanej od wieków, a szczególnie ulubionej przez PRL-owskie ekipy rządzące, zasady %u2013 dziel i rząd%u017A. Mówiąc inaczej; stale należy mieszać w garnku, bo inaczej się przypali. I dokładnie według tej zasady postępuje obecny rząd. Zamieszanie ma za zadanie skłócić kogo tylko się da w branży księgarskiej i skierować złość udręczonych rodziców na niegodziwców i krwiopijców, jakimi są (tu należy wpisać, kto nim jest, ale dopiero pó%u017Aniej, gdy już rząd to oficjalnie ogłosi), byle tylko odwrócić uwagę od zasadniczych zadań, którymi powinien się zajmować rząd. A wystarczy tylko pozwolić czuć się Polakom dobrze we własnym kraju %u2013 dać im możliwość pracy, uprościć procedury obowiązujące przy zakładaniu firm, a nade wszystko obniżyć koszty pracy. Tu rząd ma naprawdę szerokie pole do popisu. Ludzie nie potrzebują łaski, sami sobie zarobią na podręczniki. Tylko niech mają tę możliwość. A to właśnie jest rola rządu i tym się powinien zajmować. Będzie to dla obywateli bardziej godne niż rządowe jałmużny."%09Mechanizm rynkowy działa sprawnie, a wtykanie w niego łap, zwłaszcza takich, co lubią %u201Ezawracać Wisłę kijem%u201D, może go tylko rozregulować i popsuć. Dobrze by było, żeby %u201Enaprawiacze rynku%u201D pamiętali o łacińskiej maksymie; Pamiętaj, abyś nie zaszkodził, chcąc pomóc. Bo jeśli nie, to chciałbym zgłosić, że ostatnio niepokojąco wzrosły ceny natki pietruszki w hipermarketach!!! I to by było na tyle."