Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Z innej perspektywy

(3)
2006-01-30 11:54 | Polityka.pl
  • 2006-01-30 01:52 | Ada

    Re: mhm

    Felieton p.Gronskiego jak zwykle swietny, szkoda ze redakcja Polityki nie drukuje p.Gronskiego i p.Stommy w calosci""Nie wiem skad opinia mhm. ze p.Gronski %u201C..znany z ostro brzmiących słów i używania dosadnych okresleń.%u201D Zas okreslenie mhm. ze %u201Clilipuci, karły, niziołki są tylko chorzy psychicznie.%u201D to chyba nie wymaga komentyarza."
  • 2006-01-30 11:54 | gacek

    mhm

    Jest pan, Panie Marku, znany z ostro brzmiących słów i używania dosadnych okresleń. Nalezy taki język cenić, zwłaszcza w powodzi niewiele znaczących łagodności, umizgiwań i wazeliniarstwa pleniącego się gdzieniegdzie i nazywanego enigmatycznie kulturą wypowiedzi. To chyba jest nawet z Pana strony dowód odwagi zyciowej. Ilość nic nie znaczących tekstów jest bowiem zatrwazająca. "Tylko jest pewne "ale". Ludzie sa tylko ludzmi. Byc może istnieją również w postaci czystego przedmiotowego zła. Byc moze tak to wygląda z Pana doświadczonej życiem pozycji. Nie sądze jednak, by zasługiwali na okreslenia "lilipuci, karły, niziołki", poniewaz tacy ludzie są tylko chorzy psychicznie. Trzeba ich leczyc, nie osmieszać. Zdarzają się przypadki beznadziejne lecz najcześciej, jak chocby Hitler, sa one jedynie towarem. Kreacją doświadczeń złego dzieciństwa, zażywania srodków halucynogennych, przekonania o pełnieniu misji i swojej roli dziejowej. Hitler był produktem zdeprawowanego ojca, który oddawał na dziecko mocz, zaś potem produktem iluminacji. Odreagował chyba tak, jak tego od niego oczekiwano. Zabijał i zarabiał na tym dla siebie i innych pieniadze. "To tylko żałosny typ i kukiełka epoki."To, że zabijał wysługując sie przedmiotami ludzkimi pod okiem kamer, swiadczy tylko o stopniu porażenia mózgowego oprawców. Ofiarom nalezy współczuc, a nad oprawcami się litować i ich osądzić. Tylko kto tego dokonuje? Tez ludzie, nie do końca zidentyfikowani i zdiagnozowani."Fajnie, że porusza Pan takie tematy. Chyba trzeba drążyć i przetykac tematy gehenny społeczności i narodów, by nie dopuszczac chocby do sytuacji, w której jakies srodowiska nazywaja Auschwitz polskim obozem koncentracyjnym."Pamięć narodu to składowa jego tożsamości.