Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pakt coraz bliżej

(5)
2006-02-03 13:03 | Polityka.pl
  • 2006-02-03 13:03 | vox_populi

    Tryumf pogardy

    "LPR i Samoobrona udają że chodzi im o demokrację"~~~~Nie, te partie tego nie udaja i nie potrzebuja udawac. Podpisanie paktu z PiSem, ktory dobitnie wczoraj pokazal gdzie ma demokracje, rownosc i sprawiedliwosc - chocby w dostepie WSZYSTKICH obywateli do informacji - jest tego najlepszym dowodem.~~~~Wscieklosc i gorycz - oto co odczuwam po wczorajszym spektaklu. Polacy, o innym niz "rydzykowy" swiatopogladzie, zostali potraktowani jak obywatele drugiej kategorii. Dobitnie wyrazil to Tomasz Lis i Jan Rokita, w programie "Co z ta Polska", a nazbyt lekko, wg mnie, Janina Paradowska w programie "Prosto w oczy", Moniki Olejnik.~~~~"Jestesmy wreszcie we wlasnym domu" - powtarzali jak mantre aktorzy po 1989 roku. Czy aby na pewno ?
  • 2006-02-03 13:51 | decha

    Czy z tej farsy będzie śmiech?

    Wątpię. Chyba najszybciej; płacz i zgrzytanie zębów."Gdy widzę nieszczere uśmiechy na twarzach Kaczyńskich, Marcinkiewicza, Leppera, Giertycha, Gosiewskiego i innych populistycznych polityków, to nie mogę oprzeć się natrętnej myśli; widział ktoś większych obłudników?"Do paktu "stabilizacyjnego" dołączono "projekty" 144 ustaw. Chyba projekty nazw tych ustaw, bo treść projektów ustaw jest jeszcze niedostępna. Jak można się godzić na uchwalenie ustaw, których treści jeszcze nie zdradzono. Oh, przepraszam - w tej farsie wszystko jest możliwe."Tylko szkoda, że na końcu będzie płacz i ...
  • 2006-02-18 17:41 | ziemek52

    Re: Deja Vu

    Sprawowanie władzy przez PiS przypomina ,jak zywo,układ z czasów PRL.Partia kieruje,rząd rządzi czyli nie ma nic do powiedzenia,aby nie narazić sie na gniew I sekretarza PZPR a dzisiej prezesa PiS.Do tego jak kiedyś PZPR miala stronnictwa satelickie jak ZSL i SD,tak dzisiaj,PiS ma tez stronnictwa satelicki czyli LPR i Samoobronę.Ponadto ,niektóre wypowiedzi J.Kaczynskiego nazywajace ludzi glupimi ,ktorzy ośmielili sie krytykoweć jego poczynania i nazwali je niedemokratycznymi napowaja niepokojem.Przypominaja sie czasy PRL-u gdzie tylko włedza byla mądra a lud glupi.Ta arogancja i alienacja wladzy wobec spoleczeństwa skonczyla sie myślalem raz na zwsze po 1989 roku.Ale chyba doznaje jakiegos deja vu ,potrząc na napuszone i grozne miny panow Dorna ,Ziobry ,Kamińskiego i innych.Panowie z PiS zapomnieliście ,że Polacy sa cholernie odporni na wszelkie przejawy zamordyzmu a politycznych arogantow po prostu lekcewazą.Jest jeszcze czas na opamietanie ,chociaz w przypadku Jaroslawa Kaczyńskiego to malo prawdopodobe ,bo tak jak kiedys Napoleon ządal "albo Francja albo Ja" tak dziś prezes PiS-u zdaje sie mówic "albo Polska albo Ja".Jednak przygladając sie partyjnym poplecznikom braci Kaczyńskich nasuwa sie jedyne okreslenie ich dzialania ,mianowicie TKM.
  • 2006-02-20 10:07 | mas

    bez tytułu

    Sposób w jaki prezes PiS "prowadzi" swoją partię wydaje być głeboko dziwny. Z jedenj strony zapewnienia o najwyższym priorytecie, jakim według niego jest dobro Polaków, a z drugiej strony podejmuje działania, które temu zaprzeczają. Boję się takich ludzi,bo reprezentują możliwość niemal każdych zachowań. Zapewne większość (zdecydowana)moich rodaków, podobnie jak ja, nie ma zielonego pojęcia czym to się może skończyć, a nieprzewidywalne jest zwykle początkiem katastrofy. Oby do niej nie doszło. Nie chcę się domyślać, czy ta pewność siebie prezesa PiS, wiara w to, że ma rację, wynika z rzeczywistej wiedzy o możliwości zrealizowania wytczonych celów, z myślenia; "etam, pewnie jakoś to będzie", zadufania,butnej pychy, czy też z jakichś innych powodów. Nie obchodzi mnie to. Uważam siebie za porządnego człowieka i jestem pewien, że mam prawo żyć w porządnym kraju, rządzonym przez porządnych i mądrych ludzi, a z kolei owi rzadzacy moją ojczyzną ludzie, mają obowiązek ten warunek spełniać. Jeśli nie, to muszą odejść. Najgorszym co mnie może spotkać jest niepewność jutra. To strach nie o siebie, ja się boje(naprawdę), o przyszłość swoich dzieci. I nie tylko dlatego, że być może kiedyś moje dzieci spróbują mnie rozliczyć z tego, że nie reagowałem na zło, kiedy jeszcze można było mu przeciwdziałać. Boję się z powodów znacznie bardziej prozaicznych.Oczywiście nie mam na myśli głodu, to byłaby demagogia,natomiast bję się, że kulturowo mozemy cfnąć się o stulecie. I wierzcie mi, żadna to będzie dla mnie satysfakcja, jaśli ktoś kiedyś przyzna mi rację. Obym był fałszywym prorokiem.