Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na wielkiej scenie

(3)
2006-02-12 01:42 | Polityka.pl
  • 2006-02-12 01:42 | dzidek

    odwrotnosc realiow

    to nie my stalismy sie czyms i weszlismy gdzies do europy ,to europa przyszla do nas i realizuje swoje ekonomiczne plany parcia na wschod jest to na dzisiaj droga jednokieronkowa ile firm i ilu polakow pracuje dzisiaj na zachodzie inwestujac tak jak nasi zbawiciele z zachodu u nas w polsce odpowiedz NIKT "rozumiem Pana optymizm wagi miedzynarodowej ale nie jest to calkowicie realne to co pan piszze"pozdrawiam z Paryza
  • 2006-02-12 04:50 | Andrzej

    Wizyta prezydenta w USA

    Az sie prosi przypomniec szanownym redaktorom ze obecnie Polske reprezentuje profesor prawa, a nie magister bez tytulu. Ten "maly szczegol" stanowi przepasc pomiedzy stara i nowa prezydentura. Juz nie wyjezdza nas reprezentowac "kumpel" ktorego mozna traktowac z przymruzeniem oka, lecz osoba reprezentujaca kraj polozony w najbardziej newralgicznym punkcie Swiata. To jest wlasnie przyczyna ze USA stara sie utrzymywac bliskie stosunki z Polska. Nowy prezydent na pewno o tym wie i potrafi przelozyc to na korzysci dla Polski, czego nie mozna bylo powiedziec o Kwasniewskim.