Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kserówka

(3)
2006-02-16 18:16 | Polityka.pl
  • 2006-02-16 18:16 | bibliotekarz

    Dlaczego nie kserowac? Przeciez wolno?

    Dlaczego studenci nie moga zrobic sobie odbitki, skoro prawo autorskie im na to zezwala? Ograniczenie odbijania ksiazek do 20 stron, jest jawnym naruszeniem prawa, bo nigdzie nie jest zapisane w prawie, ze 20 stron mi wolno "na uzytek wlasny" odbic a 50 to juz nie. Wolno i tyle - cala ksiazke - nie wolno mi nia handlowac. ""Dlaczego wydawcy czy inni wlasciciele praw nie scigaja antykwariuszy, ktorzy sprzedaja te sama ksiazke po wielokroc, a jakos im do glowy nie przyszlo, zeby ten wielekrotny komercyjny obrot opodatkowac, ale juz elektroniczny chca. Bo jest zbyt masowy, naiwnie uwazaja, ze traca miliony - ale to nie jest do konca prawda. Masowe wejscia na strony, pobieranie nie zawsze oznacza chec kupna czy czytanie, czasem to jest tylko sprawdzenie - czy musze to miec, czy nie.""Jesli studenci potrzebuja ksiazki do nauki, a nigdzie jej nie ma, albo jest za droga, to przeciez z czegos sie musza uczyc? Ile student musi w ciagu roku przeczytac ksiazek - 50-100? Polonista to chyba ze 100 - ja tyle mialam lektur na studiach i co mialam je wszystkie kupić? za co? Za stypendium panstwa polskiego?""Kogo na to stać? Nikogo. Odbitki ksero robi sie na calym swiecie i to na kserografach samoobslugowych. Amerykanie tgo nie kontroluja. Odporowadza sie kwoty do organizacji zarzadzania prawami autorskimi od kserografow i tyle. Zreszta to tez jest jawna niesprawiedliwosc, bo skad wiadomo, ktory autor ma ile dostac?""Chcemy byc wyedukowani, chcemy sie rozwijac, gonic europe, co wiecej budujemy prawo autorskie tak, by sprzyjalo rozwojowi, po czym robimy raban, ze ci co kopiuja ksiazke kradna prawa autorskie?""Nie kradna niczego, po prostu nigdy by jej nie kupili i nie przeczytali gdyby nie mogli zrobic kopii. naiwnoscia jest myslec, ze autor zarobilby wiecej gdyby nie bylo nowych technologii (je sie glownie oskarza o cale zlo), nie zarobilby wiecej - prosze przejrzec statystyki sprzed lat. Nie badzmy naiwni ilu autorow sprzedaje sie w duzych nakladach? jaki procent? A reszte? Reszty nikt nie czyta. A kazy chce miec zaplacone bez wzgledu na jakosc i poczytnosc.""Bibliotekarze widza co sie dzieje, co jest czytane. ""Ksiazki nie tylko bedzie sie kopiowac, ale i fotografowac i od technologii nie ma ucieczki, a nasze biblioteki cyfrowe tez beda coraz pelniejsze, juz dzis naukowe repozytoria wiedzy pokazuja 6 mln. dokuemntow online za darmo.""Wydawcy doskonale znaja ruch Open Access i boja sie go jak ognia.""Technologie zmieniaja swiat, dzieki nim mozemy sie rozwijac, uczyc, cztac inaczej, nie nakladajmy sobie kajdan w postaci coraz wiekszych restrykcji prawa autorskiego nalozonych na kazda tandete, ktora sie wydaje.""Rownowazmy interesy;"czytelnikow do "dozwolonego uzytku""autorow do tantiem"wydawcow do zyskow""ale bez przewagi jednych nad drugimi, bo to sie dla nas wszystkich zle skonczy. Kazdy z nas raz moze byc autorem, ale czesciej jest czytelnikiem."""""""""Wydawcy jedynie co moga zrobic, zeby nie tracic, pokochac nowe technologie i drukowac tanio ksiazki, wtedy ludzie je kupia czesciej niz dzis.""Printing on demand jest jakims rozwiazaniem - druk na zyczenie.""Drukujmy tylko tyle ilu mamy kupcow. Wtedy wilk bedzie syty o owca cala, wtedy sklady nie beda przepelnoone, a do bibliotek nie bedzie trafial stos nikomu niepotrzebnych drukow.""""
  • 2006-02-21 20:42 | kasia

    ja tez kserowalam

    jako studentka prawa, tez bardzo czesto kserowalam, bo "dostanie" podrecznika graniczylo czasami z cudem, a na nowe wydania nie wszystkich stac"poza tym prawo czesto ulega zmianie i nie warto inwestowac w cos co za pol roku bedzie "przeterminowane"!!!!