Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nieznośna lekkość butów

(3)
2006-02-20 11:17 | Polityka.pl
  • 2006-02-19 12:03 | sporysz

    Re: Grabaż i inni

    Paeł Dunin-Wąsowicz popełniłw tym tekście mały błąd. Pisze,że "Paint It Black" The Rolling Stones oraz "No Woman No Cry" ("Hej kobieto po co ten płacz")Boba Marleya "dostępne są wyłącznie na koncertach,z uwagi na skomplikowane prawo autorskie uniemożliwiające jak dotąd rejestrację tych melodii ze zmienionym tekstem". "Nie jestto do końca prawda, gdyż cover Marleya z polskim tekstem został umieszczony na pierwszej płycie Strachów na Lachy, pod tytułem "Figa z makiem"
  • 2006-02-20 11:17 | Ramona

    Grabaż i inni

    Bardzo lubię teksty Grabaża, dużą przyjemność sprawia mi śledzenie odwołań do literatury i kina. Wydaje mi się, że większość zespołów nurtu rockowego i punkrockowego, nie tylko Happysad, czerpie z dokonań Pidżamy i nie ma w tym nic złego. U Happysad jest dużo mniej aluzji historycznych i filmowych, a więcej komentowania rzeczywistości wokół nas. A piosenka z pierwszej płyty nosi tytuł "Zanim pójdę";)