Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Choroba dyplomatyczna

(2)
2006-02-21 20:08 | Polityka.pl
  • 2006-02-21 20:08 | yamata

    Może trochę bardziej z sensem Mr. Ostrowski?

    Ja tylko w kwestii merytorycznej - daruję sobie opinię na temat dbania o polskie interesy przez polskich polityków, bo to niedorzeczne... ;)""Otóż kwestia ta przedstawia się następująco; "zdezelowane fregaty" - są przypadkiem ;) - najnowocześniejszym sprzętem jaki kiedykolwiek był w posiadaniu polskiej marynarki."Podobnie "zagrażające użytkownikom(?) samoloty transportowe C-130" - są najpopularniejszymi, będącymi ciągle w użyciu i mającymi wciąż dużą przyszłość samolotami transportowymi. I są raczej zdecydowanie lepsze od naszych antycznych - nomen omen - AN-ów 22."Tych paredziesiąt podarowanych nam "Hummerów" też pan "dyskretnie" pominął... ;)""Rozumiem modny antyamerykanizm i tendencyjność służącą ogólnej wymowie artykułu. Ale pan Ostrowski winien stanowczo przestać wypisywać androny w poważnym tygodniku opinii. Troszkę obiektywizmu i troszkę więcej orientacji w temacie, bo podobne twierdzenia naruszają wiarygodność "Polityki". A tą cenię głónie za umiar, rzetelność i obiektywizm.""Oczywiście warto zauważyć, że niewiele z tego wszystkiego mamy. Ale czy o to chodzi? Podobno sojusznika wspiera się bezinteresownie? "A nawet jeśli nie - to jakim prawem mamy rządać najnowszych dostępnch technologii? "Możemy liczyć co najwyżej na wdzięczność i pamięć Ameryki. A tą trzeba pielęgnować i podsycać, co zaniedbują nasi politycy. ""Warto też uświadamiać USA, że wypinanie się na sojuszników nie popłaca i chluby nie przynosi. Można się nawet uciec do szantażu. Pytanie, czy nasi rządzący umieją i chcą taki manewr przeprowadzić. Dyskretnie i stanowczo a zarazem skutecznie. Najlepiej przy pomocy mobilizacji polonii amerykańskiej, oraz polskiego lobby w stanach - bo tylko ta ma bezpośrednie przełożenie na prezydenta (głosy wyborcze).""Nad tym wszystkim możemy sobie wspólnie pogdybać - bo zarówno moje, jak i pańskie pisanie - niczego nie zmieni, ani do niczego nie doprowadzi. Co najwyżej do błędnych i krzywdzących wniosków, kiedy pozwalamy sobie na wpadki. Tyle że pan, w odróżnieniu ode mnie - "utrzymuje się z pisania - zawodowo. I profesjonalizm powinien emanować z każdego pańskiego słowa...""Czego sobie i panu życzę. Pozdrawiam. " """"