Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak Olaf mnie ocalił

(3)
2006-03-01 15:31 | Polityka.pl
  • 2006-03-01 15:31 | Daniel

    okragla kula

    podoba mi sie stwierdzenie o chlopcach biegajacych za "okragla kula". swoja droga bylby niezly ubaw gdyby nie byla okragla a np. kwadratowa, triojkatna itd. ;)"
  • 2006-03-02 11:15 | gruba

    Dzień dobry, panie Ludwiku

    Cos bym chciała napisac madrego, ale nie jestem prawie w stanie. Niestety, posiadam taka sama sytucje domową. Mam mądrzejsze od siebie dziecko. Uwazam, że wychowanie berbecia czy majtka na istote przewyzszająca mentalnie rodzica jest niezwykłym przedsięwzięciem intelektualnym i edukacyjnymm. Moze nalezałoby dorastać razem z dziecmi?"A może nie? Kto to wie? Na starośc przeciez i tak się dziecinnieje."Zgodna jestem rowniez w kwestii oceny sportu jako zjawiska socjologicznego. Zawsze byłam zdania, że uganianie się dwudziestu dwóch facetów za jedna kulą to przesada. Zwłaszcza gdy się nie trafia, gdzie trzeba. A jesli się juz trafi i pojawi się stwierdzenie; Polak potrafi, zawsze warto dojsc do sedna i zapytac w co sie trafiło.W swiatło, do bramki, miedzy poprzeczki, w ledzwie, w udo czy poza linie?"Czy gol, czy aut, czy faul czy pudło, czy sie wstało czy padło- rośnie sportowe stadło a z treningiem znika sadło. "Czego sobie winszuje. Mam 5 kilo do zrzucenia.A techniczne mozliwości sa za słabe, by sie ich pozbyć. Taka oto nastała gierka. "W obierka.