Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Świat za darmo?

(2)
2006-03-02 02:40 | Polityka.pl
  • 2006-03-02 02:40 | makin

    i?

    Ten artykul to chyba na zamowienie? Jezeli wielkie korporacje nieumieja sie dostosowac do zmieniajacych sie praw rynku to ich problem. Internet wymusil i nadal wymusza zmiane podejscia do klienta - i bardzo dobrze. Wymusza konkurencje i rozbija monopol. Czy dobrym zjawiskiem jest kladzenie lapy jednej firmy/korporacji na informacji ktora powinna byc ogolnodostepna, albo ktora nalezy do wszystkich? "A pozatym jesli idzie o firmy fonograficzne - ich sposoby wyliczania strat spowodowane piractwem pozostawiaja wiele do zyczenia i sa ogolnie krytykowane. I dopoki plyta z filmem muzyka bedzie kosztowala duzo ( z czego i tak 98% ceny zgarnia firma produkujaca ) dopoki bedzie istnialo piractwo. "Jednym slowem, okazalo sie ze klient dzieki internetowi zyskal wybor produktu co nieodpowiada niektorym.