Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Zakorkowani

(6)
2006-03-09 12:06 | Polityka.pl
  • 2006-03-08 19:40 | Witold Banasik

    Korepetycje korkuja edukacyjna lampe Alladyna

    Witam serdecznie"Korepetycje byly, sa i beda. To naturalny sposob na podnoszenie swych kwalifikacji. Nawet najlepsza szkola czy uczelnia nie zapewnia tego co zapewni nauczyciel z prawdziwgo zdarzenia. W sporcie i w sztuce tez trzeba miec swego mistrza i samym byc uczniem a potem czeladnikiem wpierw, aby byc moze w przyszlosci samego mistrza przewyzszyc. "Zmierzam do tego, ze tylko praca czy nauka w nie licznym gronie, najwyzej trzech, czterech osob ogarnietych pasja nauczenia sie przedmiotu, rzemiosla a potem piecia sie w gore az na wyzyny artyzmu czy mistrzostwa w danej dziedzinie nauki sztuki, czy sportu maja sens."Oczywiscie dawanie i tzw branie korkow (korepetycji) tylko po to by nauczyciel za nas odrobil zadanie domowe albo przygotowal li tylko do jednego, chocby najwazniejszego z waznych, egzaminow a przy okazji dorobil sobie do lichej szkolnej pensji jest z gruntu bezsensowne i szkodliwe spolecznie."Sam udzieielalem korepetycji przez lata z j. angielskiego na poziomie gimnazjalnym i traktowalem to jako ciagle doskonalenie jednych i tych samych uczniow, az do skonczenia prze nich szkoly z wynikami celujacymi z mego przedmiotu. Z niewygorowanych oplat za lekcje odprowadzalem podatek i tak dalej. Oczywiscie to mnie w pelni nie usprawiedliwia. Ale jesli chory system edukacyjny i niewydolne panstwo zmusza ludzi z wysokimi kwalifikacjami i wielkimi ambicjami do ucieczki i pracy za granica, to moje i innych korepetycje sa tylko lataniem dziur w nieefektywnym i korupcjogennym polskim systemie oswiaty. Mimo wszystko bije sie w chude piersi. Mea culpa."pozdrawiam"Witold Banasik"
  • 2006-03-09 12:03 | Fizyk

    Zakorkowani

    Jeśli ilość godzin matematyki(dla klas mat.fiz) spadła w liceum o 1/3 a fizyki - o połowę w porównaniu z latami osiemdziesiątymi, to o czym my mówimy.Nie ma pieniędzy na zajęcia w grupach, nawet w dość zamoznej Warszwie klasa licealna musi(!) miec minimum 32 uczniów.Cudów nie ma - nasze pseudoreformy nie cofnęły nauki do średniowiecza!!!Na dodatek polski uczeń liceum ma 15 przedmiotów w śladowym wymiarze godziny tygodniowo, w krajach "cywilizowanych" ma poziomie liceum wybiera "3-6.W danej grupie wszyscy uczą się do danego egzaminu na danym poziomie - u nas w klasie licealnej jedni dany przedmiot będą zdawać na poziomie rozszerzonym, inni podstawowym, ajeszcze inni - wcale(i mają tez odpowiednią motywację).U nas miesza się w gimnazjum ze względów ideologicznych zdolnych i ambitnych z niezdolnymi i,co gorsza, wykolejonymi.Naświecie oni się spotykają w starszych rocznikach głownie w szkolnym autobusie i na lekcjach WF.Dlatego nie dziwi, że szkoła musi być wspomagana przez korepetytorów.Choć korepetycje istnieją dośc masowo również w najdroższych warszawskich szkołach prywatnych.Nawet tych z czesnym 20tysUSD rocznie."Na pewno na to zjawisko nie pomogą konkursy ani działania administracyjne - przyczyny są głębsze.I tylko szkoda, że autorka do nich nie sięgnęła , powielając stereotypy!!!
  • 2006-03-09 12:06 | wiolek

    Niestety trzeba

    Niestety trzeba przyznac ze taka jest rzeczywistość polskiej edukacji. Nieudane reformy, rozwój szarej strefy edukacji sprawił, że to jakie mamy wykształcenie nie zalezy od nas ale od nauczycieli i od tego ile jestesmy w stanie zapłacic za nauke. Przykre ale niestetty prawdziwe ;(
  • 2006-03-11 14:28 | artur

    główny korek to nauczyciel z tamtej epoki

    wydaje mi sie,że problem korepetycji wynika przede wszystkim z tego, iż cały czas w polskim szkolnictwie zatrudniani są nauczyciele z tamtej epoki, często bez odpowiedniego przygotowania, a jedynie po kursach dokształcających, sam byłem uczniem takiej nauczycielki z matematyki, a oni zabierają poprostu godziny pracy tym dobrze i solidnie wyedukowanym"młoda kadra z kolei, aby lepiej zarobić (w szkole sie nie da,bo jest mało godzin) zmusza uczniów do zwyczajnego łapówkarstwa, czyli mówiąc wprost uczy młode następne pokolenie kryminogennego postępowania"wniosek; stara kadra w 90% beznadziejnie wykształcona na tzw. pomostówki i problem się sam rozwiąże"
  • 2006-03-13 08:22 | Joanna Stępień-Gawlicka

    poproszę o więcej

    Czy nie planujecie Państwo, czasem, publikacji rankingu szkół niższych poziomów niż licealny? "Jestem mamą czterolatka. Żeby było straszniej, to nie tylko czytam alarmujące doniesienia prasowe ale czasem pomagam uczącym się dzieciom sąsiadów... Gdzie ja poślę mojego Franika do szkoły? "Czy można prosić o podpowied%u017A dla swieżej wody warszawiaka - które szkoły są prowadzone przy Wydziale Pedagogicznym UW?