Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna PiS z pismakami

(14)
2006-03-15 15:55 | Polityka.pl
  • 2006-03-15 10:50 | z Berlina

    co nas czeka?

    Szanowny Panie Redaktorze! Cekalem na pelny tekst tego redakcyjnego komentarza z utesknieniem, bo pierwsza jedna trzecia opublikowana z wyprzedzeniem w onlinowym wydaniu Polityki nie pozwalala na pelna ocene. .... Jakby przez przypadek, a moze zbieg okolicznosci (chos niektorzy twierdza, ze przypadkow nie ma) obejrzalem wczoraj w TV 3Sat (dla niewtajemniczonych, bardzo dobry program redagowany wspolnie przez telewizje niemiecka i austriacka) magazyn Kultur-Zeit a w nim znamienny reportarz o Panu Premierze Berlusconim. Pokazano tam fragmenty wywiadu na zywo, jaki Pan Berlusconi udzielil jednej z czolowych i fachowo znakomitych (takze dociekliwych) dziennikarek telewizji RAI. Poniweaz w pewnym momencie Pan Berlusconi poczul sie napastowany, zarzucany niewlasciwymi pytaniami, niewlasciwie rozumiany czy wrecz worogo traktowany, zapowiedzial, ze jesli natychmiast nie bedzie mogl mowic tylko tego co chce zamiast odpowiadac na glupie pytania, to zabierze manatki i pojdzie do domu. Jako swoj najpowazniejszy argument podal, ze ten kraj to jest jego, ze ta telewizja tez jest jego, wiec moze mowic i robic co chce i jak chce. No i zrobil, bo jak pani dziennikarz zadala mu kolejne trudne pytanie, to wstal i usciskawszy jej na do widzenia dlon powiedzial mniej wiecej tak; %u201Epani jest wrzodem na ciele wloskiego dziennikarstwa, od jutra pani juz tu nie pracuje%u201D. I tu pan Premier Berlusconi mial swoje racje. Po pierwsze, to nalezy do niego chyba 8 z 10 operujacych we Wloszech stacji telewizyjnych. Po drugie, jak juz oglosil sie Napoleonem (bo %u201Enikt nie zrobil tyle dla co onWloch a to tak samo jak to, co Napoleon zrobil dla Francji%u201D) i Jazusem (bo %u201Ejest meczennikiem dla Wlochow i za Wlochy%u201D), to teraz smialo moze powiedziec, ze ten kraj to ja. I tu nasunela mi sie nastepujaca refleksja; przeciez skas to znamy, moze (jeszcze) nie kropka w kropke, ale.... Pan Jaroslaw Kaczynski tez przeciez byl meczennikiem, bo jak sam mowi walczyl i siedzial za Polske. I jest nim dalej bo wzal przeciez na siebe wiecej niz mityczny obowiazek Herkulesa. To, ze jest Napoleonem, nie wymaga komentarza. Teraz pozostaje juz tylko zostac wlascicielem mediow. I ten cel tez zamierza szybko osiagnac (Radio Maryja i TVRAM juz staly sie oficjalna platforma porozumiewania sie wladzy z narodem). Teraz kolej na TVP, a reszte sie jako spolecznie skodliwa zlikwiduje, na mocy np. nowej ustawy albo lepiej, konstytucji. Skok na kraj tez juz jest, bo jak sie uzyska kontrole nad sektorem bankowo-finansowym (vide dzisiejsze wystapienie sejmowe Pana marszalka Jurka), no wiec tak jakby sie udaje. Przeciez sprawa jest prosta; jak Berluskoniemu udaje sie zrobic wszystko so chce, paktuje z kim chce i wodzi koalicjantow za nos, a do tego jest miedzynarodowo uznawanym i przyjmowanym politykiem i premierem 4 potegi gospodarczej w Europie, to dlaczego Pan Jaroslaw Kaczynski mialby postepowac inaczej. Model sprawdzony. Nie wiem, czy tam co napisalem nie dalem Panu Kaczynskiemu dodatkowych argumentow. Ale juz chyby duzo gorzej byc nie moze.... Dobrze, ze Pan, Panie Redaktorze, ten komantarz napisal. Bo mamy teraz ex catedra jasno wyartykuowane obawy. Panskie przypuszczenia sa trafne, tylko czy to wystarczy? Czy Panskie ostrzezenie zostanie zrozumiane i czy spowoduje skok poziomu intelektu i odpowiedzalnosci u czytelnika? Sam Pan pisze, ze media pisane maja ograniczony zasieg. Ale jesli wziac pod uwage ilosc rzeczywistych czytelnikow Polityki (wiodacy periodyk w %u201Eklasie%u201D, naklad) to jest ich z pewnoscia wiecej, niz czlonkow w PiS. A moze by tak czesciej przemowic do narodu? Co tydzien szerzej otwierac oczy?"Ostatnio znowu regularnie czytuje Polityke i pisuje na forum internetowym. Czytajac komentarze do tego, co sam pisze utwierdzam sie w przekonaniu, ze myslacych tak jak ja jest wielu. Teraz czytam w Panskim komentarzu niemal to samo (co prawda ciut lagodniej, ale to lata doswiadczenia) co napisalem (napisalismy, patrz komentarze internautow) do tekstu Pana W. Wladyki z 10-go marca. Znaczy, as tacy co mysla, czuja i maja (jeszcze) zapal. A moze by tak te sily polaczyc? Najwyzszy czas by zrobic cos, by nie dopuscic do tego aby w Polsce zapanowala Kurszczyzna? Moze jeszcze nie jest za pozno. Pozdrowienia z Berlina!"
  • 2006-03-15 13:20 | A.M.

    Re: WojnaPiS z pismakami

    To co glosi Wielki Brat, czyli potrzebe obsadzenia PIS-owcami administracji lokalnej, stanowisk kierowniczych, cenzurowanie mediow, naciski na niezaleznosc sadow - to wszystko juz bylo. To "zasada partyjnosci" (princyp partijnosti) Lenina i pare innych dobrze znanych zasad. Ale minelo 100 lat a Polacy pozostaja konceptualnie jakby o jakies 20 lat do tylu."
  • 2006-03-15 14:07 | bmwk

    Re: Tak

    Piękny artykuł Pan napisał. Tylko jednego mi tutaj brakuje - opisu tych wszystkich dziennikarzy, którzy "chodzą" na postronku polityków, biznesmenów, którzy piszą artykuły na zamówienie, itp, itd. Jeżeli o takich dziennikarzach mówi się, że są wolni to ja dziękuje. A najgorsze jest to, że o nich się nie mówi, nie piętnuje się. I pan również to przemilczał. Sądzę, że raczej o takich dziennikarzach i takich mediach mówił Pan Kaczyński. A poza tym jest takie powiedzenie "uderz w stół a nożyce ....". I na koniec mam takie pytanie; dlaczego dziennikarze (nie wszyscy) nie mówią jakie mają poglądy, sympatie polityczne. Każdy artykuł powinien się zaczynać; jestem zwolennikiem takiej a takie partii, mam takie i takie poglądy. Większość kreuje sie na bezstronnych , ale przecież tak w większości nie jest. Ile to mniej krwi by sie napsuło.
  • 2006-03-15 14:16 | z Berlina

    Polska wg Pana Kurskiego

    I jak tu zachowac poczucie, ze to co sie teraz w Polsce wyprawia to wykladnik demokracji a nie po prostu paranoja. Chyba, ze oba te okreslenia przybraly w IV Rzeczypospolitej znamiona synonimu....."Wezmy na przyklad wzorowego syna Prawa i Sprawiedliwosci, dziennikarza i ideologa, Pana Kurskiego. Jak uslyszal lub tez jak mu doniesiono, ze w trawie zapiszczalo iz moze byc posadzony o bycie Zydem, to zaraz sie od tego publicznie zdystansowal jak od zarazy. Pewnie byloby podobnie gdyby ktos puscil wiesc, ze Pan Kurski jest homo, albo, ze jego dziadek byl czlonkiem armii czerwonej. Pan Kurski podjal wiec odpowiednie kroki w mediach, takze tych co mowia tylko prawdziwa prawde i oznajmil, ze czje sie takim plugawym pomowieniem obrazony i upokorzony. Obrazonym i upokorzonym za nazwanie Zydem moze byc tylko ktos z nadludzi. Tyle, ze nadludzi mielismy juz kiedys w Europie i w Polsce, ci nieco starsi od Pana Kurskiego zaznali tego na wlasnej lub rodzinnej skorze. Jesli Pan Kurski sam nie rozumie o co chodzi a ma dzieci w wieku szkolnym, niech zapyta. Jesli nie, nich pojdzie do przyjaciol z koalicji, np. do Pana Leppera lub lepiej do Pani Berger (w koncu maturzystka). A jak Pan Kurski juz udowodni kim nie jest to nie pozostanie mu nic innego jak wystapic z wnioskiem do sejmu o powolanie sledczej komisji napletkowej. Komisja zas powola specjalna policje, ktora znienacka bedzie sciagac bielizne kazdemu napotkanemu Polakowi plci meskiej (pewnie by wolala zenskiej, ale coz, pech), aby %u2013 po wczesniejszym wylegitymowaniu i zapisaniu w kartotece danych osobowych, orientacji seksualnej, tytulow ulubionych ksiazek, kontakow i adresow %u2013 oddzielic tych co powoduja u Polaka Kurskiego odraze i obrzydzenie od tych co nie (tu brakuje jeszcsze wytycznych, przynajmniej oficjalnie). No coz, poniewaz z tymi bez napletkow trzeba bedzie cos zrobic, no to moze tak jakis oboz. Ciekawe, czy tym co zadeklaruja podpisanie Polkslisty beda przyszywac napletki?. Tylko skad je brac? Od prawdziwych Polakow ochotnikow?. Toz wtedy jednym cieciem bedziemy mieli w Polsce samych obrzezanych, no i co zrobic jak przeszczepy sie nie przyjma? A moze importowac? Jest kilka krajow na swiecie, gdzie zbednych napletkow jest od groma. Czy powstanie wtedy w Polsce narodowy bank napletkow? I kto zrobi na tym (nomen omen) interes? Bobrze by bylo, by Bracia Kaczynscy zamim ostatecznei wysla Pana Kurskiego i komisje napletkowa do boju o czystosc rasy zadbali o rozwiazanie tego palacego problemu. Przedtem trzeby bedzie tylko zapewnic najwierniejszym PiS-Owcom (aby nie powiedziec PiS-Baranom) pasy cnoty, aby w nadgorliwosci komisja napletkowa nie posunela sie za daleko."Ciekawi mnie tylko co bedzie, jak po tym totalnym rozliczeniu sie z wewnetrznymi i zewnetrznymi wrogami Panowie Kaczynscy, Gertychowie i Lepperscy, Kurscy i im podobmi pozostana sami. Beda sobie wtedy nawzajem sciagac spodnie czy moze w poplochu przyszywac napletki?"
  • 2006-03-15 15:51 | J.B.

    WojnaPiS z pismakami

    Rowniez z wielkim niepokojem obserwuje sytuacje w Polsce.Coraz bardziej przypominamy zascianek.Kaczynscy sa na najlepszej drodze,zeby z Polski uczynic druga Bialorus!!!
  • 2006-03-15 15:55 | bebe

    Tak

    Szanowny Panie Redaktorze, w pełni zgadzam się z Pańskim komentarzem. To. co wyprawiają obaj bracia, przekracza wszelkie normy. zamiast iść do przodu, cofamy się. Grzebiemy się w przeszłości, która (z całym szacunkiem) powinna należeć do historyków. jesteśmy w UE, więc róbmy wszystko, aby nam na dobre wyszło członkostwo w UE. od rozliczania ubeków i szukania "układów" nie przybędzie nam miejsc pracy a młodzież (wykształcona) wyjedzie z kraju, ani się obejrzymy. Większość moich znajomych i przyjaciół ma dość tego bagna i stagnacji. Niestety w przypadku braci Kaczyńskich sprawdzi się powiedzenie ; Miałeś chamie złoty róg ......
  • 2006-03-15 17:02 | Barbara

    trzy grosze z USA

    Kazdy szanujacy sie dziennikarz z niezaleznego pisma czy stacji radiowej lub telewizyjnej nie powinien byc stronniczy w przedstawianiu faktow,nawet jesli przynalezy do jakiejs partii , co jako prywatnemu obywatelowi przeciez wolno."Mielismy juz partyjnych dziennikarzy w partyjnych mediach(innych wtedy nie bylo poza radiem Wolna Europa)."Kazdy dziennikaz pracujacy dla niezaleznych mediow, ktory w jakikolwiek sposob uzaleznia sie i co za tym idzie uzaleznia tez swoje opinie , od jakiejs grupy spolecznej czy konkretnych osob nie jest przyzwoitym dziennikarzem , jest poprostu sprzedawczykiem , bo przeciez nie robi tego bezinteresownie."Ja uwazam ze zarowno dziennikarstwo w Polsce jak i cala polska spolecznosc maja jedna wade , nie potrafia wymieniac pogladow czy przedstawiac swojego stanowiska bez obrazania wspoldyskutanta."Kazda wymiana zdan z udzialem dwuch polakow polega na udowadnianiu az do grobowej deski , ze to on wlasnie ma racje i to jego jest ta "najprawdziwsa prawda"."Dopuki Polacy nie naucza sie respektu dla drugiego czlowieka wlacznie z poszanowaniem jego pogladow i orientacji, doputy bedziemy ogladac rozne "widowiska""w TV , sluchac i czytac rzeczy przy ktorych nasuwa sie pytanie "gdzie ci ludzie zostawili rozum i godnosc swoja".
  • 2006-03-16 12:09 | Marek Morawiec

    zagraża nam populizm i totalitaryzm

    W Polsce są wolne media co jest wielkim naszym sukcesem.Niestety są one solą w oku aktualnie rządzacej partii, która potrafi jak na razie tylko niszczyć i walczyć ze wszystkimi rzucając populistycznymi haslami. Jeżeli ich twarzą medialną jest Jacek Kurski to tylko się bać co będzie dalej.
  • 2006-03-16 15:29 | Marek Morawiec

    zagraża nam populizm i totalitaryzm

    W Polsce są wolne media co jest wielkim naszym sukcesem.Niestety są one solą w oku aktualnie rządzacej partii, która potrafi jak na razie tylko niszczyć i walczyć ze wszystkimi rzucając populistycznymi haslami. Jeżeli ich twarzą medialną jest Jacek Kurski to tylko się bać co będzie dalej.
  • 2006-03-17 18:30 | Ryszard

    opinia

    Większość mediów jest niezależna i wolna , niektóre"nie-zwłaszcza regionalne.Część mediów przejawia swoje"sympatie, ale to akurat jest miłe.Jeśli relacja jest"rzetelna można leciutko sympatyzować z rozmówcą czy osobą udzielającą wywiadu- to także pewna radość z życia.Gorzej jest z telewizją zarówno stacjami prywatnymi jak i publicznym. Bardzo często dziennikarze są agresywni, chcą uzyskać włąśnie taką a nie inną odpowied%u017A, zapraszają np. profesora z jakiejś dziedziny i chcą być merytorycznie lepsi"od niego-krótko mówiąc tak jak w życiu codziennym "jedni są rzeczowi i kulturalni inni nie.
  • 2006-03-19 10:33 | A.

    Czy media w Polsce sa wolne?

    Oczywiscie ze nie sa wolne. Dlatego ze pisza za pieniadze tych ktorzy im placa. A kto im placi? Wlasciciele. Ich poglady wszyscy znamy. Im Polska przeszkadza, dlatego robia wszystko aby ja zlikwidowac.
  • 2006-03-22 16:41 | bmwk

    Re: Zniewoleni dziennikarze

    Po części przyznaję ci racje. Specjalnie tak napisałem. Ponieważ nie wszyscy sa tak wyrobieni jak ty w ocenie pisma i dziennikarza. Często słyszę; taka i taka gazeta jest "lewicowa" lub "prawicowa", ale to też są tylko opinie tych, którzy to mówią. A gazety bronią się jak mogą przed takimi opiniami. Czy nie łatwiej i dla autora jak i dla czytelnika byłoby na wstępie powiedzieć że w danej sprawie popiera pogląd jakiejś partii? Wtedy by się okazało jakie poglądy dana gazeta popiera (poprzez ilość publikacji o tym samym poglądzie). Bo nie czarujmy sie o tym co idzie do druku decyduje redaktor, on też decyduje jacy dziennikarze publikują swoje teksty. Jeśli gazeta głosi, że jest bezstonna to na dany temat powinny ukazywać się dwie opinie "za i przeciw". Wtedy dopiero wygrają silniejsze argumenty. Najbardziej zbliżona do tego jest POLITYKA. ale spójrz na sondę u góry. Miejsca jest jeszcze na 100 odpowiedzi, a są tylko 4 i powiedz mi jak tutaj wybrać, czy są to wszystki możliwe odpowiedzi? Czy będzie to wiarygodna sonda? Piszesz, o wolności wyboru gazet, ale swojej mamie chcesz narzucić co ma czytać. Spróbuj ja przekonac do swoich poglądów, daj inne gazety. Bo przeciez starszy człowiek tez potrzebuje informacji. Cześć
  • 2006-03-22 16:47 | Zdzisław Kondrat

    Zniewoleni dziennikarze

    Bmwt ;Piszesz, że niektórzy dziennikarze piszą artykuły na zamówienie mało tego nie podają opcji jaką chcą reprezentować - tak się domyślam. O tuż przyjmij do swej świadomości, że każdy kto czyta prasę to wie jakie poglądy dziennik, tygodnik preferuje. Czytając jakiś artykuł w dzienniku lub tygodniku powinieneś domyślać się, że ten dziennikarz ma takie i takie poglądy. I mi się wydaje, że na tym polega demokracja a nie chwalenie jednej opcji i to braci Kaczyńskich. Już myśmy to przerabialiśmy za Gierka a może ty jesteś młody (młoda) i tych czasów nie pamiętasz, - bo ja doskonale. I się wydaje, biorąc twoje rozumowanie, że każdy dziennikarz powinien powtarzać za premierem jaki to dobry rząd i co dobrego zrobił. "A co do artykułów na zamówienie to mi się wydaje, -może %u017Ale myślę ale to już mój problem %u2013 że dziennikarze piszą takie artykuły , aby dziennik, tygodnik lub inne czasopismo było poczytne. W tedy dziennikarz będzie miał pracę ludzie, którzy czytają będą zadowoleni. Dziennikarz powinienen pisać na zamówienie czytelników i tak jest. Bo jak nie będzie pisał na zamówienie czytelników, to taka prasa nie będzie się sprzedawać i on nie będzie miał pracy. A co do wolności dziennikarzy nikt nikogo nie zmusza do pracy wbrew swej woli. Jest tyle czasopism, zawodów, w których można pisać zgodnie ze swą wolą lub wykazać się w innym zawodzie i być nie zniewolonym. "- Miałem już kończyć ale jeszcze o psuciu krwi. Moja mama tyle mi psuje krwi przynosząc do domu mi bo jestem heretykiem, oczywiście do poczytania %u201ENasz Dziennik%u201D, którego to nie chcę ale muszę przeglądnąć jak to powiedział nasz prezydent, Najgorsze to że za moje pieniądze, ponieważ ma 760 zł emerytury i my nas czworo jej pomagamy. Do póki sama czytała było jak było a teraz kupuje cztery dzienniki i dla każdego przynosi do poczytania. A my musimy jej pomagać finansowo i trudno żeby mamie, którą się kocha nie pomóc. "