Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kurs(ki) na media

(3)
2006-03-10 17:10 | Polityka.pl
  • 2006-03-10 17:10 | z Berlina

    co to bedzie?

    Dobrze, ze weszcie ktos probuje pisac prawde. Tyklo, kto to tak naprawde zrozumie?"Wyborcy PiS uwazaja Pana Kurskiego za prawdziwie odwaznego i slusznego, bo chce %u2013 jak i caly PiS %u2013 prawdziwie i sprawiedliwie zrobic porzadek z komunizmem czy postkomunizmem. Ten slogan bedzie jeszcze dlugo najlepsza przynenta i gwarantem taniego sukcesu. "Wyborcy PiS nie sa narodem myslacym ani europejsko, ani globalnie. Nie mysla nawet o Polsce %u201Ew caloksztalcie%u201D, bo nie bardzo wiedza co to jest. Wyborcy PiS zostali w przeszlosci przyzwyczajeni do jednego, moze dwoch dziennikow (czasopism) centralnych (nie liczac Misia i Swierszczyka, bez podtekstow...) i jednej gazety lokalnej, ktore wszystkie pisaly to samo, dla urozmaicenia z rozna szybkoscia. A wiec jesli we wszystkich gazetach stalo to samo, to znaczy, ze musiala to byc prawda. Proste i logiczne."Te prosta logike stosuje, czy pragnie zastosowac PiS i dzis. Powszechnym zrodlem informacji ma byc jedna, no moze dwie stacje telewizyjne (jak juz musi byc ten kapitalizm, to jedna z nich niech i bedzie prywatna) czyli TVP i TRAM. Do tego jakies dwa, trzy dzienniki i tylez tygodnikow. A ze wszystkie beda pisac to samo, ale zgodnie z zasada powszechnej i obiektywnej informacji, z rozna przedkoscia ukazania sie w druku czy na antenie, nie bedzie to wcale monotone tyklo wyjdzie snowu na calkowita i jedyna prawde. "Ludziom nie mozna dac zbyt duzej wolnosci i zbyt duzego wyboru. To prowadzi prosto do anarchii, splatania, kontrrewolucji i %u2013 nie daj boze %u2013 antyrzadowych wystapien. Z tej lekcji dziejow Polski powojennen PiS wyciagnal daleko idace wnioski. "No i dlatego musi powstac rada koordynujaca (i kontrolujaca). Taki niewinny urzad bezpieczenstwa (oczywiscie narodowego), albo takie male dziennikarskie StaSi (dla niewiedzacych, Staatssicherheit, sic!), czy tez po prostu rada etyki dziennikarskiej. Cos podobnego znane jest np. z historii Niemiec po 1933 roku (albo jeszcze z czasow Dzierzynskiego i Stalina w Rosji) wiec i dobrze sprawdzone. "A wybranie Pana Kurskiego jako oredownika i glownego informatora nie jest przypadkowe. Pan Kurski wie jak odkrywa sie larwy i zmije na ciele narodu i jak nlezy rozprawiac sie ze %u201Ezdrajcami%u201D (czy tez czlonkami ich rodzin). Jest wiec prawdziwyn Polakiem."To wszystko juz kiedys w Europie i w Polsce bylo. "Pozostaje tylko pytanie, czy Polacy sa naprawde slepi, glusi i .....? I kto podejmie sie trudnego zadania %u2013 otwierania oczu? "Ten zabieg bedzie bolesny, bedzie tez moze wymagal wiecej niz dzis przypuszczamy. Moze nawet troche poleca wiory. Ale te chore drzewa trzeba zaczac rabac juz dzis, a nie czekac jak urosna i przeslonia caly choryzont. Bo potem, to juz potop...."
  • 2006-03-12 12:34 | Zombie

    Re: WojnaPiS z pismakami

    Zgadzam się z autorem komentarza pt. "Co to będzie?". Martwi mnie jednak również co innego. Minęło tak niewiele czasu odkąd PiS objęło władzę, a już można zaobserwować tyle niepokojących posunięć parlamentażystów. PiS prowadzi doskonałą (z jego punktu widzenia) politykę rozdawnictwa, czym jestem pewien, zaskarbi sobie przychylność ludzi, którym (nie bójmy się tego powiedzieć)jest obojętne co się dzieje np. w KRRiT, jakie komisje śledcze, czy inne instytucje mają powstać itp. Poza tym nie bardzo zdają sobie sprawy z konsekwencji, jakie to może ze sobą nieść. Przyzwyczajenia zostają- państwo ma dać, a co tam na górze się dzieje to mniejsza o to, niech się gryzą między sobą. I państwo daje. Ot becikowe, pomysł senioralnego itp. Od 1989r. żaden rząd RP nie dał tyle "ludowi", co rząd Marcinkiewicza. Ale za jaką cenę?! Jak słusznie napisał internauta z Berlina istnieje niebezpieczeństwo, że niedługo głos krytyki w ogóle nie będzie możliwy, gdyż z miejsca zostanie posądzony o antyrządową (czyt. antypolską) propagandę, czy powiązania ze służbami wywiadu, które to oczywiście trzeba będzie zbadać. Władza braci Kaczyńskich zaczyna coraz bardziej przypominać znaną dość sytuację, w której ktokolwiek, kto ma odmienne zdanie natychmiast brany jest pod lupę i sposobami na poziomie J. Kurskiego jest sprowadzany do parteru. Jestem studentem socjologii i tylko czekam na pierwsze komentarze ekipy rządzącej na temat manipulacji ze strony ośrodków badan opinii, ich niewątpliwie szkodliwej i stronniczej działalności przy publikacji wyników badań. Tylko czekać na organ kontrolujący treść nauczania w szkolnictwie wyższym (albo i wcześniejszym). Zastanawiam się natomiast dlaczego ludzie światli, obdarzeni autorytetem, artści, naukowcy i inni oprócz biadolenia na wykładach i naśmiewania się z posunięć rządu nie wezmą na siebie choć trochę odpowiedzialności za naświetlenie rozwijającej się sytuacji, choćby z prostego powodu- póki jeszcze mogą?!