Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Józek czyściciel

(2)
2006-03-13 12:01 | Polityka.pl
  • 2006-03-13 12:01 | JS

    W sprawie Forrestala

    W artykule o McCarhym autor napisał z taką pewnością o zamordowaniu przez CIA sekretarza obrony J. Forrestala, że zainteresowało mnie dlaczego o tym nie słyszałem. Sprawdziłem więc co jest dostępne w internecie. Po pierwsze Forrestal zginął w 1949 r., nie w 1950. Po drugie - oficjalna (i najczęściej występująca)wersja to samobójstwo, niektórzy dziennikarze oraz brat zabitego podważali tę tezę mowiąc o morderstwie (skok bąd%u017A zrzucenie z okna szpitala, przeleciał 13 pięter, leczony był psychiatrycznie). Po trzecie był politykiem widzącym wszedzie komunistów, także antyizraelskim. Są różne tezy dlaczego go zabito (jeśli w ogóle go zabito), a tylko jedna z nich wskazuje na CIA (inne na Rosjan, Izrael). Autor nawet nie raczył wyrazić takich wątpliwości, dodatkowo podał błędną datę. "Gratuluję" oby tak dalej