Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niech się stanie wola moja

(8)
2006-03-20 15:10 | Polityka.pl
  • 2006-03-20 15:10 | Alicja M

    Jest Pani zaślepiona.

    Zupełnie nie bierze Pani tego pod uwagę, że wybory mogłaby wygrać PO. I byłoby to nowe rozwiązanie, świety spokój z Kaczorami. Nie rozumiem dlaczego?
  • 2006-03-20 16:14 | vox_populi

    Ptaszki w klatce?

    Przekonali sie panowie Kaczynscy&spolka, ze rzadzenie to nie jest prosta rzecz. Nie wystarczy wziac obywateli i opozycje za twarz, jak to bylo za komuny. Polacy zakosztowali co to WOLNOSC, szczegolnie wolnosc slowa i nie pozwola sobie tak latwo tej wolnosci wydrzec. W klatce czuja sie dobrze tylko ci, ktorzy sie w niej urodzili. Ci, ktorzy zakosztowali wolnosci NIGDY nie pozwola sie powtornie zamknac. Nawet jesli bylaby to zlota klatka. Ilez to juz stuleci temu pisal o tym biskup Krasicki? Jak sie okazuje nawet biskupi bywaja rozumni.~~~~Do zaakceptowania byl w wielu punktach program PiS-u, ale absolutnie nie podoba mi sie jego realizacja. Ich agresywny, arogancki, apodyktyczny styl rzadzenia. Co prawda Rzad i partia rzadzaca nie sa po to, zeby sie podobac, lecz po to aby byc skutecznymi. I PiS sie stara. Checi sa, ale wykonanie pozostawia wiele do zyczenia - jak po spozyciu.
  • 2006-03-20 16:52 | telegraphic observer

    wizje, konstytucja, apetyty wolnosci

    Kaczynskiego wizja jest, ze wladza to jej konsumowanie, a nie sluzba. Nie ma on zamiaru negocjowac swojej wizji panstwa i historii z nikim. Zaklada, poniekad slusznie, ze wyborcy polscy podzielaja jego poglady. Ze wladza rozdaje, gwarantuje byt, zaspakaja potrzeby wladzy i ich, wyborcow, jednoczesnie. Nastanie jednosc wreszcie, nie bedzie podzialu na ich i nas. Tyle, ze to jest wysnione, Alicja nie wejdzie do krainy czarow. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~"Po pierwsze, na przeszkodzie stoi Konstytucja, ktore madrze chroni przed wloska choroba rzadow zmienianych co kilka miesiecy. Kanapowa partia Kaczynskich umiejetnie weszla w koalicje z ZChN, potem z Rydzkiem, i chciala na fali tych podbojow podporzadkowac swej wizji PO, a jak nie PO, to Samoobrone i LPR, a potem media, banki, sady, trybunaly ... chciala zbudowac gore lodowa, hierarchie z ptactwem na jej szczycie, jesli nie kaczorami, to z pingwinami na samy wierzcholku tej hierarchicznej zaczarowanej gory. Ale liberalny swiat Unii i nie tylko, ktory wydaje sie byc jedyna kotwica przed zachciankami ptactwa i Polakow, powiedzial, NIE, to nie poleci. Wiecej, gorzej, okazalo sie, ze Kaczory sa sloniami w tym skladzie, jakim jest nowoczesne panstwo."~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~"Po drugie, doszlo do szargniecia sie z inna wolnoscia. Juz nie mediow, ale ekonomii. Z wolnoscia finansow i bankow, pieniadza i stop procentowych, wydajnosci i inwestycji. Napisal ktos, ze w Polsce czlowiek zazywajacy wolnosci ekonomicznej, czyli ambitnie pracujacy, ksztalcacy sie, wytrawnie odbijajacy pilki podawane ze zglobalizowanego swiata, jest gejem. Jest mniejszoscia, na ktora reszta patrzy jak na odmienca. I teraz fundamentalne pytanie; Czy demokracja to jest dyktatura wiekszosci, czy raczej zagwarantowana ochrona praw mniejszosci? Oto jest wyzwanie dla szarych komorek kopciuszka polskiej transformacji, czyli polskiej iteligencji, ktora mam wrazenie zdycha demograficznie, czyli nieublaganie, ale jeszcze przez lata. Gnebi mnie powazniejsze pytanie; czy jej idee sa wiecznie zywe?
  • 2006-03-21 21:32 | Zombie

    Żałosna gra PiS

    Poczynania PiS, a właściwie jego jedynego pana i władcy, jakim okazuje sie bardziej rzutki z braci Kaczyńskich (pewnie dlatego to nie on startował do wyborów prezydenckich)zupełnie nie odbiegają od taktyki przyjętej od momentu wygrania wyborów. W tym przypadku NIE JEST MOŻLIWE aby J.Kaczyński nie zdawał sobie sprawy z tego, jak potoczy się głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu. To nic innego, jak przemyślany sposób usprawiedliwienia się przed wyborcami sceptycznie nastawionymi do koalicji z Samoobroną. A winna oczywiście znów będzie Platforma. %u015Amieszne, zaledwie pare miesięcy temu PiS objęło władzę, a już teraz domaga się ponownych wyborów Czyżby liderzy partii naprawdę wierzyli, że w ciągu tego krótkiego czasu tak bardzo zmieniły się zapatrywania wyborców? Wszystko wskazuje na to, że to nie, jak mówił J. Rokita, Samoobrona, czy LPR są elementem destabilizującym. To PiS i jego liderzy z nikim na dłuższą metę nie potrafią i nie chcą dojść do porozumienia. PiS byłoby usatysfakcjonowane jedynie w momencie posiadania absolutnej większości w Sejmie i Senacie. "Odnośnie do komentarza Telegraphic Observer; powoływanie się na konstytucję w sporze z PiS może być tylko ze szkodą dla konstytucji. Jestem absolutnie przekonany, że gdyby tylko było to w zasięgu Kaczyńskiego, zapragnąłby ją zmienić. Wtedy dopiero by się rządziło!!!
  • 2006-03-21 22:05 | andrew

    Re: Cienki Jarek

    wyjechalem z polski kilka lat temu...na szczescie bo nic z tego co sie dzieje nie mozna zrozumiec.to sa widoczne objawy paranoi.wspolczuje wam...nie jemu.
  • 2006-03-22 09:19 | telegraphic observer

    Cienki Jarek

    Dzisiaj juz chyba wyraznie widac jakich politycznych cieniasow wybrali Polacy, "ogromna wiekszoscia". ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~"PO mogla wejsc do koalicji rzadowej z nimi, gdyby miala solidne gwarancje, ze mimo wyborczej hucpy jej plan rzadzenie nie zostanie zmieciony i zmanipulowany, tak jak to sie stalo po czesci z o wiele slabsza UW. Bowiem plan PO zakladal rzeczywiste reformy, glebokie i godzace w sedno, twarde, ale po 3-4 latach przynoszace solidne korzysci spoleczne i ekonomiczne. A nie jakies fatasmagorie lustracyjno-poscigowe, propagandowe chwyty zaspakajajace tysiace apetycikow malych lobbies kosztem interesu narodowego, bezustanne przesypywanie piasaczku z ostatnich 17 lat, przesiewanie plew od szczerego kwarcu, a tymczasem czas leci nieublaganie. Fundusze UE sa marnowane, bezrobocie zamiast malec, rosnie, budzet pozycza coraz wiecej, marnotrawstwo biurokracji i niewlasciwych systemow oslonowych rosnie, korupcja ma sie coraz lepiej, prywatyzacja i inwestycje zagraniczne coraz gorzej, euro ucieka, umiejetnosci i ambicje ekonomiczne mlodziezy sa bezpowrotnie marnowane. Tym bardziej, ze prezydent nie byl i nie jest arbitrem w tej konfrontacji pogladow na reformy i panstwo miedzy PO i PiS, lecz w twardej opozycji do programu PO. To PiS nie ma moralnego prawa, aby ujadac, ze PO zerwalo te negocjacje. Do nich, zwyciezcy wyborow do Sejmu, z ich prezydentem u boku, nalezal psi obowiazek stworzenia trwalej koalicji. Mogli, i nadal moga to robic z kim im sie zywnie podoba, ale musza ponosic konsekwencje swoich krokow. Chcieli czescia odpowiedzialnosci podzielic z PO, i sprytnie wszystkie konsekwencje zwalic na PO. To sie nie udalo. Teraz tweirdzenie, ze jesli jest sie przeciw rozwiazaniu Sejmu i uwolnieniu PiS od wszelkich konsekwencji ich 5-miesiecznego rzadzenia, w ktorym PiS wykazuje sie impotencja, to nie ma sie prawa krytykowania rzadu po wsze czasy jest zwyklym kwakaniem na stawie. Takie kwakanie nie utrzyma sie w zadnym sadzie historii. "~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~"Pomysl z przedpielgrzymkowymi wyborami jest zaiste diaboliczny, ale chyba jednak mimo calej slusznosci i wymownosci Cienkiego Jarka, nie przejdzie. Spodziewam sie, ze juz w niedalekiej przyszlosci CJ bedzie spiewal zupelnie inna piesn jedynie slusznego wyboru jesienia 2005, ktory powinien trwac po wsze czasy, a przynajmniej do jego smierci. Hehehehe.
  • 2006-03-22 09:44 | Mariusz Gotib

    Pytanie: kto jest zagrozony

    Widzę, że p. Janina pokazuje swoją sympatię polityczną. W końcu dzięki swym pogladom mogla napisac ten artykuł. Gdyby jendak pochwalala drugą "ciemną" stronę jej stolek bylby zagrozony. /zastanawia mnie wogole czy ten komenatrz bedzie ukazany/"Osobiście uważam, że droga wyborów jest pewnym sposobem. Jesli spoleczeństwo ponownie wybierze PIS, zada pewien cios wpływowej dotychczas oligarchii, która zauwazy ze mediom - ich narzedziu - nie udalo sie jednak Polakom zrobić wody z mozgu. Jesli jednak zdeserowani Polacy wybiorą PO sprawy wrocą "do normy", jak za czasów SLD, czyli; każde "cfaniak" bedzie czul sie bezpiecznie. Stąd taka sympatia wplywowych ludzi (vide Balcerowicz itp) do Platformy Obywatelskiej. Przecież Donald Tusk jest wygodny...